Lafarge, Henryk Popławski, kontrola
Lafarge uspokaja
Zastrzeżenia radnego Henryka Popławskiego, co do przechowywanego w Bielawach materiału, wywołały kontrolę ze strony Lafarge, która wykazała, że produkt nie stanowi zagrożenia, ale istnieją zastrzeżenia, co do sposobu jego przechowywania.
Na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Barcinie Henryk Popławski zwracał uwagę na problem składowania materiału w Bielawach przez jedną z firm ze Słaboszewa. Zastanowiło go to, że droga niegdyś biała, ma kolor czerwony, a otoczenie zaczyna przypominać pustynię. Prosił o sprawdzenie, na ile przechowywanie tego materiału odbywa się zgodnie z uprawnieniami i czy materiał ten nie stanowi zagrożenia dla ludzkiego zdrowia.
Po apelu radnego i publikacjach na ten temat w mediach Lafarge wydało komunikat, w którym Magdalena Kicińska, dyrektor komunikacji i relacji zewnętrznych, informuje, że Lafarge kupuje produkty potrzebne do produkcji cementu od firmy Trans-Sped, takie jak kompozyt żelazonośny i reagips. Firma przeprowadziła w ostatnich dniach kontrolę u swojego dostawcy. - W naszej opinii produkty zostały zmagazynowane w sposób niezgodny ze standardami „Lafarge”, dlatego podjęliśmy decyzję o ich niezwłocznym przewiezieniu do magazynów na terenie cementowni „Kujawy” - informuje Magdalena Kicińska. - Zostały podjęte kroki zmierzające do uprzątnięcia drogi i placu. „Lafarge” aktywnie włączył się w te działania.
Magdalena Kicińska jednocześnie dementuje informacje o potencjalnym zagrożeniu wyjaśniając, że kompozyt żelaznonośny posiada niezbędne atesty i nie zagraża zdrowiu, a firma ma jedynie zastrzeżenia, co do sposobu jego przechowywania.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1169 (28/2014)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze