Członkowie LKS Dąb Barcin wyrazili pełne zaufanie do zarządu klubu, udzielając mu jednogłośnie absolutorium. Zebranie miało charakter sprawozdawczo-wyborczy. Skład zarządu na nową, trzyletnią kadencję został zwiększony z pięciu do ośmiu osób. Nowy - stary prezes Krzysztof Nowak przedstawił najważniejsze cele rozwojowe klubu na najbliższe lata.
Zebranie walne sprawozdawczo-wyborcze Dębu Barcin rozpoczęło się od minuty ciszy ku czci zmarłego Tadeusza Kubickiego, byłego prezesa klubu.
Cel sportowy Dębu Barcin to IV liga dla drużyny seniorów za kilka sezonów. Najpierw trzeba awansować do V ligi i tam okrzepnąć, a następnie powalczyć o kolejny awans. Prezes Dębu Krzysztof Nowak uważa, że IV liga to obecnie optymalne miejsce dla klubu biorąc pod uwagę wielkość miasta i potencjał sportowy. W przypadku awansu już tylko do V ligi Dąb powinien mieć drugi zespół, najlepiej na tej samej licencji. Umożliwiałoby to przygotowywanie i wprowadzanie wychowanków bez konieczności wypożyczania ich do sąsiednich klubów, by tam zbierali doświadczenia. Takie wypożyczenie bowiem do innego klubu jest np. na cały sezon, a w sytuacji awaryjnej, np. kontuzji w pierwszej drużynie, nie można tych wychowanków ściągnąć do siebie przed upływem okresu ich wypożyczenia.
Jednak priorytetem Dębu pozostaje rozwój Akademii Dębu. Obecnie w klubie jest 10 grup dzieci i młodzieży, zaczynając od najmłodszej - Skrzatów z roczników 2018 i 2019, a kończąc Junior B2 z roczników 2009 i 2010. Łącznie jest to 160 zawodniczek i zawodników.
W mieście jest więc boom na dziecięcą piłkę. Trenerzy jednak dostrzegają pewien problem. Jest nim brak jakichkolwiek boisk, choćby treningowych z naturalną nawierzchnią. Młodzi piłkarze trenują w Barcinie tylko i wyłącznie na sztucznej murawie, bo taka jest i na stadionie miejskim i na orlikach. Ten problem widać, gdy zespoły dziecięce na własnym boisku potrafią wygrywać lub tylko nieznacznie przegrywać z ekipami z większych ośrodków, jak np. z Bydgoszczy, czy Inowrocławia. Kiedy jednak przychodzi im się mierzyć z tymi drużynami na wyjazdach na naturalnej nawierzchni, wtedy często przegrywają znaczną różnicą goli. Widać, że nie nie są obeznani z warunkami gry na trawie.
Uzyskanie więc boiska z naturalną nawierzchnią jest kolejnym z celów, które przedstawił prezes podczas sprawozdania na walnym zebraniu w czwartkowy wieczór 12 września w siedzibie Barcińskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Szansa na to jest, gdyż w Barcinie Wsi, na dawnej strzelnicy przedwojennego Sokoła, a później przez wiele lat pełniącej funkcje boiska sportowego Dębu, nadal istnieje łąka pośród drzew, którą można by ponownie zamienić w plac do gry. Na to potrzebne są jednak środki finansowe. Otwiera się szansa na pozyskanie części z nich dzięki głosowaniu w budżecie obywatelskim, ale jest tam więcej, atrakcyjnych dla mieszkańców projektów. Nie wiadomo, który zwycięży.
Kolejne cele prezesa i jego współpracowników to zawarcie umowy partnerskiej z dużym klubem z centralnej ligi. Krzysztof Nowak myślał o Lechu Poznań, ale w tym przypadku byłoby to jedynie partnerstwo na takiej zasadzie, że Dąb mógłby się tym jedynie reklamować przedstawiając ofertę szkolenia. Nie byłoby już staży dla trenerów, czy innych, faktycznych korzyści sportowych. Inaczej, niż to np. gwarantuje możliwość oficjalnej współpracy z Wartą Poznań. Innych możliwości Krzysztof Nowak tutaj raczej nie widzi, bo w województwie kujawsko-pomorskim obecnie nawet nie ma klubu, który grałby choćby na zapleczu ekstraklasy (tam spadła w tym roku Warta), natomiast szukanie alternatywy czy to w postaci Wisły Płock, Arki Gdynia lub Lechii Gdańsk też nie wydaje się sensowne. W tych przypadkach z powodu odległości dzielących te miasta od Barcina. Tak, czy inaczej, rozmowy trwają. Podobnie, jak zabiegi zmierzające do uzyskania przez Dąb Barcin certyfikatu, który pozwoliłby w przyszłości otrzymywać ekwiwalenty od PZPN na lepszych warunkach.
Budżet roczny Dębu Barcin teraz wynosi 350.000 zł i jest największym w jego historii. Jest to, jak zaznacza Krzysztof Nowak budżet zbudowany w sposób zrównoważony. Nie opiera się tylko i wyłącznie na dotacji z budżetu gminy. Stanowi ona 46% całego budżetu klubowego i jest największym jego składnikiem, za co prezes jest gminie wdzięczny. Jednak pozostałe składniki klubowego budżetu to już wpływy własne, przede wszystkim ze składek oraz od sponsorów.
Obecni na zebraniu walnym byli trochę zawiedzeni niską frekwencją na tym posiedzeniu. Przyszło raptem 15 członków, choć oficjalnie jest ich 46. Nie jest to na szczęście wyznacznik zainteresowania klubem, bo na meczach domowych na trybunach jest zwykle wielu kibiców, na dodatek żywiołowo dopingujących drużynę. Treningi i mecze grup dziecięcych natomiast to w tej chwili zjawisko, które sprawia, że stadion i orlik przy ul. Polnej, popołudniami i wieczorami tętnią życiem.
Zarząd klubu i komisja rewizyjna otrzymały absolutorium jednogłośnie. W skład nowego zarządu zostali wybrani: Krzysztof Nowak - prezes, Marcin Kaśków - wiceprezes, Dawid Czyżewski - skarbnik, Piotr Marnocha - sekretarz, Mateusz Lieske, Bartosz Puzio, Marek Omasta i Damian Kaśków - członkowie. W skład komisji rewizyjnej weszli natomiast Marta Polcyn jako jej przewodnicząca oraz Maciej Polcyn i Jerzy Andrzejewski.
Członkowie klubu zdecydowali o wyborze członków honorowych, którymi zostali Eugeniusz Tylkowski i Eugeniusz Kaczmarek.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze