Burmistrz Żnina Andrzej Rosiak nosi się z zamiarem zatrudnienia w żnińskim magistracie byłego burmistrza Leszka Jakubowskiego. Leszek Jakubowski ma rozpocząć pracę 1 marca.
KULTURA POLITYCZNA
Burmistrz Andrzej Rosiak w rozmowie z Pałukami stwierdził, iż nie ukrywa, że nosi się z zamiarem zatrudnienia w Urzędzie Miasta Leszka Jakubowskiego mając na uwadze jego bogate doświadczenia. Dodaje, iż wcześniejsza współpraca przez wiele lat układała się dobrze. Współpraca ta zaowocowała, gdy Leszek Jakubowski był burmistrzem, a Andrzej Rosiak dyrektorem Muzeum Ziemi Pałuckiej.
- Niebagatelną sprawą jest też jego wynik wyborczy. Cieszy się tu dużym poparciem i uznaniem społecznym. Akurat pracuję nad zmianą regulaminu organizacyjnego Urzędu Miejskiego mającego na celu poprawę funkcjonowania administracji. Po skonstruowaniu tego projektu podejmę decyzję. Patrzę na to z punktu widzenia pewnej kultury politycznej. Z tego punktu widzenia nie jest normalną sytuacja, że ludzi pozostawia się samym sobie po wyborach. Tak nie powinno się robić - uważa Andrzej Rosiak.
Burmistrz kategorycznie zaprzecza jakoby zamiar zatrudnienia byłego burmistrza był związany z przekupywaniem szerokiej opozycji czy naciskami.
- To są czyste spekulacje i z tymi spekulacjami proszę mnie nie wiązać - twierdzi burmistrz Żnina.
Andrzej Rosiak dodaje, iż prowadzi rozmowy na zasadzie zbierania opinii i sondowania, gdyż samo zatrudnienie i struktura funkcjonowania Urzędu to jego gestia.
GŁOS RADNYCH RADY MIEJSKIEJ
Radny Czesław Kośmicki nie ukrywa, że słyszał o zamiarze zatrudnienia w magistracie Leszka Jakubowskiego.
- Chodzi o zmianę regulaminu Urzędu. Być może to daje burmistrzowi jakiś osąd, że doświadczenie Jakubowskiego mu się przyda. Ta koalicja, która jest, czyli SLD, WBW, ŻBW wnioskowała do burmistrza o zainteresowanie się tym, by pan Jakubowski dostał pracę - wyjaśnia Czesław Kośmicki.
Radny Kazimierz Jańczak przyznaje, że po rozstrzygnięciu wyborów, gdy Leszek Jakubowski odchodził z pracy, radni koalicji sugerowali, by nowy burmistrz pomógł odchodzącemu w znalezieniu pracy.
- Nie było to jednak nic wskazującego czy w Urzędzie, czy gdziekolwiek - dodaje Kazimierz Jańczak.
Radny Forum Samorządowego Pałuki Krzysztof Jóźwiak powiedział, że burmistrz z radnymi Forum Samorządowego Pałuki nie omawiał tej sprawy. Być może w przyszły poniedziałek, na spotkaniu Forum z burmistrzem kwestia ta zostanie wyjaśniona.
LESZEK JAKUBOWSKI NIE CHCE SIĘ WYPOWIADAĆ
Obecny i były burmistrz, jak utrzymują nasi rozmówcy, o kwestii zatrudnienia tego drugiego rozmawiali parę razy. Leszek Jakubowski na razie nie chce się wypowiadać na temat zatrudnienia w Urzędzie Miasta.
Pracę na stanowisku naczelnika wydziału rolnictwa i gospodarki mieniem gminnym były burmistrz rozpocznie prawdopodobnie 1 marca. Na tym stanowisku zastąpiłby Stanisława Wiśniewskiego, członka PSL, który traci tę pracę.
Prezes Zarządu Powiatowego PSL w Żninie Zofia Kozłowska powiedziała nam, iż Stanisław Wiśniewski przeczuwał, iż zostanie zwolniony z Urzędu Miasta i jakiś czas temu złożył swą ofertę pracy w IACS. Członek Zarządu Powiatu nie zaprzecza też, że były wysyłane sygnały do burmistrza, że w przypadku zatrudnienia Leszka Jakubowskiego Andrzejowi Rosiakowi łatwiej będzie o poparcie koalicji. Dodaje też kolejny powód takiej decyzji: - Były burmistrz zna sytuację w Urzędzie, a nowi panowie musieliby to przez rok opanowywać.
STANISŁAW WIŚNIEWSKI DYPLOMATYCZNIE
Naczelnik wydziału rolnictwa i gospodarki mieniem gminnym w żnińskim magistracie Stanisław Wiśniewski powiedział nam, że nic nie wie na temat zmian w kierowanym przez niego wydziałem. Dodaje, że nikt, a tym bardziej burmistrz, nie rozmawiał z nim na ten temat.
- Ja jestem tym zaskoczony. Jest to przedwczesna rozmowa. Nie ma jeszcze struktury funkcjonowania Urzędu. Podejrzewam, że nastąpi to w kwietniu - powiedział Stanisław Wiśniewski.
Na pytanie, czy złożył dokumenty do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Żninie, dodał: - Gdzie składam, to moja osobista sprawa. Można wiele dokumentów składać, a efekty są różne. Na razie żyję spokojnie.
SPYCHOLOGIA
Kierownik oddziału ARiMR Lidia Cieślewicz nie wie, czy Stanisław Wiśniewski ubiega się o pracę w kierowanej przez nią instytucji, gdyż podania składa się do Torunia.
Zastępca dyrektora do spraw administracyjno-organizacyjnych ARiMR w Toruniu Karol Szczygieł wyjaśnia, iż wszelkie podania, które wpłynęły trafiły do Warszawy.
- Nie pamiętam, czy pan Wiśniewski składał swoją ofertę. Odpowiedzi na wysłane oferty będzie udzielać Warszawa. W skali kraju wybierze się 2 tys. osób. Jeśli jego podanie zostanie rozpatrzone pozytywnie, to zostanie zatrudniony - dodaje Karol Szczygieł.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 573 (6/2003)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze