Żnin. śmieci, kontenery, dezynfekcja, zapach, ZOM
Kontenery myją za talony
Nie tylko na ul. Słonecznej bywa, że mieszkańcy narzekają na brzydkie zapachy z kontenerów na śmieci. ZOM Świdnica zapewnia, że kontenery po każdym wywiezieniu śmieci są myte i dezynfekowane. Pracownicy firmy mają talony do myjni, których liczba jest taka sama, jak liczba wywozów kontenerów według założonego harmonogramu.
Mieszkaniec ul. Słonecznej w Żninie poprosił nas o interwencję w pałuckim oddziale Zakładu Oczyszczania Miasta Świdnica. Według niego zbyt rzadko dezynfekowane są kontenery KP7 na odpady. Są to kontenery ustawione przed blokami wielorodzinnymi. Nasz rozmówca sygnalizował, że resztki pożywienia, które są tam wyrzucane przez mieszkańców, psują się lub już zepsute są wyrzucane do kontenerów. W efekcie nawet po wywiezieniu śmieci przez ZOM Świdnica na składowisko, metalowe kontenery, choć przywiezione pod bloki już puste, nadal wydzielają brzydki zapach.
Potwierdził to w rozmowie z nami członek zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej w Żninie i radny Rady Miejskiej, który tematem opróżniania kontenerów na osiedlu interesuje się od dawna. Przypomnijmy, że Ireneusz Starczewski jest również przewodniczącym Rady Osiedla nr 2, obejmującym właśnie ulice w zachodniej części miasta, gdzie położone są bloki mieszkaniowe. - Ja to sygnalizowałem niejednokrotnie ZOM Świdnica i w Urzędzie Miejskim. Dezynfekcja kontenerów powinna być wykonywana po każdym wywiezieniu kontenera i opróżnieniu go na składowisku - powiedział nam Ireneusz Starczewski.
Władysław Warchulski, kierownik żnińskiego oddziału ZOM Świdnica, który na zlecenie gminy Żnin realizuje wywóz odpadów z posesji i osiedli powiedział, że kontenery są czyszczone i dezynfekowane przy każdym wywozie śmieci. - A wywozimy je z osiedla w Żninie często, bo mniej więcej 2 razy w tygodniu każdy. Nasi pracownicy mają wykupione przez firmę talony na mycie tych kontenerów w myjni na ul. Dworcowej. Talonów jest tyle samo, ile wywozów kontenerów według harmonogramu. To oznacza, że po każdym wywozie kontener jest myty i my mamy tego potwierdzenie. Podobnie myjemy kontenery w innych gminach, w których realizujemy usługę - w Łabiszynie czy Gąsawie - zapewnił Władysław Warchulski.
Kierownik dodał, że oprócz dezynfekcji w myjni, ZOM ma też do dyspozycji środek czyszczący u siebie wraz z przenośnym sprzętem do czyszczenia. - Dlatego zdarza się, że nawet na wezwanie czy to spółdzielni, czy zarządcy nieruchomości możemy jechać wyczyścić nawet niezapełniony jeszcze kontener. Nie uchylamy się, bo my to mamy w kosztach usługi. Tylko pojemniki w indywidualnych gospodarstwach domowych mają obowiązek dezynfekować właściciele tych posesji - powiedział Władysław Warchulski.
Nasz rozmówca z ul. Słonecznej sygnalizował również, że jego zdaniem zbyt duża jest ilość gołębi, których odchody zanieczyszczają parapety okien w blokach. I w tym przypadku Ireneusz Starczewski odpowiada, że to problem całego osiedla. - Jednak jest to wynik postępowania niektórych mieszkańców, którzy notorycznie wyrzucają resztki jedzenia. Nie w torebce do kontenerów, bo prawda jest taka, że gdyby tak tylko było, to są zbieracze, którzy tę żywność wybierają ze śmieci jeszcze wykorzystują. Jednak kiedy jakaś gospodyni - i to nawet znam przypadki: wyuczona i z tytułem lekarskim - wychodzi i rozrzuca resztki po trawniku, to nie dziwota, że później gołębie się zlatują. I nie tylko gołębie, ale inne zwierzęta, w tym szczury. A z gołębiami to my jako spółdzielnia sami mamy problem, bo ich odchody niszczą poszycie dachów i kominy - powiedział Ireneusz Starczewski.
Przewodniczący Rady Osiedla nr 2 zaapelował, żeby jeśli ktoś już musi wyrzucić resztki jedzenia, czynił to w ten sposób, że woreczek z tymi resztkami zostawia na kontenerze, a nie rozrzuca resztek na trawnikach przed blokami.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1271 (25/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze