Oboje pochodzą z Pturka i tam też, zaraz po zakończeniu II wojny światowej uczęszczali razem do szkoły. W 1955 r. ślub zawarli w kościele pw. św. Jakuba Większego w Barcinie. Właśnie minęło dokładnie 70 lat od tamtej chwili, zatem państwo Czesława i Witold Nowakowie obchodzą Kamienne Gody.
To pierwsza, a przynajmniej pierwsza od niepamiętnych czasów taka uroczystość w Urzędzie Stanu Cywilnego w Barcinie. 26 września na zaproszenie Andrzeja Szczepańskiego przewodniczącego Gminnej Rady Seniorów do ratusza przyjechali wraz ze swoimi bliskimi państwo Czesława i Witold Nowakowie z Kniei. Ona ma 88 lat, on 90. Dzień wcześniej obchodzili dokładnie 70. rocznicę ślubu, czyli Kamienne Gody. Szafarzami sakramentu małżeństwa stali się więc 25 września 1955 r. a ślubu udzielił im ks. Bogdan Pelc, ówczesny proboszcz parafii pw. św. Jakuba Większego w Barcinie.
Państwo Nowakowie pochodzą z Pturka. Znają się od dzieciństwa, razem uczęszczali do działającej wówczas w Pturku Szkoły Podstawowej. Nazwisko rodowe pani Czesławy brzmi Niewolak. Nie są z jednego rocznika, ale w tamtych czasach w wiejskiej szkole dzieci miały zajęcia wspólnie, w jednej izbie lekcyjnej.
Znajomość z dzieciństwa przerodziła się w czasach młodości w miłość i tak żyją szczęśliwie razem już przez 7 dekad. Cieszą się dobrym zdrowiem, dopisują im humory, są otoczeni również miłością swoich bliskich. Mają czworo dzieci: Grażynę, Halinę, Alicję i Mariusza. Doczekali się się też pięcioro wnuków i również pięcioro prawnuków.
Zawodowo ona pracowała w barcińskim zakładzie bydgoskiej Kobry, on zaś był pracownikiem cegielni w Barcinie. Po ślubie zamieszkali najpierw w rodzinnym Pturku, następnie w Barcinie, by wreszcie wybudować własny dom w Kniei, w którym mieszkają do dzisiaj,
Piątkowa uroczystość w USC w Barcinie była podniosła i bardzo sympatyczna. Jubilaci otrzymali życzenia, prezenty i pamiątkowy list gratulacyjny od przewodniczącej Rady Miejskiej Agnieszki Suleckiej, burmistrza Michała Pęziaka. Gratulacje i kwiaty spłynęły na nich również od szefostwa USC, sołtyski Kniei Marii Boryczki, szefowej UTW w Barcinie Zofii Jesionowskiej. Spełniony został toast za zdrowie jubilatów, odśpiewano im Sto lat, a później zastępca burmistrza Hubert Łukomski skonstatował, że nie może być inaczej, niż na ślubie i wywołując tradycyjne "gorzko, gorzko" sprawił, że jubilaci pocałowali się i serdecznie uścisnęli.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze