Z życzeniami dla ks. proboszcza pospieszył przedstawiciel Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży działającego przy parafii
fot. Magdalena Kruszka
35-lecie kapłaństwa, ks. Krzysztof Sobieralski, Łabiszyn
Jubileusz i plany na przyszłe lata
24 maja minęło równo 35 lat, odkąd ks. Krzysztof Sobieralski, proboszcz parafii św. Mikołaja w Łabiszynie, przyjął święcenia kapłańskie. I tego właśnie dnia odprawiona została jubileuszowa msza św.
Ks. Krzysztof Sobieralski urodził się w Pobiedziskach, a młodzieńcze lata spędził w Gnieźnie, w parafii św. Trójcy. Kiedy był w liceum, przeprowadził się z rodziną do Poznania. Wspomina, że choć z Kościołem związany był od zawsze, nie myślał o kapłaństwie. Wcześniej był ministrantem, śpiewał w chórze katedralnym, ale powołanie przyszło dopiero w czasach licealnych. Konkretną decyzję o tym, że pójdzie do seminarium podjął w trzeciej klasie. Sentyment do Gniezna skłonił go do tego, żeby wbrew aktualnemu miejscu zamieszkania, wstąpić do seminarium gnieźnieńskiego. Ukończył je w roku 1979 wraz z 17 innymi kapłanami. W tym roku kleryków wyświęcać miał jako główny celebrant kardynał Stefan Wyszyński lecz dokładnie 24 maja, w dniu święceń, 40-lecie swoich święceń obchodził biskup Jan Michalski.
- Z tej racji ksiądz prymas postanowił zrobić mu prezent i poprosił, aby ten wyświęcił nasz rocznik - wspomina ks. Krzysztof Sobieralski. - Zrobił to w obecności prymasa i to były jedyne święcenia kapłańskie, jakich udzielił. Święcenia zawsze odbywały się w czerwcu, a my mieliśmy wyjątkowo przyspieszone, bo za kilka dni z pielgrzymką miał przyjechać papież Jan Paweł II. Dlatego też byliśmy wyświęcani 24 maja, w dniu wspomożenia wiernych. Wtedy na ten dzień przypadała także uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego.
Ks. Krzysztof Sobieralski rozpoczął swoją posługę kapłańską jako wikariusz w parafii w Pleszewie. Potem trafił na Łęgnowo Bydgoskie, a następnie do parafii w Wilkowyjach, do katedry w Gnieźnie i do Osieka nad Notecią. Wikariuszem był przez 13 lat. W 1992 roku objął probostwo w parafii w Turze, gdzie pełnił posługę duszpasterską przez 17 lat. Od 2009 roku jest proboszczem parafii św. Mikołaja w Łabiszynie.
- Bałem się tej zmiany - wspomina zmianę probostwa ks. Krzysztof Sobieralski. - W poprzedniej parafii byłem 17 lat i byłem z nią bardzo związany. Zresztą poprzedni proboszcz w Łabiszynie też był tu wiele lat, więc trudno było przyzwyczaić mi się do parafian i parafianom do mnie, ale odnalazłem się tutaj. To jest w tej chwili moje miejsce na Ziemi.
Ks. Krzysztof Sobieralski podkreśla, że ma wiele planów. Jeśli chodzi o pracę duszpasterską, to chciałby bardziej zintegrować ludzi i sprawić, by stali się bardziej rozmodleni. Służyć temu ma rewitalizacja ogrodu różańcowego. Odrestaurowana została figura Najświętszego Serca Jezusowego, która kilka miesięcy temu znaleziona została w ziemi w ogrodzie parafialnym. W lipcu odbędzie się uroczystość związana z umiejscowieniem tej figury w ogrodzie różańcowym. To właśnie ten ogród jest teraz największą pasją ks. Krzysztofa Sobieralskiego, który przyznaje, że lubi także słuchać muzyki oraz oglądać i uprawiać sport.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1163 (22/2014)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze