Reklama

Kobiety zapukały do drzwi mieszkań w Piechcinie

Piechcin, kobiety, policja, drzwi, wymiana
     Kobiety zapukały do drzwi mieszkań w Piechcinie
     - Najbardziej chamskie jest to, że się wmawia ludziom, że obowiązują przepisy, które nie obowiązują, a jak przychodzi policja, to odwraca się kota ogonem - powiedział Henryk Popławski komentując sytuację, w której ludzie oferują wymianę drzwi powołując się na legislację spółdzielczą, której nie ma. Po fali ofert tego typu w Żninie, przyszedł czas na oferty wymiany drzwi w Piechcinie.

     O tym, że w Piechcinie także istnieje problem związany z tym, że jedna z firm puka do drzwi mieszkań i oferuje wymianę drzwi, poinformował Henryk Popławski, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Kujawy w Barcinie po tym, jak przeczytał na naszych łamach o podobnych praktykach w Żninie. Do Spółdzielni Kujawy zadzwonił jeden z mieszkańców Piechcina pytając, czy zmieniły się przepisy wewnętrzne spółdzielni odnośnie drzwi, bo pojawiła się firma, która przekonywała go, że jako jedyny mieszkaniec drzwi nie wymienił w wymaganym terminie i jeśli tego nie zrobi, to musi liczyć się z sankcją administracyjną nakazującą wymianę tych drzwi.
     - To bzdura kompletna - wyjaśnia Henryk Popławski. - Nie ma konieczności wymiany drzwi. Do nas dzwoniło więcej osób. Ludzie też zaczepiali policję i mówili, że coś takiego ma miejsce. Jeśli brać prawo ściśle, to może do wyłudzenia nie doszło, ale to jest nakłanianie człowieka do dysponowania własnymi środkami niezgodnie ze swoją wolą. Oni powołują się na coś, co nie istnieje, a wydaje mi się, że na to też jest paragraf.
     Henryk Popławski dodaje, że spółdzielnia poleciła mieszkańcowi Piechcina złożyć zawiadomienie na policję. Przedstawiciele firmy jednak przedstawiali policji inną wersję wydarzeń.
     Co prawda oficjalne zawiadomienie nie wpłynęło i na razie trudno tu mówić o próbie oszustwa, ale policja zaleca ostrożność.
     - W ubiegły piątek dzielnicowy rozmawiał z mieszkańcami Piechcina na temat tej sprawy - potwierdził nadkom. Krzysztof Jaźwiński, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Żninie. - Mieszkańcy sygnalizowali, że trzy dziewczyny chodzą po domach i nakłaniają do wymiany drzwi powołując się na zarządzenie spółdzielni. Dziewczyny te są z powiatu gnieźnieńskiego i tamtejszą firmę reprezentują. Dzielnicowy wylegitymował je, sprawdził, okazało się, że wszystko jest w porządku.
     Nadkom. Krzysztof Jaźwiński przyznał, że przedstawicielki firmy wyjaśniały dzielnicowemu, że nie wprowadzały nikogo w błąd, tylko informowały, że niektóre spółdzielnie wprowadziły zarządzenia wewnętrzne dotyczące wymiany drzwi, które miałyby mówić o tym, że drzwi muszą być antywłamaniowe i takie same u każdego lokatora.
     - Sygnalizowały mieszkańcom, że taka sytuacja może nastąpić także w Piechcinie - mówi nadkom. Krzysztof Jaźwiński. - Zaprzeczyły temu, że rzekomo przymuszały ludzi. Prawda jest jednak taka, że co innego wynika z relacji kobiet, a co innego z relacji mieszkańców Piechcina. Jak faktycznie rozmowa w mieszkaniach wyglądała, trudno to stwierdzić.
     Nadkom. Krzysztof Jaźwiński przyznał, że dziś nie ma jednoznacznych dowodów na to, że kobiety próbowały kogokolwiek oszukać. Nie wpłynęło też oficjalne zawiadomienie na policję. Dzielnicowy będzie się sprawie przyglądał i będzie kontrolował sytuację. Mieszkańcom zaleca się daleko idącą ostrożność i informowanie policji o wszelkich podejrzanych sytuacjach.

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1147 (6/2014)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości