Ks. Stanisław Talaczyński opowiedział, jak pielgrzymował rowerem do Santiago de Compostela
Od 14 do 25 lipca dziewięcioro rowerzystów z Polski przejechało szlakiem pielgrzymkowym św. Jakuba rowerami 750 km z Pampeluny do Santiago de Compostela. Wśród nich był ks. Stanisław Talaczyński, który teraz opowiedział o tej pielgrzymce na spotkaniu w barcińskiej książnicy. Długa opowieść, którą ksiądz snuł o tej pielgrzymce i tak nie wyczerpała tematu, bo wrażeń było na trasie przez północną Hiszpanię co niemiara. Pielgrzym opowiadał jednak ze swadą i humorem, wywołując wśród licznej publiczności uśmiech na twarzach.
Proboszcz parafii pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego w Barcinie odbył w lipcu tego roku wraz z przyjaciółmi pielgrzymkę rowerową do jednego z najważniejszych miejsc kultu katolickiego w Europie. To Santiago de Compostela w Hiszpanii. Jest to docelowe miejsce pielgrzymów z całego świata Szlakiem św. Jakuba. Wielu mieszkańców Barcina doskonale wie, że wspomnienie tego świętego obchodzone jest 25 lipca. Tego bowiem dnia w parafii farnej w Barcinie, pw. św. Jakuba Większego właśnie odbywa się odpust.
I taki też dzień na dotarcie do Santiago de Compostela wyznaczyli sobie pielgrzymi pod wodzą ks. Stanisława Talaczyńskiego. Zatem pielgrzymka miała miejsce zupełnie niedawno i pozostaje mocno w pamięci jej uczestników. Mogli się o tym przekonać na podstawie opowieści samego księdza Stanisława miłośnicy podróżowania i ciekawi świata mieszkańcy nie tylko Barcina, ale i innych miejscowości. W tym Żnina, z którym ksiądz był związany wcześniej przez wiele lat, pełniąc posługę proboszcza w tamtejszym kościele mariackim. Publiczność była naprawdę liczna, co zaskoczyło głównego bohatera tego wydarzenia. Był oczywiście szczęśliwy z tego powodu i zachęcał do odbywania podobnej pielgrzymki po hiszpańskich drogach.
Spotkanie z księdzem - rowerowym pielgrzymem odbyło się w środowe popołudnie 3 września w Bibliotece Publicznej Miasta i Gminy w Barcinie. Już sam wybór zdjęć, które ksiądz zamierzał pokazać na spotkaniu w książnicy nastręczał wiele problemów. Fotografii tych bowiem jest w archiwum kapłana kilka tysięcy.
Pielgrzymka rowerowa nie odbyła się z samej Polski, to zbyt długa i czasochłonna podróż. Jednak 750 km, które z Pampeluny do Santiago de Compostela. Do samej Hiszpanii pątnicy polecieli samolotem rejsowym, natomiast ich rowery przetransportowane zostały busem. Była to wyprawa wakacyjna grupy dziewięciorga przyjaciół, nie zorganizowana, oficjalna pielgrzymka, jakich wiele jeździ np. autokarami do Fatimy, odwiedzając po drodze Santiago de Compostela.
Odległość 750 km, którą pielgrzymi pokonali zrobiła na słuchających opowieści księdza spore wrażenie. Nawet biorąc pod uwagę, że 7 z 9 pielgrzymów jechało na rowerach z elektrycznym wspomaganiem. Ksiądz Talaczyński również takim właśnie jednośladem przemierzał jakubowy szlak. Tak, czy inaczej, samo spędzanie wielu godzin na siodełku jest męczące, zwłaszcza w upale, pod górkę (przewyższenia na trasie były spore) i na szutrowych drogach. Mimo to - jak opowiadał ksiądz - wiatr na trasie dawał ulgę od upału, a sama podróż nie była ściganiem się z kilometrami, ale podzieloną na odcinki 70 - 80 km dziennie, wieloetapową podróżą. Wyruszyli z Pampeluny 14 lipca.
- Pielgrzymowanie utwierdza nas w wierze, pozwala na zetknięcie się z jej źródłem, bo pielgrzymujemy do miejsc, w których działał Jezu, apostołowie i inni święci. Św. Jakub to również apostoł, zatem wędrowanie jego szlakiem to przeniesienie się myślami do czasów narodzin naszej wiary. Poza tym to ubogaca nas kulturowo, daje poczucie wspólnoty. W Santiago słyszymy dziesiątki języków, tam są ludzie z całego świata. Po drodze też spotykamy niezwykle ciekawe osoby, które mogą inspirować i utwierdzać nas w wierze. Choćby pielgrzym pieszy, idący ponad 4.000 km z Wilna, którego spotkaliśmy po drodze. Ludzie szukają sensu życia, nowego jego otwarcia, wędrują starsi i młodsi. To naprawdę może dawać siłę i wiarę - powiedział nam ks. Stanisław Talaczyński
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze