Samochód wbił się w słup sygnalizacji świetlnej
fot. Tomasz Rogacz
Matka i dziecko nie żyją, pijany kierowca wyszedł bez szwanku
W czwartek o 16.15 w Kowalewie (gm. Szubin) jadący z nadmierną prędkością pijany kierowca potrącił na przyjściu dla pieszych matkę, prowadzącą za rękę dziecko. Pięcioletnia dziewczynka zginęła na miejscu. Matka zmarła w nocy w szpitalu.
Dramat rozegrał się na przejściu dla pieszych przez drogę krajową nr 5 w Kowalewie. Chociaż zebra posiada sygnalizację świetlną, a na drodze ustawione są znaki ograniczenia prędkości do 50 km/h, kierowcy rzadko stosują się do ograniczeń.
Pędzący oplem kadettem 31-letni Tomasz W. (mieszkaniec powiatu nakielskiego) nie wyhamował na czerwonym świetle i potrącił matkę prowadzącą pięcioletnią córeczkę. Siła uderzenia była tak duża, że dziewczynka przeleciała w powietrzu przez ogrodzenie posesji oddalone kilka metrów od pasów. Auto, które wpadło na słup sygnalizacji świetlnej, pękło na pół.
Kiedy na miejsce wypadku dotarła straż pożarna dziewczynka żyła jeszcze. Zmarła na rękach ratowników. Matka została śmigłowcem przetransportowana do szpitala w Bydgoszczy, gdzie zmarła w nocy.
Hospitalizowany jest również pasażer opla, 12-letni chłopiec.
Kierowcy nic się nie stało. W wydychanym powietrzu miał ok. promila alkoholu. Zajmie się nim prokuratura. Grozi mu kara pozbawienia wolności do 12 lat.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze