„Jeżeli ja kupuję działkę, to patrzę co się dzieje i co było w danym miejscu. Myślę logicznie. To jest strefa przemysłowa, no kurczę, wszystko może tam powstać, więc warto tam wchodzić czy nie warto?“ - tłumaczyła mieszkańcom radna Agnieszka Kupis.
fot. Magdalena Kruszka
Łabiszyn, ul. Przemysłowa, mieszkańcy, Partners, uciążliwości, odpady
Jest lepiej, ale może być gorzej
Mieszkańcy okolicy ul. Przemysłowej ponownie przybyli na sesję Rady Miejskiej, żeby powtórzyć swoje obawy, co do działalności firmy Partners. Burmistrz Łabiszyna przyznał, że stał się wyczulony na działalność tej firmy i nie dostrzega uciążliwości, o których mówią mieszkańcy.
Na ostatnią sesję Rady Miejskiej w Łabiszynie wrócili mieszkańcy miasta niezadowoleni z działalności firmy Partners, przetwarzającej odpady. O ich pretensjach i roszczeniach pisaliśmy pod koniec grudnia. Zdaniem mieszkańców działalność firmy nadal może być uciążliwa, choć obecnie firma wstrzymała swoje prace. Natomiast zdaniem burmistrza, radnych i organów kontrolnych, nie ma przeszkód, żeby firma mogła dalej funkcjonować.
- Sytuacja na naszym terenie, na ul. Przemysłowej zmieniła się, ale nie jest jeszcze tak, jakbyśmy chcieli - mówił Jan Ludwiczak. - Zdecydowanie uważamy, że firma „Partners“ nadal łamie prawo, a szczególnie chcielibyśmy zwrócić uwagę na decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach wydaną przez burmistrza Łabiszyna 11 września 2014 roku. Ta decyzja właściwie od zawsze nie jest przestrzegana przez firmę „Partners“. Zastanawiamy się, dlaczego tak się dzieje i nie wiemy tego do końca.
Jan Ludwiczak zwracał uwagę na to, że firma nadal pracuje nieustająco, czyli 24 godziny na dobę siedem dni w tygodniu, a nie od poniedziałku do piątku na dwie zmiany. Podkreślał, że działalność firmy jest uciążliwa ze względu na hałas, co doskwiera mieszkańcom zwłaszcza latem. Pytał, jakie działania Urząd Miejski podjął, żeby decyzja burmistrza była przestrzegana przez firmę Partners.
- Działalność firmy nie pozostaje bez wpływu na środowisko - mówił Jan Ludwiczak. - To, że te śmieci teraz są sprzątane to fakt, ale pamiętajmy o tym, że teraz firma „Lafarge“ odpadów nie odbiera, więc intensywność działania jest zdecydowanie mniejsza. Widzimy, że w ziemi na poboczach śmieci pozostają i oczekujemy, że firma zostanie zobowiązana do usunięcia tego zanieczyszczenia. Co do naszych działek, to pozostaje nam droga cywilna, o której też nie zapominamy.
Mieszkaniec Łabiszyna zwracał uwagę, że firma co prawda podjęła działania będące następstwem kontroli WIOŚ-u, polegające na zamontowaniu siatki uniemożliwiającej rozwiewanie odpadów, ale siatki zostały zamontowane tylko od strony ul. Przemysłowej, natomiast pozostałe boki działki nie zostały zabezpieczone. Mieszkańcy domagają się również ustawienia na ulicy Przemysłowej znaku zakazu postoju i zatrzymywania się.
Burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek przypomniał, że ul. Przemysłowa znajduje się w strefie gospodarczej. Podkreślił, że za sprawą mieszkańców władze miasta bardzo wyczuliły się na działania firmy Partners.
- Ja pozwalam sobie codziennie osobiście monitorować funkcjonowanie tej firmy poprzez kilkakrotne przejeżdżanie i wręcz wychodzenie z samochodu od strony lasu i posłuchanie, co tam się dzieje na terenie tej firmy i muszę powiedzieć, że ja mam zgoła odmienne spostrzeżenia, bez względu na to, czy się państwo z tym zgadzacie czy nie - stwierdził burmistrz. - Uczuliłem panią inspektor, żeby czyniła to samo. Pojawiamy się w różnych godzinach. Panią przewodniczącą również dwukrotnie pozwoliłem sobie tam zabrać. Nic się tam złego nie dzieje. Wręcz przeciwnie. Firma jak zdecydowała, tak czyni i zmniejsza ilość odpadów, choć teraz jest przestój.
Burmistrz poinformował, że firma była ostatnio kontrolowana przez sanepid i WIOŚ. Do gminy dotarło stanowisko sanepidu, w którym pojawiła się informacja, że przetwarzane odpady nie są zaliczane do odpadów niebezpiecznych oraz że nie stwierdzono zagrożenia epidemiologicznego ani też uciążliwości zapachowych spowodowanych działalnością na tym terenie. Gmina nie dostała co prawda protokołu z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, ale burmistrz poinformował, że zalecenia, które są do zrealizowania, nie skutkują tym, żeby firma Partners musiała zaprzestać swojej działalności.
- Nawet jeżeli państwo mówicie o przyjeżdżających tirach, których ja nie widzę za bardzo, a naprawdę się wyczulam, i jeśli mówicie, że one zostawiają rozlane substancje czy jakieś odpady, to ja państwu powiem jedną rzecz, wystarczy pojechać do Smerzyna i przejść się wokół jeziora, to jest taki horror odpadowy, że to, co dzisiaj jest na ul. Przemysłowej, to jest po prostu bajka - stwierdził burmistrz Łabiszyna, i dodał, że w samym mieście wzdłuż ulicy Pogodnej i Romantycznej w lesie także zalegają odpady, które co roku harcerze w ramach akcji sprzątania zbierają do kilkudziesięciu worków. - Ja osobiście nie dostrzegam i nie potwierdzam ani jednego zdania głoszonego przez państwo.
Burmistrz odniósł się także do zarzutu wobec firmy o prowadzeniu prac także w soboty i w niedziele. Zaznaczył, że panuje wolność wykonywania działalności gospodarczej i jeśli jest dodatkowe zamówienie ze strony firmy Lafarge, to firma Partners to zamówienie realizuje. Zwrócił uwagę także na to, że w weekendy pracuje także lekarz, ale także hurtownie budowlane, markety i stacje benzynowe.
- Po ostatniej sesji można było odczuć, że na terenie Łabiszyna powstaje bomba ekologiczna - mówił burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek. - Zrobiliśmy wszystko, żeby nawet jeżeli firma „Partners“ na początku może działała trochę szałaputnie, to dzisiaj jest chyba jedną z najbardziej starających się przestrzegać zasady, które wynikają z ustaw o ochronie środowiska.
Udział w dyskusji wzięli także radni. Zenon Mikuła stwierdził, że nie widzi tam żadnych tirów, które miałyby stać przed zakładem. Przyznał, że nawet około 22:00 zatrzymał się koło firmy i niczego niepokojącego nie słyszał. Podkreślił, że mieszkańcy powinni być zadowoleni, że firma pracuje także podczas nocnej zmiany, bo wtedy szybciej upora się z zalegającymi odpadami.
- My mamy inne zdanie - powiedział Jan Ludwiczak. - To, że na ulicy Przemysłowej teraz po kontroli WIOŚ-u jest sprzątnięte, że nie ma pracy w nocy, to jak najbardziej prawda. Ta praca w nocy była intensyfikowana latem. To, że w tym momencie nie występuje to w takiej skali, nie zwalnia nas z obaw przed tym, co będzie się działo w czerwcu.
- Nie zakładajmy, że coś będzie - stwierdziła radna Agnieszka Kupis.
- A państwo zakładacie, że firma działa poprawnie - odrzekł Jan Ludwiczak.
- Jeżeli by nie działała poprawne, to pisma byłyby zupełnie inne - powiedziała radna. - Ja nie chcę być chamska, ale mam jedno pytanie: od kiedy to działa i kiedy państwo się pobudowali na tym terenie? Jeżeli ja kupuję działkę, to patrzę co się dzieje i co było w danym miejscu. Myślę logicznie. Ta strefa przemysłowa już była.
Burmistrz Łabiszyna dodał, że strefa przemysłowa w tym miejscu istnieje od pięćdziesięciu lat. Przyznał, że sam mieszka w miejscu, w którym mógłby narzekać na uciążliwości, chociażby związane z nawożeniem pól obornikiem, ale na to się godzi, bo gdyby się nie godził, to zmieniłby miejsce zamieszkania.
- Bardziej zgonionej firmy niż firma „Partners“ w tej chwili w Łabiszynie nie ma - stwierdził burmistrz i zwrócił uwagę na to, że w tej samej strefie gospodarczej wkrótce ogłoszony zostanie przetarg na sprzedaż terenów po Stomilu i nie wiadomo, kto i z jaką działalnością tam się pojawi.
- Państwo bezsprzecznie osiągnęliście duży sukces, bo firma „Partners“ poczyniła już wiele kroków, żeby pewne kwestie naprawić - zwrócił się do mieszkańców obecny na sesji wicestarosta Andrzej Hłond, i zapewnił, że jeszcze w styczniu przedstawiciele starostwa podejmą działania w zakresie kontroli uwarunkowań środowiskowych.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1248 (2/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze