Z milczącym protestem na sesji nadzwyczajnej Rady Miejskiej w Żninie pojawił się Zenon Flejter. Milczał nie dlatego, że nie miał nic do powiedzenia - wręcz przeciwnie. Tyle tylko, że sesja w trybie nadzwyczajnym wyklucza możliwość wypowiadania się mieszkańców po udzieleniu im głosu przez przewodniczącego Rady. Dlatego na sesji protest był milczący, a o przybliżenie tematu poprosiliśmy Zenona Flejtera już po zakończeniu obrad.
3 sierpnia w auli żnińskiego ratusza odbyła się nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej. Tematem, dla którego burmistrz wezwał radnych do spotkania w trybie nagłym były zmiany w budżecie i kwestia opieki nad pomnikami i miejscami pamięci narodowej na terenie gminy Żnin.
W porządku obrad sesji nadzwyczajnych nie ma punktu wolnych głosów, które mogliby zabierać zwykli mieszkańcy za zgodą przewodniczącego Rady. Dlatego Zenon Flejter, przed laty radny Żnina, a później też województwa kujawsko-pomorskiego, a obecnie zwykły mieszkaniec Jadownik Rycerskich, postanowił wystąpić w imieniu lokalnej społeczności tej i okolicznych miejscowości, bez zabierania głosu podczas obrad sesyjnych.
Od wielu miesięcy mieszkańcy Jadownik pozostają w strachu przed konsekwencjami, które dla ich życia codziennego będzie miała planowana tam hodowla wielkoprzemysłowa trzody chlewnej obliczona na 1900 DJP. O sprawie piszemy na bieżąco w papierowych Pałukach. Zenon Flejter przyjechał na sesję zaopatrzony w kartki z hasłami wyrażającymi sprzeciw mieszkańców Jadownik wobec planów inwestora. Miał też hasła wzywające radnych i wszystkich mieszkańców, dla których aspekt ekologiczny nie jest bez znaczenia, o wsparcie. Na innych kartkach były sformułowane żądania dotyczące przeprowadzenia konsultacji społecznych i szybkiego uchwalenia studium uwarunkowań i kierunków oraz miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego.
Obecnie trwa zbiórka pieniędzy na opracowanie raportu oddziaływań na środowisko, który będzie stał w kontrze do tego wcześniej przygotowanego na zamówienie inwestora na potrzeby postępowania administracyjnego. Przeciwników chlewni reprezentuje jako strona w postępowaniu Stowarzyszenie Ekologiczne w Barcinie. Mieszkańcy, którzy nie chcą wielkiej chlewni w Jadownikach Rycerskich uważają, że raport ten nie oddaje faktycznego wpływu, który taka inwestycja będzie miała na środowisko naturalne, na zasoby wodne, na życie codzienne w tej okolicy oraz na branżę turystyczną.
Po zakończonych obradach poprosiliśmy Zenona Flejtera o przybliżenie powodów, dla których zdecydował się przyjść z milczącym protestem na sesję Rady Miejskiej w Żninie.
10 sierpnia planowane jest zebranie w świetlicy wiejskiej w Jadownikach poświęcone tej tematyce.
Film w zakładce Filmy.
Karol Gapiński, 3 VIII 2020
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze