Reklama

Rola prasy w obronie demokracji: wyzwania i perspektywy - relacja z Kongresu World Association od Newspapers

Na Kongresie Mediów Informacyjnych Świata (World News Media Congress) w Krakowie rewolucjonista (tak się określał) Lech Wałęsa zgromadzonym dziennikarzom z 70 krajów postawił zadania (szczegóły - w załączonym klipie filmowym). Wzywał do europejskiej solidarności i zagrzewał do walki o wolność - co dziś oznacza pomoc Ukrainie w odparciu rosyjskiej agresji i do odwagi, by zmienić ramy ustrojowe Rosji.

Wolność - to słowo przewodnie Kongresu. Jak przypomniała szefowa World Assotiation od Newspapers (Światowe Stowarzyszenie Gazet) Ladina Heimgartner - trzy czwarte mieszkańców świata nie mieszka już w krajach demokratycznych.

Na kongresie (trwać będzie do wtorku) głównymi tematami są zagrożenia, z którymi zmaga się prasa informacyjna: dezinformacja siana przez wrogów demokracji (od blokowania jawności do żądania prostowania prawdziwych treści), utrata przez media dotychczasowych źródeł finansowania oraz żerowanie na prasie przez media społecznościowe i sztuczną inteligencję, które posilają się pracą mediów, a nie płacą za to. Represje polityczne, cenzura, presja ekonomiczna, zależność od platform cyfrowych, brak świadomości politycznej polityków i niechęć do rozsądnych regulacji infrastruktury informacyjnej - wszystko to osłabia prasę, będącą fundamentem demokracji.

Reklama

Jak pisać o globalnym ociepleniu w sposób, który nie odstrasza i nie ma znamion ideologizowania oderwanego od rzeczywistości - szczególnie dla tych środowisk, które nie mają zaufania do stwierdzanych przez naukowców faktów i dodatkowo - gdy pogoda służy coraz częściej mediom jako budulec emocji - prognozowanie strasznych śnieżyc w maju nic nie kosztuje, a jak się klika!

Dlaczego najlepiej poinformowane w społeczeństwie osoby, jakimi są profesjonalni dziennikarze, których życie zależy od ich wiarygodności są hejtowani, odsądzani od czci i wiary, przedstawiani jako "nieobiektywni" i "chodzący na pasku" czegoś tam. 

Reklama

Jak biznes (na przykład paliw kopalnych: ropy i gazu) celowo rozregulowuje wiarygodność dialogu społecznego dla swych branżowych interesów? I tu nie tyle chodzi o forsowanie swoich racji, ale o to, aby zniszczyć wiarę w to, że istnieje jakiś sprawdzony i zgodny z prawdą opis świata.

Jak wykrywać dezinformację rodem z Rosji i jak blokować jej rozprzestrzenianie?

Co robić, gdy rozkręcacze wiarygodności posługują się hasłem sprawiedliwości społecznej - aby tę sprawiedliwość osłabić. Gdy żądają równości, by w efekcie dążyć do nierówności. Gdy likwidowanie dyskryminacji grup dotąd dyskryminowanych przedstawiane jest jako prześladowanie większości. Gdy broni się "tradycyjnych wartości" będących w rzeczywistości antywartościami.   

Reklama

Jak przebić się ze sprawdzonymi, prawdziwymi informacjami przez tysięczne fantazje produkowane przez algorytmy zwane niesłusznie "sztuczną inteligencją" - w rzeczywistości są to właśnie algorytmy, a inteligencja jednak jest ściśle związana z myśleniem, które nie jest zerojedynkowe. 

Słuchając kolejnych wystąpień wasz korespondent nie mógł pozbyć się wrażenia, że duże media dopiero teraz są w sytuacji, w której nasze lokalne gazety (jak Pałuki) znajdują się od pierwszej chwili ich powstania, a którą to sytuację dawno już temu redaktor naczelny mogileńskiego wydania Pałuk Marek Holak określił tak: - Ja mam cały czas wrażenie, że stoję w okopie i nie mogę ani na chwilę odłożyć giwery, walcząc z hordami kłamstwa i dezinformacji. 

Reklama

Wielu słuchaczy rozbawiły hamletyczne rozważania zespołu jednej z gazet wychodzących na Zachodzie, dotyczące strategii opisu nielegalnych demonstracji - jak nie tworzyć wrażenia sankcjonowania przez gazetę bezprawia (na przykład blokada dróg) a jednocześnie  relacjonować słuszne postulaty blokujących. Dlaczego rozbawiły? Wasz korespondent zaczynał (dawno dawno temu, za poprzedniego ustroju) swą drogę zawodową jako producent prasy, która nie tyle opisywała coś nielegalnego, ale sama była nielegalna. Wiem, wiem, że w państwie prawa (w takich chcielibyśmy żyć) należy tego prawa przestrzegać, ale rozbawienie nie mijało.

Ladina Heimgartner jest mimo wszystko optymistką: - Nasza praca ma większe znaczenie, niż kiedykolwiek, gdyż pośród szumu informacyjnego, zniekształceń przekazu i dezinformacji wciąż istnieje głębokie globalne pragnienie prawdy - a my jesteśmy tymi, którzy je spełniają.

Reklama

Mniej zadowolony z pracy prasy był Lech Wałęsa, który pod koniec pierwszego dnia zaszczycił kongres swoją obecnością i wezwał wszystkich obecnych na sali dziennikarzy do roboty - aby przekonywali ludzi, by nie bać się zmian. 

Dominik Księski

 

 

 

 

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło: tygodnik "Pałuki" Aktualizacja: 05/05/2025 12:56
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości