Przedstawiciele starosty żnińskiego i kontrolerzy z Urzędu Wojewódzkiego w Bydgoszczy weszli do Domu Pomocy Społecznej w Barcinie. Skarga podpisana przez 15 pracowników wpłynęła zarówno do starosty, jak i do wydziału polityki społecznej Urzędu Wojewódzkiego. Kontrola będzie kompleksowa, dotyczyć będzie spraw pracowniczych, ale o szczegółach starosta poinformuje dopiero po jej zakończeniu.
W środę 17 listopada br. w Domu Pomocy Społecznej w Barcinie rozpoczęła się kompleksowa kontrola tej placówki. Weszli do niej nie tylko wysłannicy starosty żnińskiego Zbigniewa Jaszczuka. Wyjaśnijmy, że DPS jest jednostką organizacyjną powiatu żnińskiego, więc ewentualna kontrola zarządzona przez starostę nie byłaby niczym dziwnym. W tym jednak przypadku, jak przekazał nam Zbigniew Jaszczuk, oprócz kontrolerów ze starostwa, mamy w barcińskim DPS także przedstawicieli wydziału polityki społecznej w Kujawsko-Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim w Bydgoszczy.
Kontrolerzy ze Żnina, jak i z Bydgoszczy podjęli działania w tej samej sprawie. Jak wyjaśnia starosta, zarówno do niego, jak i do wspomnianego wydziału w Urzędzie Wojewódzkim, wpłynęła skarga tej samej treści. Podpisało się pod nią z imienia i nazwiska 15 pracowników DPS. Czego dotyczy skarga? Włodarz powiatu odrzekł, że na razie nie będzie zdradzał szczegółów tego pisma, bo nie wiadomo co i w jakim stopniu z zarzutów przedstawionych w piśmie potwierdzi się w wyniku kontroli. Zarzuty dotyczą m.in. sytuacji, które mogą nosić znamiona mobbingu w pracy oraz dotyczą kwestii zatrudniania pracowników. Kontrola potrwa co najmniej 2-3 tygodnie. Będzie polegała na rozpytaniu pracowników o różne sytuacje. Będzie się to odbywało nie tylko na podstawie zwykłych rozmów kontrolerów z pracownikami, ale również za pomocą ankiet. Kontrolerzy będą również prowadzili dyżury w placówce i przyglądali się jej funkcjonowaniu na co dzień od wewnątrz.
Przypomnijmy, że w zeszłym roku były już dwie sytuacje związane z nadzorem działalności DPS w Barcinie. Jedna dotyczyła rozpatrzenia skargi na działalność dyrektorki w związku z kradzieżą gotówki dokonaną podczas nocnego dyżuru pełnionego przez jedną z pracownic. Kradzież miała miejsce z torebki tej pracownicy. Wcześniej, bo zimą 2020 r. była prowadzona w tym DPS kontrola, która dotyczyła kwestii kadrowych. Chodziło o podejrzenie nepotyzmu, ale ostatecznie stanęło na tym, że jedynie wystąpiło złe podporządkowanie krewnej dyrektorki placówki Katarzyny Polachowskiej w strukturze organizacyjnej. W rezultacie tamtej sytuacji został opracowany i zatwierdzony nowy regulamin organizacyjny w jednostce, a dyrektorka otrzymała upomnienie.
Karol Gapiński, 19 XI 2021
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze