Trzy różnorodne koncerty muzyczne w wykonaniu energetycznych artystów. Do tego regionalne produkty, świetne oświetlenie podnoszące klimat imprezy, a wszystko to w ciepły, letni wieczór. Z tych przyczyn impreza Luna, wino i śpiew w Parku Wolności w Barcinie nie mogła się nie udać.
Sobotnia Luna, wino i śpiew, to była druga edycja tej imprezy w Barcinie. Tutejszy Miejski Dom Kultury wprowadził do kalendarza wydarzeń wakacyjnych niezwykle oryginalną formułę letniego biesiadowania przy regionalnych specjałach i muzyce. Jej pomysłodawcą jest pracownik MDK Bartłomiej Buzała. Wydarzenie zostało zorganizowane w Parku Wolności. Podczas koncertu można było smakować wina z Winnicy Irena z Wilczkowa, sera z Serowarni Jasiurkowscy i wędlin Doroty Słomkowskiej z Murczyna.

Barciński zespół "ViVace" zaśpiewał na początek koncertu fot. Karol Gapiński
Publiczność delektowała się tymi specjałami siedzą c w leżakach lub też na stojąco podziwiając popisy muzyczne. Zaprezentowały się trzy zespoły. Pierwszym z nich jest coraz popularniejszy w Barcinie lokalny zespół wokalny ViVace pod kierunkiem Nell Polgert-Martwijczuk. Wraz z nią zaśpiewali: Grażyna Szafraniak, Maria Kenig, Barbara Milczek, Karolina Michalska i Andrzej Jankowski.
Po ich występie publiczność domagała się bisu, ale prowadzący wydarzenie Artur Jakubowski, szef MDK i Milena Grobelska wyjaśnili, że formuła wydarzenia na to nie pozwala. Trzeba było dokonać korekt technicznych na scenie, bo zaraz po Vivace wystąpił duet akordeonowy Bayan Brothers. Duet wirtuozów tego instrumentu wywodzi się z Wagrowca i powstał w 2007 roku z inicjatywy Łukasza Mirka oraz Mateusza Dońca, którego w 2014 r. zastąpił Aleksander Jakubów. Bayan Brothers sprawili, że publiczność w parku w Barcinie zaczęła tańczyć. A było do jakich melodii, bo choćby Kankana, czy Greka Zorby.

Publiczność na koncercie w barcińskim parku bawiła się znakomicie fot. Karol Gapiński
Na koniec zagrało trio Svahy z Bydgoszczy w składzie: Patrycja Cywińska-Gacka - m.in. bęben obręczowy, śpiew, Ewa Pater - suka biłgorajska, mandolina, gitara, śpiew oraz Małgorzata Żurańska-Wilkowska - lira korbowa, śpiew. Trio wykonuje na drewnianych, ludowych instrumentach muzykę, która przedstawia obyczajowe historie z dawnej wsi pałuckiej, czy kujawskiej.
Luna, wino i śpiew trafiła na idealną dla plenerowych imprez pogodę. Wieczór był ciepły, ale nie parny. Nie trzeba było szukać koców do okrycia, ale i komary nie przeszkadzały zbytnio w delektowaniu się świetnym jedzeniem i muzyką. Nic dziwnego, ze zabawa, jak zaczęła się o 21.00, potrwała aż do północy.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze