Żnin, sąd, wyrok, Kadex, ZUS, składki, ubezpieczenie
Kadex winien
Przedwczoraj (25 marca) żniński sąd ogłosił wyrok w sprawie niewypłacania składek ZUS na rzecz pracowników przez Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowo-Produkcyjne Kadex. Sąd skazał współwłaścicieli spółki na 10 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na okres próby dwóch lat. Wyrok nie jest prawomocny.
Przypominamy, iż 28 stycznia 2002 r. do żnińskiej prokuratury wpłynęło zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Doniesienie złożył Zakład Ubezpieczeń Społecznych w Bydgoszczy, który zarzucił współwłaścicielom Kadexu: Bogdanowi K., Tomaszowi W. i Mateuszowi B., że nie dokonali wpłat należnych składek na ubezpieczenie społeczne, zarówno w części opłaconej przez pracodawcę za pracowników, jak również w części finansowanej przez ubezpieczonych. W konsekwencji tego na koncie płatnika figuruje zaległość z tytułu składek za okres od lutego do kwietnia i od czerwca do października 2001 r., która wynosi 90.354,21 zł.
20 czerwca 2002 r. w wyniku przeprowadzonego postępowania prokuratura sporządziła akt oskarżenia przeciwko właścicielom Kadexu. Zostali oskarżeni o to, że w okresie od lutego do kwietnia 2001 r. i w czerwcu 2001 r. zatrudniali pracowników (tu w akcie oskarżenia padły konkretne nazwiska) i pomimo ciążącego na nich obowiązku ubezpieczenia emerytalnego, rentowego, chorobowego i wypadkowego pracownika z dniem nawiązania stosunku pracy, uporczywie naruszali prawa pracownika wynikające ze stosunku pracy i ubezpieczenia społecznego oraz nie opłacali składek, działając na szkodę (pada nazwisko pracownika). Tak sprecyzowane zarzuty pojawiły się w akcie oskarżenia 47 razy, ponieważ dotyczą takiej liczby pracowników - świadków i pokrzywdzonych w sprawie.
W zeszły czwartek sąd przesłuchał świadka Henryka K. w miejscu jego zamieszkania zgodnie z postanowieniem z poprzedniego posiedzenia. Zeznał, iż z otrzymywanych pism wynikało, że składki pracodawca opłaca.
Podczas czwartkowej rozprawy sąd zakończył postępowanie i wysłuchał przemówień oskarżyciela i obrońcy. Prokurator Stanisław Kupsik stwierdził, iż oceniając zebrany materiał dowodowy, fakt popełnienia przestępstwa przez właścicieli Kadexu został potwierdzony. Dodał, iż właściciele firmy naruszyli prawa pracowników nie opłacając składek ZUS. Prokurator wniósł o uznanie oskarżonych za winnych zarzucanych im czynów i wymierzenie kary 10 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na okres 2 lat oraz o zobowiązanie do naprawienia szkody przez zapłatę zaległych składek ZUS w Bydgoszczy.
Obrońca oskarżonych Konrad Kulpa stwierdził, że cały problem będzie polegał na tym czy ustalone fakty stanowią przestępstwo.
- Żeby ustalić znamię uporczywości trzeba ustalić, że ci ludzie byli w stanie płacić. Bo jak ktoś ma płacić za coś, jeśli nie ma z czego zapłacić. Ci panowie jawnie mówią, że podział zadań między nimi był taki, że była to działka pana Bogdana K. Wpływu na jego decyzję nie mieli żadnego. Ponad 6 mln zł wynosiła lista wierzytelności firmy. Tyle byli im ludzie winni. Tu dotykamy problemu aktualnej sytuacji gospodarczej całego kraju, nie tylko Żnina. Przecież wszystkie kopalnie, huty i szpitale w całym kraju mają kolosalne zadłużenia wobec ZUS i innych instytucji. Warto zwrócić uwagę na fakt, że zatrudnienie w „Kadexie” spadło z 48 do 29 osób na przestrzeni lat 1999-2002. Jak jest więc alternatywa? Zamknąć ten cały zakład i koniec? W zasadzie w przypadku tych ponad 40 osób nie było żadnego pokrzywdzenia. Mówili, że jeśli składki są nie zapłacone i oni na tym tracą, to mają żal do pracodawcy, a jeśli nic na tym nie tracą to nie mają do nich żalu. Kwestia pokrzywdzenia to czysta abstrakcja. Co by było dla pracowników lepsze? Dostać mniej czy w ogóle nie pracować? Muszę więc przypomnieć, co ci ludzie mówili, że woleli zarabiać mniej, ale mieć tą pracę. Gdyby doszło do upadłości firmy, syndyk by sobie nieźle używał a 29 ludzi pozostałoby bez jakiejkolwiek pracy. Orzeczenie w tej sprawie będzie sądem o pięknie opisywanej w prasie restrukturyzacji zadłużenia. To jest absurd wołający o pomstę do nieba, iż trzeba zapłacić 80.000 zł, by zrestrukturyzować cześć zadłużenia w kwocie 20.000 zł. Mówi się, że długi można restrukturyzować, lecz nie mówi się ile i na jakich warunkach. Można tylko płakać nad bezsensem takiej sytuacji. Jeśli alternatywa ma prowadzić - w przypadku gdy nie ma z czego zapłacić ZUS - do upadłości zakładu to niedługo dotyczyć to będzie nie tylko małego „Kadexu” w Żninie, lecz hut, szpitali i firm w całym kraju - mówił obrońca.
Konrad Kulpa wniósł o uniewinnienie oskarżonych. Oskarżeni również prosili sąd o uniewinnienie.
Przedwczoraj został ogłoszony wyrok. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i uznał oskarżonych za winnych zarzucanych im czynów opisanych w akcie oskarżenia. Wymierzył karę 10 miesięcy pozbawienia wolności, którą warunkowo zawiesza się na okres próby 2 lat. Ponadto sąd zobowiązał właścicieli Kadexu do naprawienia szkód w wysokości 90.354,21 zł na rzecz ZUS w Bydgoszczy w ciągu jednego roku. Sąd obciążył również kosztami postępowania właścicieli Kadexu w wysokości 270 zł (po 90 zł każdy).
Przewodnicząca składu orzekającego sędzia Dorota Biernikowicz uzasadniając wyrok powiedziała, że bezsporny jest fakt, że właściciele spółki nie opłacali składek. Dodała, iż pokrzywdzeni w sprawie pracownicy Kadexu nie rozumieli na czym polega ich pokrzywdzenie. Mogli sobie nie zdawać sprawy z tego, gdyż wykazywano, że składki są odprowadzane, a w zasadzie pracodawca ich nie płacił. Oskarżeni do dziś nie naprawili szkody jaką wyrządzili pracownikom, nie regulując ich składek. Sędzia dodała, że krótko po pojawieniu się zaległości wobec ZUS była szansa rozłożenia ich na raty. Wystarczyło zapłacić 6% należności wobec ZUS w 2001 r., by do takiego układu doszło.
Z bilansu firmy wynika też, że na 31 grudnia 2001 r. posiadała zadłużenie 18.203.570 zł. Kadexowi w tym samym okresie dłużnicy zalegali ponad 4 mln zł. Na koniec 2000 r. spółka posiadała zadłużenie wynoszące 16 mln zł, a dłużnicy zalegali jej właścicielom 4 mln zł.
Sędzia uznała, że ocena zachowania oskarżonych nie może iść w kierunku ogólnej sytuacji w kraju i kłopotów w ich firmie, gdyż stałoby się to asumptem dla innych instytucji w kraju.
Wyrok nie jest prawomocny.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 579 (12/2003)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze