W historii plebiscytu sportowego Pałuk zapisała się jako pierwsza kobieta, która pokonując biegacza UKB Szubin oraz piłkarza Sparty Janowiec Wlkp. znalazła się na szczycie złotej dziesiątki najpopularniejszych sportowców 2002 roku. Rodowita szubinianka Natalia Maślińska-Kulczyńska to pasjonatka sztuk walki. Wiele lat spędziła na macie trenując judo. Jak potoczyły się jej losy i czy nadal jest związana ze sportem? Postanowiliśmy to sprawdzić.
Swoją przygodę z judo rozpoczęła jako dziewięciolatka w towarzystwie młodszej siostry. - Wybrałyśmy judo, ponieważ w 1997 roku szubińska sekcja odnosiła wspaniałe sukcesy. Każdego tygodnia można było przeczytać o zwycięstwach młodych judoków, których trenował Hubert Cyzdorf - wspomina Natalia Maślińska-Kulczyńska. To właśnie on został jej pierwszym trenerem i z nim osiągnęła swój pierwszy wielki sukces. W 2001 r. zwyciężyła w Mistrzostwach Polski Młodzików w kategorii 48 kg. Sportsmenkę docenili następnie czytelnicy tygodnika Pałuki, którzy oddali na nią aż 3.820 głosów. - Pamiętam moment ogłaszania wyników, z każdym kolejnym miejscem stresowałam się coraz bardziej i czekałam na swoje nazwisko. Emocje były ogromne, później wielka radość z wygranej. Nie spodziewałam się tak wysokiej lokaty, tym bardziej, że byłam na początku mojej sportowej kariery. Zawsze czułam wsparcie rodziny i myślę, że ten sukces to w dużej mierze ich zasługa. Mobilizowali znajomych i sąsiadów do wysyłania kuponów na plebiscyt na najpopularniejszego sportowca (nie było jeszcze sms-ów). Bardzo im za to dziękuję, bo było to ogromne wyróżnienie.
W kolejnych latach kariera Natalii nabierała tempa. W roku 2003 rozpoczęła treningi w bydgoskiej Gwardii, pod okiem trenera Sławomira Frączka, który aktualnie trenuje Szubiniankę. - Dzięki pracy trenera Sławka, partnerów treningowych oraz poświęcenia moich rodziców po raz kolejny, w 2004 roku, stanęłam na najwyższym stopniu podium Mistrzostw Polski Juniorów Młodszych w kat. 52 kg - wspomina. Poza największymi sukcesami, które jak podkreśla Natalia Kulczyńska - działały bardzo motywująco, ma na swoim koncie również wiele innych wygranych turniejów. Były to dla niej wspaniałe chwile, które wynagradzały ciężką pracę i wiele wyrzeczeń. - Polecam judo! Jest to wspaniała sztuka walki, która rozwija wiele cech motorycznych, uczy dyscypliny i współpracy, kształtuje osobowość, ucząc wytrwałości i dążenia do wyznaczonych celów.
Swoją przygodę z judo zakończyła w poznańskim klubie AZS WSPiA po 15 latach owocnych treningów. Dzięki sztukom walki poznała też wiele wspaniałych osób, z którymi do dziś się przyjaźni. Oprócz tego zwiedziła niemal całą Polskę i wiele krajów Europy. - Była to cudowna, wieloletnia przygoda - usłyszeliśmy.
Obecnie Natalia poświęca czas swojej drugiej życiowej pasji. Jest nią szydełkowanie, które wyzwala niesamowite pokłady kreatywności. Miłości do rękodzieła od najmłodszych lat uczyła ją babcia i mama, jednak trenując judo nie pozostawało jej wiele czasu na pielęgnowanie hobby. Wszystko zmieniło się w chwili, gdy sama została mamą. - Obudziła się we mnie na nowo artystyczna dusza i teraz realizuję się tworząc artystyczne rękodzieło. Wszystko zaczęło się od chęci tworzenia niepowtarzalnych dywaników do pokoju dzieci. W tej chwili robię torebki, plecaki, kosze, chusty, czapki, chusteczniki, wianki i wiele innych wyjątkowych rzeczy. Moje wieloletnie hobby przeradza się aktualnie w sposób na życie, ponieważ otwieram sklep internetowy z rękodziełem. Zapraszam na moją stronę FB Galeria Szydełkowa.
Pomimo, że Natalia od wielu lat mieszka w Poznaniu bardzo chętnie odwiedza swój rodzinny Szubin. - Do Poznania przyjechałam na studia. Na ostatnim roku poznałam mojego męża Adama, rodowitego poznaniaka, i tutaj postanowiliśmy zamieszkać. Uwielbiam wracać do Szubina, mam do niego ogromny sentyment, wielu znajomych, przepiękne wspomnienia i przede wszystkim rodzinę, za którą tęsknię.
Justyna Kulpińska, 23 II 2021
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze