Piotr Krawczak wraz z żoną od kilku lat w produkcji mleka stosują oprogramowanie komputerowe, które pomaga im monitorować stan zwierząt i jakość mleka
fot. Remigiusz Konieczka
Mleko, komputer, krowa, produkcja, monitorowanie
Komputer w produkcji mleka
Jest dużym ułatwieniem w monitorowaniu stanu krów. Praktycznie nie ma wad, a jednak nie jest jeszcze powszechny w produkcji mleka. Być może niektórych odstrasza cena. Ale to jedyny minus w zastosowaniu programu komputerowego w chowie krów i produkcji mleka.
Od ponad czterech lat z programu w produkcji mleka korzystają Hanna i Piotr Krawczakowie z podjanowieckiego Włoszanowa. Program nazywa się Dairy Plan C 21 Version 5.2 i dedykowany jest do dojarki Westfalia.
Program został zakupiony wraz z komputerem i drukarką w ramach dofinansowania ze środków unijnych. Koszt to około 15-20.000 złotych. Dofinansowanie wynosi 50%. Jak przyznał Piotr Krawczak, to właśnie finanse mogą być jedynym minusem w zastosowaniu oprogramowania w produkcji mleka.
Jeśli już znajdzie się w posiadaniu rolników, to minusy znaleźć trudno. Jest za to wiele plusów.
Program znacznie ułatwia monitorowanie stanu zwierząt. Są to te elementy, które mogą nie być dostrzegane tradycyjnymi metodami. Hodowca na ekranie komputera widzi m.in. pochodzenie zwierzęcia, jaka krowa była matką i jaki buhaj był ojcem krowy w oborze. Są też rzecz jasna poszczególne daty istotne dla hodowli: data narodzin krowy, rui, pokrycia, zasuszenia, wycielenia, laktacji itp. Jeśli dane te są wprowadzone, to komputer sam oblicza i podaje rolnikowi daty następnej rui, datę badania na cielność, sugeruje, kiedy krowa nadaje się do krycia, kiedy może nastąpić wycielenie.
Program komputerowy monitoruje też sam proces dojenia. Hodowca wie, jaka jest średnia wydajność każdej sztuki w stadzie. - Mogę sprawdzić ile, w którym dniu i o jakiej godzinie krowa była wydojona - wyjaśnia Piotr Krawczak. Poza tym program komputerowy monitoruje przewodność oraz przewodność mleka podczas dojenia. Jeśli przepływ spada, to znaczy, że coś może dziać się z wymieniem. Sygnalizuje rolnikowi, czy występuje stan zapalny wymienia itp. rzeczy. Za pomocą programu można też śledzić parametry mleka (zawartość białka, tłuszczy etc.).
Program może współpracować ze stacją paszową i automatycznie przydzielać dawkę paszy treściwej danej sztuce, w zależności od jej wydajności.
- W użytkowaniu jest to program prosty i pomocny. Każdy, kto miał do czynienia ze zwykłym komputerem, powinien sobie poradzić z obsługą. Jest przede wszystkim przejrzysty. Jedno kliknięcie i wiadomo wszystko o danej sztuce - mówi Piotr Krawczak.
Rolnik dodaje, że chociaż jest w posiadaniu programu dedykowanego do danej dojarki i nie najtańszego, to są dostępne na rynku programy tańsze, a wśród nich m.in. program Obora.
Pomimo dostępności kilku programów w różnych cenach, wnioski o dofinansowanie na zakup oprogramowania nie były popularne wśród pałuckich rolników.
Mirosław Spochacz, kierownik Powiatowego Zespołu K-PODR Minikowo w Żninie informuje, że w poprzednim Programie Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013 nie było wniosków dotyczących oprogramowania. Takie programy w ramach PROW były i można było uzyskać od 40 do 60 procent dofinansowania.
Trudno powiedzieć, jak będzie to wyglądać w PROW 2014-2020, ale należy się spodziewać, że takie dofinansowanie również będzie można uzyskać.
Oprogramowanie komputerowe w hodowli ma coraz szersze zastosowanie. Hodowca krów i producent mleka z Bielaw koło Janowca Bartosz Frydrych jest w trakcie powiększania stada krów i zdradził nam, że też zastosuje w hodowli oprogramowanie komputerowe.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1148 (7/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze