Do tej pory po cmentarzu żydowskim nie było śladu. Teraz dwie macewy i tablica pamiątkowa przypominają o tym, co znajdowało się przed laty przy ul. Podgórnej w Barcinie.
fot. Magdalena Kruszka
Barcin, macewy, cmentarz, Żydzi
Macewy wróciły na cmentarz
Na cmentarzu żydowskim w Barcinie od niedawna można znaleźć już nie tylko tablicę pamiątkową, ale także dwie macewy, z których jedna jest oryginalna, przedwojenna. Wkrótce na tym cmentarzu modlić się będzie grupa religijnych Żydów z zagranicy.
Tym, co dzieje się na cmentarzu żydowskim w Barcinie, znajdującym się tuż przy ul. Podgórnej zajmuje się Marcin Dudek-Lewin pochodzący ze Szczepanowa. To od niego wiemy, że na cmentarzu zostały ustawione dwie płyty nagrobne - macewy. Jedna z nich jest nowa i należy do rabina Michoela Simińskiego. Druga jest oryginalna z czasów przedwojennych i należy do jego żony Rejzel Simińskiej. Od czasów okupacji niemieckiej do tej pory służyła u jednego z mieszkańców Barcina do celów gospodarczych, stanowiła element progu w budynku gospodarczym, potem została przekazana przez właściciela posesji, poddana renowacji i odpowiednio zakonserwowana.
Cmentarz żydowski w Barcinie przy ul. Podgórnej powstał w XIX wieku. Dziedzictwo Polskich Żydów POLIN podaje, że pierwsi Żydzi w Barcinie zaczęli osiedlać się w XVII wieku. W drugiej połowie XVIII wieku na 62 istniejące w Barcinie domy, pięć było zamieszkanych przez rodziny żydowskie, a społeczność żydowska liczyła wówczas około 70 osób. Nieznaczny wzrost liczby Żydów mieszkających w Barcinie nastąpił w połowie XIX wieku. Powstała tu miejscowa gmina wyznaniowa oraz synagoga, w której obecnie mieści się Przedszkole nr 1. W tym czasie mieszkało tu około 150 osób pochodzenia żydowskiego, najwięcej w dziejach gminy. Zajmowali się rzeźnictwem, krawiectwem i handlem. Od tego czasu ich liczba spadała. W 1923 roku społeczność żydowska liczyła zaledwie 19 osób, a przed wybuchem II wojny światowej miasto opuścili ostatni Żydzi.
Kirkut przy ul. Podgórnej został zniszczony podczas okupacji. Potem nie było komu o niego dbać, teren przez lata był zaśmiecony oraz rozkopany.
W 2006 roku na cmentarzu żydowskim w Barcinie ustawiony został głaz mający upamiętnić to miejsce, które przez lata było bardzo zdewastowane i w którym nie pozostał ślad po cmentarzu. Niespełna rok później wytyczone zostały granice cmentarza, a na głazie umieszczona została tablica pamiątkowa. Wszystkim tym zajęła się Fundacja Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego.
Jak informuje Marcin Dudek-Lewin, rabin Michoel był ostatnim rabinem, który sprawował opiekę nad Żydami z Barcina i Łabiszyna, choć nie był oficjalnie zatrudniony przez gminę żydowską. Ponadto był też mashgiahem, czyli sprawował nadzór nad nauką w jesziwach założonych przez rabina Hirscha Ha Levi, między innymi w Kcyni.
- Prace nad tablicami odbywały się zgodnie z wytycznymi Komisji Rabinicznej do spraw Cmentarzy Żydowskich oraz po uzyskaniu zgody od Skarbu Państwa, który włada tym terenem - wyjaśnia Marcin Dudek-Lewin, który pełnił nadzór nad pracami w komisji. - Skarb Państwa reprezentuje starosta żniński, z którym bardzo dobrze nam się współpracuje przy każdym projekcie. Lokalizacja właściwego miejsca położenia powyższych grobów została ustalona na podstawie wskazań potomków zmarłych. Potomkowie Rejzel i Michoela Simińskich z Izraela i USA byli obecni przy montażu płyt nagrobnych.
Pod koniec sierpnia planowany jest przyjazd grupy religijnych Żydów z zagranicy, którzy chcą pomodlić się na cmentarzu żydowskim. Nie będą to jednak żadne oficjalne uroczystości. Z Barcina pojadą oni do Łabiszyna, Kcyni i kilku innych miejscowości związanych z ich przodkami. Natomiast główne uroczystości planowane są na październik, w czasie kiedy odbędzie się oficjalne upamiętnienie cmentarzy starego Łabiszynie i Strzelnie.
W czasie wojny cmentarze żydowskie były niszczone a macewy wykorzystywane w różny sposób - do utwardzenia terenu czy jako budulec.
- Cmentarze żydowskie w naszym regionie były częściowo lub całkowicie niszczone przez Niemców i niejednokrotnie zmuszano do tych działań Żydów lub Polaków - wyjaśnia Marcin Dudek-Lewin. - Macewy wykorzystywano do utworzenia dróg, chodników czy fundamentów budynków. Kamienie lepszego gatunku wywożono do wykorzystania na inne cele. Jednak również po wojnie w czasach PRL-u dopełniono zniszczeń na cmentarzach rozkradając pozostałe nagrobki i wykorzystując je do celów „gospodarczych” na przykład jako progi budynków, elementy kwietników ogrodowych czy osełek do noży. Zdarzało się również, że po zeszlifowaniu oryginalnych tekstów wykorzystywane one były na cmentarzach katolickich. Z informacji jakie posiadam od świadków jeszcze do lat 70. ubiegłego wieku było kilka nagrobków na terenie cmentarza w Barcinie.
Do teraz mieszkańcy naszego powiatu odnajdują w różnych miejscach fragmenty żydowskich nagrobków. Osoby, które takie tablice odnalazły i chcą je przekazać na ich właściwe miejsce, proszone są o przewiezienie ich na teren cmentarza lub o kontakt z Komisją Rabiniczną do spraw cmentarzy pod numerem telefonu 22 624 14 84.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1118 (29/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze