13 grudnia w Bydgoszczy Jacek Kowalski zagrał koncert „Moje piosenki o końcu komuny”. Wieczór ten był nie tylko wydarzeniem muzycznym, ale również sugestywną, pełną refleksji i też humoru opowieścią o czasach sprzed czterdziestu lat – o codzienności i nadziejach końca epoki PRL.
Jacek Kowalski – śpiew, piosenki, słowo, gitara wystąpił wspólnie z Wojciechem Winiarskim – gitara. Artyści zabrali publiczność w podróż do lat, w których, jak wybrzmiewało w tekstach piosenek, „najpierw człowiek bał się komuny, a potem robił sobie z niej żarty”, odkopywał zakazane książki i uczył się wolności na własny sposób. Koncert łączył piosenkę autorską, poezję śpiewaną oraz żywe komentarze i anegdoty, tworząc spójną narrację o doświadczeniu pokolenia dojrzewającego u schyłku systemu.
W wydarzeniu wzięła udział liczna i uważna publiczność, reagująca z wyczuciem zarówno na bardziej refleksyjne fragmenty programu i humor. Wśród słuchaczy znaleźli się nie tylko bydgoszczanie, ale również goście z regionu, m.in. mieszkańcy Żnina. Szczególne podziękowania artyści skierowali do gospodarzy miejsca – Światłowni – oraz jej szefa, Grzegorza Dudzińskiego, za gościnność, atmosferę i konsekwentne tworzenie przestrzeni dla ambitnej kultury i spotkań z historią. Był to wieczór pełen wspomnień i wspólnej refleksji nad czasem przełomu, który wciąż pozostaje ważnym punktem odniesienia. Koncert zakończył się gromkimi brawami, będącymi wyrazem uznania dla artystów oraz poruszenia, jakie wywołała ta muzyczna opowieść o wolności i pamięci.
Maciej Tyrakowski
Płytę Jacka Kowalskiego "Blokomachia" możesz kupić na Allegro, po kliknięciu okładki system przekieruje Cię na stronę zakupu:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze