Reklama

Krótkotrwałe rozwiązanie

Droga łącząca Brzyskorzystew z Jaroszewem, znana jako droga jaroszewska, nie będzie remontowana. Chociaż na wczorajszym posiedzeniu komisji do spraw wsi Rady Miejskiej w Żninie licznie zjawili się mieszkańcy Brzyskorzystwi, to zapewnienia o szybkim rozwiązaniu nurtującego ich problemu nie uzyskali.

     O czterokilometrowym odcinku drogi łączącej Jaroszewo z Brzyskorzystwią pisaliśmy na naszych łamach kilkakrotnie. Droga ta jest bardzo zniszczona. Do stale pogarszającego się stanu nawierzchni jezdni przyczynia się m.in. ciężki transport wożący buraki do pobliskich cukrowni w czasie trwania kampanii. Mieszkańcy Brzyskorzystwi domagają się od wielu lat, wciąż bezskutecznie, naprawy drogi, która znacznie skraca ich drogę do Żnina. Ze skrótu korzystają też mieszkańcy ościennych wsi. Zazwyczaj muszą jednak jeździć naokoło przez Brzyskorzystewko, a następnie krajową piątką przez Jaroszewo, ponieważ krótsza droga w wielu miejscach bywa nieprzejezdna. Ogromne dziury, brak odwodnienia, poboczy i rowów powodują, że wielu rezygnuje z tego przejazdu. Po opadach deszczu na drodze tworzą się bajora. Mieszkańcy Jaroszewa i Brzyskorzystwi, którzy mieszkają przy drodze, nie mają wyboru, bo do domu muszą się dostać. Ratują się więc jak mogą i co jakiś czas naprawiają drogę we własnym zakresie. Poprawa stanu nawierzchni jest krótkotrwała. Często wracając do domów mieszkańcy wspomnianych wsi niszczą samochody. Kiedy na drodze zbiera się woda, dzieci nie mogą dotrzeć pieszo do domów.
     Wczoraj w Urzędzie Miejskim w Żninie odbyło się posiedzenie komisji do spraw wsi Rady Miejskiej, na którym omawiano podział pieniędzy w bieżącym roku na remonty dróg wiejskich. Na obrady przybyła liczna delegacja mieszkańców Brzyskorzystwi.
     Burmistrz Leszek Jakubowski wyjaśnił, że w tym roku zaplanowano na poprawę jakości dróg na wsiach 36 transportów kamienia wapiennego, 21 transportów żużlu i 80 kilometrów pracy równiarki. Poza tym gmina wyda w tym roku ponad 500.000 zł na modernizację dróg wiejskich (położenie dywanika asfaltowego).
     - Całe szczęście, że zima była łagodna, bo pieniędzy na niewiele by zostało - zaznaczył burmistrz.
Paweł Janowski, przewodniczący komisji do spraw wsi przyznał, że w ubiegłym roku pieniędzy na - jak ją nazwał - bardzo zapalną drogę jaroszewską nie wystarczyło.

Podział kamienia wapiennego na drogi dokonany przez członków komisji do spraw wsi
Nadborowo - 2 transporty kamienia, Słabomierz - 1 transport, Słębowo - 1 transport, Gorzyce - 2 transporty żużlu, Paryż - 2 transporty, Podobowice - 2 transporty, Ustaszewo - 2 transporty, Bożejewice-Jaroszewo - 1 transport, Sulinowo-Jaroszewo - 1 transport żużlu, Białożewin - 3 transporty, Hejmanówka - 2 transporty, Wenecja - 1 transport, Cerekwica - 2 transporty, Wójcin - 2 transporty, Jadowniki - 1 transport, Wilczkowo - 1 transport, Redczzyce - 1 transport, Januszkowo - 1 transport żużlu, Kaczkowo - 2 transporty, Brzyskorzystew - 5 transportów
(am)

Reklama

     Przypomnijmy, że pod koniec 2010 roku, przed drugą turą wyborów na burmistrza, ówczesny kandydat Leszek Jakubowski pytany przez nas o drogę jaroszewską stwierdził, że podobnych dróg w gminie jest wiele. Zaznaczył, że burmistrz realizuje decyzje komisji do spraw wsi, która nakreśla kolejność budowy i remontów dróg. Pytany, czy droga zostanie w najbliższej kadencji naprawiona, odpowiedział: - Tak, ale nie umiem powiedzieć, w jakim zakresie. Remonty dróg, mające na celu ułatwienie przejazdu, będą wykonywane wszędzie. Myślę, że remont drogi, o której rozmawiamy, będziemy chcieli zacząć od Brzyskorzystwi do zabudowań, a następnie od Jaroszewa do zabudowań. Na końcu zrobimy połączenie obu wyremontowanych odcinków.
     Aurelia Walczak, sołtys Brzyskorzystwi, powiedziała podczas obrad komisji, że potrzeby Brzyskorzystwi w zakresie remontów dróg są bardzo duże. I dodała: - Mamy tych dróg gminnych 20 kilometrów, a w zeszłym roku nic się na nich nie działo. Dostaliśmy tylko równiarkę na 1 kilometr. Były w związku z tym zgrzyty i niesnaski, że równiarka jest na tak krótki odcinek. Na każdą drogę dałam po 200 metrów równiarki. Nic nie było widać. My jako mieszkańcy w zeszłym roku we własnym zakresie zrobiliśmy na drogach więcej niż gmina. W poprawę nawierzchni dróg włożyliśmy własne pieniądze. W najgorszym stanie jest droga jaroszewska i droga w kierunku Wrzosów. Żaden przedstawiciel władz nie chce przyjechać i tego obejrzeć. Samochody się psują. Nie może dojechać karetka.
     Anna Kryszak, mieszkanka Brzyskorzystwi podkreśliła, że droga jaroszewska jest już nieprzejezdna. W samochodach psują się zawieszenia, amortyzatory i miski olejowe.      Niektórzy mieszkańcy muszą co roku zmieniać samochód, ponieważ koszty napraw uszkodzonych aut są tak duże, iż nie warto ich remontować.
     - Tą drogą nie tylko my jeździmy. Jak ją sami wyremontujemy, to jeździ samochód za samochodem. Ta droga jest znacznie bezpieczniejsza niż droga krajowa nr 5. Jak na „piątce” między Brzyskorzystewkiem a Jaroszewem są wypadki, to nawet autobusy tą drogą jadą - zaznaczyła Anna Kryszak.
Koszt gruntownej modernizacji drogi jaroszewskiej szacowany jest na 350.000 zł.
     Gustaw Czeladka z Brzyskorzystwi mieszka przy drodze prowadzącej do Wrzosów. By dostać się do domu, codziennie musi pokonać odcinek 2 km po dziurach. Podkreślił, że nieraz kupił za własne pieniądze materiał, by poprawić chociaż częściowo jakość drogi i złagodzić dziury. Dlatego w związku z poniesionymi kosztami wnioskował do burmistrza o umorzenie podatku. Burmistrz podatku jednak nie umorzył.
W opinii sołtys Aurelii Walczak, droga jaroszewska oraz droga prowadząca do Wrzosów to najbardziej newralgiczne odcinki we wsi. I o naprawę tych dróg mieszkańcy Brzyskorzystwi przyszli się ubiegać.
     Grzegorz Wesołek mówił również o bardzo złym odcinku drogi łączącej Sulinowo z Dochanowem.
     Paweł Janowski ubolewał, że budżet na inwestycje drogowe na wsiach jest ograniczony. Zaznaczył, że w ubiegłym roku remontowano przede wszystkim drogi, po których jeżdżą autobusy dowożące dzieci do szkół. I dodał: - Postaramy wam się tę drogę do ostatniego mieszkańca od strony Jaroszewa i ostatniego mieszkańca od strony Brzyskorzystwi do stanu przyzwoitości doprowadzić. Na razie będzie musiało was to usatysfakcjonować. Na środek nie ma pieniędzy, bo jaki jest budżet na drogi, to państwo wiecie.
     Radny Adam Kowalewski stwierdził, że w bieżącym roku droga jaroszewska powinna być na tyle połatana, by mieszkańcy wsi mogli dojechać do domów.
Paweł Janowski przyznał, że w ubiegłym roku chciał przemierzyć cały odcinek drogi jaroszewskiej od strony Jaroszewa. W połowie jej odcinka jednak zawrócił i do Brzyskorzystwi nie dojechał z uwagi na bardzo zły stan drogi oraz w obawie, że uszkodzi samochód. Radny zwrócił jednak uwagę, że podobnych dróg, jak droga jaroszewska, jest w gminie bardzo dużo. I wymienił drogi w Podobowicach, Białożewinie, Wójcinie i Kierzkowie. Zaznaczył, że wymienił jedynie te drogi, które bardzo dobrze zna.
     - Na razie możemy zagwarantować kamień z równiarką na odcinku do ostatniego domu od strony Jaroszewa i Brzyskorzystwi. Środek na razie będzie środkiem. Możemy obiecać pięć transportów kamienia na drogę jaroszewską. Obiecuję, że w tym roku drogę będziecie mieli naprawioną - zapewnił Paweł Janowski.
     Mieszkańcy Brzyskorzystwi dziwili się, że cała droga nie zostanie naprawiona. Ci, którzy mieszkają najbardziej w głąb drogi jaroszewskiej, mają do Żnina (jadąc krajową piątką przez Brzyskorzystewko) ponad 10 kilometrów. Gdyby nawierzchnia drogi jaroszewskiej była w przejezdnym stanie, mieliby o połowę mniej. Martwią się również, czy pięć 25-tonowych przyczep z kamieniem wapiennym rozwiąże problem. Jeśli nawet, to tylko na krótki czas, do jesieni. - Tę drogę należy w końcu porządnie zrobić i będzie święty spokój - przekonywali mieszkańcy.
     Radni podzieli, gdzie i ile kamienia wapiennego trafi do poszczególnych wsi na poprawę jakości dróg oraz zdecydowali, jakie drogi będą w tym roku modernizowane. Leszek Jakubowski zaproponował, by remontować drogi, które są najbardziej uczęszczane. Radni poparli propozycje przedstawione przez burmistrza. W tym roku zostanie zmodernizowana droga w Bożejewiczkach do Silverado (koszt 165.000 zł). Na drogę Sarbinowo - Bekanówka zostanie przeznaczone 40.000 zł. Tyle samo będzie kosztować remont drogi gminnej w Murczynie. Droga Jadowniki - Chomiąża Księża będzie zmodernizowana w połowie, a koszt wyniesie 130.000 zł. Również w połowie zostanie wyremontowana droga Białożewin - ulica Topolowa w Żninie. Na modernizację tej drogi zostanie przeznaczone 135.000 zł.
     Leszek Jakubowski podkreślił, że razem z Krystyną Gołaszewską, naczelnikiem inwestycji i remontów w magistracie, doszedł do wniosku, że na wspomnianych drogach w pierwszej kolejności należy położyć dywanik asfaltowy.
     W następnym roku w pierwszej kolejności ma być remontowana ulica Graniczna oraz droga Gorzyce - Dochanowo.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1053 (16/2012)

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 23/07/2025 14:42
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości