Reklama

Kolizja z udziałem ciężarnej i dziecka

Paweł Małecki martwił się po kolizji na ul. 700-lecia o to, że w kilka dni temu kupionym "tico" trzeba będzie być może wymienić cały silnik. "Najważniejsze jednak, że wszystko wskazuje na to, iż nikt poważnie nie ucierpiał" - powiedział nam żninianin. fot. Karol Gapiński

Żnin, samochód, Netto, wypadek, poszkodowany
   Kolizja z udziałem ciężarnej i dziecka
    W czwartek 24 stycznia doszło na ul. 700-lecia w Żninie do zderzenia samochodów osobowych tico i skoda. W jednym z nich podróżowali m.in. kobieta w zaawansowanej ciąży oraz jej 3,5-letni synek. Zostali oni zabrani przez pogotowie na obserwację do szpitala, jednak nic poważnego im się nie stało.

     Do zdarzenia doszło około 8.40 w Żninie na skrzyżowaniu ul. 700-lecia i drogi dojazdowej do marketu Netto. Jak opowiada Paweł Małecki ze Żnina, uczestnik zdarzenia, który pozwolił nam podać swe nazwisko w pełnym brzmieniu i zgodził się na wykonanie zdjęcia, jechał on akurat swoim tico od centrum miasta w stronę ronda. - Miałem prędkość około 30 km/h, nagle z drogi wyjazdowej z marketu wyjechała skoda, którą prowadziła jakaś pani i doszło do zderzenia naszych samochodów. Ze mną jechała moja żona, która jest w zaawansowanej ciąży oraz nasz trzyipółletni synek. Obydwoje zostali zabrani przez pogotowie na obserwację do szpitala. Ja już składałem swoje zeznania panom policjantom, a teraz składa je druga uczestniczka zdarzenia. Na szczęście wygląda na to, że nic poważnego nikomu się nie stało. Tylko wygląda na to, że silnik mojego samochodu nadaje się teraz do generalnego remontu, a auto kupiłem zaledwie kilka dni temu od poprzedniego właściciela i nawet jeszcze nie zdążyłem przerejestrować tego samochodu - powiedział nam Paweł Małecki.
     Ruch samochodów na ul. 700-lecia po zdarzeniu był przez kilkadziesiąt minut ograniczony z uwagi na prowadzone przez policjantów czynności dochodzeniowe. W tym czasie strażacy z PSP w Żninie regulowali na ulicy ruch wahadłowo oraz zabezpieczyli wycieki płynów silnikowych z aut uczestniczących w kraksie. W szpitalu kobieta w 8 miesiącu ciąży i dziecko zostali poddani obserwacji. Policja czekała na informacje od lekarza, aby zakwalifikować zdarzenie jako kolizję lub wypadek - w zależności od skutków na zdrowiu uczestników zdarzenia. Dlatego w tym czasie były utrudnienia w ruchu, a teraz właśnie jednostka już zjechała do komendy, bo ostatecznie zakwalifikowano zdarzenie jako kolizję - poinformował o 10.00 aspirant Marek Krygier z Państwowej Straży Pożarnej w Żninie.

Karol Gapiński, 24 I 2013

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości