Reklama

Koncepcja bazuje na tym, co jest

Radni Rady Miejskiej w Barcinie i przewodnicząca Stowarzyszenia Ekologicznego jako pierwsi zapoznali się z koncepcją parku miejskiego, jaką stworzyła ta sama osoba, która projektowała barciński rynek.

     Komisja rolnictwa, leśnictwa i ochrony środowiska oraz komisja gospodarki przestrzennej wraz z Janiną Drążek, przewodniczącą Stowarzyszenia Ekologicznego w Barcinie i Ludmiłą Woźniak z PHU Twój Ogród z Suchego Lasu wybrali się w teren, aby omówić wizję zieleni za marketami Tesco i Polo. Zmiany zapowiadają się całkiem spore, jednak bez konieczności naruszania tam tego, co już istnieje.
     W parku zostało wydzielone miejsce imprez masowych. Znajduje się ono tam, gdzie dotychczas odbywały się zjazdy motocyklowe i zawody crossowe. W dotychczasowym miejscu pozostanie nasyp, z którego crossowcy korzystali podczas swoich pokazów. Miejsce to z założenia zimą  ma służyć jako tor saneczkowy. Powstanie wejście główne, którego teraz brakuje. Jedno usytuowane by było przy ul. Pakoskiej za Tesco, drugie - przy ul. 4 Stycznia, przy stacji paliw. W parku powstałyby także dwa dodatkowe place zabaw. Jeden już istnieje i jest placem zabaw dla najmniejszych dzieci. Drugi byłby przeznaczony dla dzieci nieco starszych, a trzeci stanowiłby swego rodzaju park linowy.
     Park miejski zyskałby także nowe elementy infrastruktury, między innymi fontannę w samym środku rosarium czy zegar słoneczny w środku ślimaka z żywopłotu. Ławki usytuowane mają być już nie tylko przy ścieżkach, ale także wśród zieleni. Koncepcja zakłada również przeznaczenie miejsca na stoły szachowe.
     - Planowane są nowe nasadzenia, a cały projekt polega na wykorzystaniu możliwości, które w parku istnieją - wyjaśnia Krzysztof Nowakowski, który w Urzędzie Miejskim w Barcinie zajmuje się gospodarką nieruchomościami. - Nic nie usuwamy, nie wprowadzamy rewolucji, tylko ulepszamy to, co jest. Koncepcja zakłada także wprowadzenie ludzi na zieleń.
     Ważną zmianą, którą obejmuje koncepcja, jest wytyczenie nowych ścieżek, między innymi prowadzących do ptasich spiżarni, czyli drzew owocowych, w których azyl znajdują właśnie ptaki. Wyznaczona zostałaby także ścieżka zdrowia z kory i trocin, a przy niej można by ulokować elementy do ćwiczeń, na przykład prosty sprzęt do podciągania się. W parku miejskim powstać ma także punkt widokowy, z którego roztaczałby się widok na barcińskie bagna i łąki.
     Na razie powstała koncepcja. W planach jest przygotowanie projektu i uzyskanie dofinansowania na tę inwestycję. Nie są jednak znane terminy.
     Radna Jadwiga Mateńko, przewodnicząca komisji rolnictwa, leśnictwa i ochrony środowiska przyznała, że koncepcja bardzo jej się podoba. Uznała, że jest fachowo przygotowana.
     - Wygląda to ciekawie i logicznie - powiedziała Jadwiga Mateńko. - Jakichś wielkich zmian nie ma, bo polega to na uporządkowaniu parku, pogrupowaniu roślin, ustawienie stolików szachowych, większej liczby ławek. Dla mnie to bardzo pozytywne i nie mam większych zastrzeżeń. Ten park będzie nie tylko do oglądania, ale także do użytkowania.
     Janina Drążek, przewodnicząca Stowarzyszenia Ekologicznego, zastrzeżenia ma jedynie do tego, że propozycja nie została przedstawiona w szerszym wymiarze społeczeństwu, tylko wąskiej grupie radnych. Zadowolona jednak jest, że jej wniosek skierowany do burmistrza o uwzględnienie w budżecie konieczności urządzenia parku miejskiego przyniósł skutek.
     - Nie neguję tej koncepcji całkowicie, ona jest dobra, bo nie zaczynamy od nowa, tylko rozbudowujemy to, co istnieje - powiedziała Janina Drążek. - Chciałoby się, żeby to było przy współpracy z mieszkańcami, zwłaszcza z mieszkańcami osiedla. Zachęcam do tego, żeby oni zabierali głos w tej sprawie.
     Jednym z powodów, dla których jesienią zeszłego roku była interwencja Stowarzyszenia Ekologicznego w Barcinie u burmistrza w sprawie parku były zawody crossowe, które według przewodniczącej stowarzyszenia przeszkadzałyby ptakom, które w okolicach parku mają swoje siedziska. Nowa koncepcja nie przekreśla organizacji tego typu imprez, przy czym projektantka zaznaczyła, że takie zawody emitujące duży hałas mogłyby być organizowane latem, czyli po sezonie lęgowym. Miłośnicy zawodów crossowych nie muszą się obawiać, że nie będzie miejsca organizację pokazów i konkurencji w tego typu zmaganiach.
     Janina Drążek przyznała, że trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że powstała w ostatnim czasie koncepcja nie zostanie zrealizowana w ciągu jednego roku, tylko wymagać będzie czasu. Uznała jednak, że dobrze, iż dotychczasowe działania Stowarzyszenia nie poszły na marne, tylko przynoszą skutek.

Magdalena Kruszka, 26 IX 2012

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/01/2025 14:56
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości