Żnin, Jaroszewo, Mech-Masz, Fercon, hala, zakup
Mech-Masz kupił halę po Ferconie
Syndyk upadłościowy Ferconu sprzedał zakład w Jaroszewie firmie Mech-Masz Szczeciński ze Żnina, i choć nie zdołał zaspokoić wszystkich oczekiwań wierzycieli spółki, która produkowała palety, to udało mu się m.in. spłacić jej byłych pracowników. Nowy nabywca hali w Jaroszewie od razu przeniósł tam większość swojej produkcji. Co więcej, planuje dalsze zatrudnienia.
„Mech-Masz“ działa od 30 lat, a obecnie najdłużej związanym nieprzerwanie z firmą pracownikiem produkcji jest ślusarz-tokarz Adam Włodarczyk z Uścikowa. Pracuje w firmie państwa Szczecińskich już od 21 lat, a od kilku tygodni w nowym zakładzie w Jaroszewie. fot. Karol Gapiński Hala produkcyjna upadłej spółki Fercon w Jaroszewie została sprzedana przez syndyka Jacka Malca firmie Mech-Masz ze Żnina. Przypomnijmy, że już 4 lata temu w sądzie był złożony pierwszy wniosek o upadłość tej firmy. Było to w lipcu 2012 r. Problemy z wypłacalnością firmy pojawiły się już kilkanaście miesięcy po inauguracji przedsięwzięcia. Dodajmy, że Fercon produkował palety specjalistyczne do części samochodowych. W Jaroszewie szybko powstała hala produkcyjna. Spółka została zakwalifikowana do programu dofinansowania z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Projekt Rozbudowa przedsiębiorstwa w oparciu o innowacyjną technologię produkcji palet transportowych dla przemysłu motoryzacyjnego uzyskał dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej w kwocie 12.009.172,60 zł. Wartość całego projektu wynosiła 22.056.401,56 zł. Był on realizowany od 1 stycznia 2010 r. do 31 marca 2012 r.
Wniosek o upadłość w 2012 r. został odrzucony. Wiosną 2013 r. pracownicy przestali przychodzić do pracy, bo nie mieli wypłacanych pensji. Sprawą zajmował się Sąd Pracy w Bydgoszczy.
Wkrótce majątek Ferconu w Jaroszewie został zajęty przez komornika przy Sądzie Rejonowym w Żninie Mariolę Krysztofiak. Obecnie jednak postępowanie komornicze jest już zakończone. Komornik przekazała nam wcześniej, że udało jej się zaspokoić niewielką część wierzycieli Ferconu.
Jacek Malec nie zdradził ceny, za jaką zbył nieruchomość (grunty i halę) po Ferconie, ponieważ zażyczył sobie nieujawniania tej informacji nabywca. Nam również Henryk Szczeciński, prezes Mech-Masz nie ujawnił tej informacji.
Syndyk upadłościowy ma do zaspokojenia wiele podmiotów - wierzycieli Ferconu - i w zasadzie od początku było wiadomo, że kwota uzyskana ze sprzedaży nieruchomości w Jaroszewie nie pozwoli uregulować wszystkich długów upadłej firmy Fercon. Jacek Malec poinformował, że było kilka osób oglądających nieruchomość, ale wpłynęła tylko jedna oficjalna, pisemna oferta jej kupna. Ta mianowicie od żnińskiej firmy Mech-Masz.
- Z uzyskanej ze sprzedaży kwoty zostali zaspokojeni w pierwszym rzędzie i w 100% pracownicy „Ferconu“ oraz za 2 lata z tytułu niezapłaconych składek Zakład Ubezpieczeń Społecznych. To tzw. pierwsza kategoria wierzycieli i w tej grupie zaspokojone zostały oczekiwania w wysokości około 800.000 zł. Z tytułu długów hipotecznych wierzyciele roszczą sobie pretensje do kilkunastu milionów złotych, ale ze sprzedaży nieruchomości uda mi się zaspokoić w tej grupie jedynie około 4.500.000 zł. W trzeciej grupie wierzycieli do zaspokojenia jest budżet państwa oraz budżet gminy Żnin. Tę grupę uda się zaspokoić jedynie w części. Jaka to będzie kwota, to jeszcze nie wiem, bo to będą - mówiąc potocznie - resztówki z kwoty sprzedaży po spłaceniu wierzytelności wyższej kategorii. Niestety nie starczy pieniędzy na spłatę operatora kwoty dofinansowania europejskiego, z którego skorzystał „Fercon“ budując zakład w Jaroszewie. A tych wierzycieli również mam na liście - powiedział Jacek Malec. W tym miejscu przypomnijmy, iż owym operatorem wsparcia europejskiego dla Ferconu, które wynosiło 12.009.172,60 zł, była Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości w Warszawie. Jej rzecznik prasowy, Miłosz Marczuk przekazał, iż nie może w tej chwili powiedzieć, jakie będą dalsze kroki PARP w tej sprawie, gdyż nie zna jej szczegółów.
Tymczasem na Pałukach fachowcy w branży, przede wszystkim maszynowej, ale i inne osoby, które są kreatywne na tyle, ażeby się przekwalifikować, mogą spełnić oczekiwania Mech-Masz i znaleźć pracę w Jaroszewie.
Firma Mech-Masz w branży istnieje od 1986 r., zajmuje się kompleksowym wyposażeniem piekarni i cukierni. Nie tylko sprzedaje produkty innych firm, ale i sama jest producentem własnych patentów. Zajmuje się również serwisowaniem tych urządzeń. Chodzi tutaj np. o piece piekarskie, komory garownicze, linie do krojenia i pakowania.
Mech-Masz to firma rodzinna Hanny, Henryka i Tomasza Szczecińskich. W poprzednich latach produkcja odbywała się na ul. Szpitalnej oraz ul. Słowackiego w Żninie. Teraz jeszcze część specjalistycznej produkcji nadal odbywać się będzie na ul. Szpitalnej, ale większość firmy jest w trakcie przenosin do zakładu w Jaroszewie. Przenosiny odbywały się w ostatnim miesiącu, ale produkcja nie była w tym czasie przerywana.
- Jesteśmy w pierwszej piątce firm naszej branży w Polsce, 40% produkcji idzie na eksport do wielu krajów europejskich, jak Francja, Niemcy, Holandia, Hiszpania, Litwa, Ukraina, trochę do Rosji, ale też do Australii, Korei Południowej, czy USA. Ze względu na postęp technologiczny naszą ofertę też musimy dostosowywać do zapotrzebowania klientów. Dlatego potrzebujemy kreatywnych pracowników - nie tylko spawaczy, tokarzy, ale też montażystów, inżynierów-konstruktorów. Teraz w firmie pracuje 50 osób, ale - również ze względu na zmianę siedziby na większą - planujemy zwiększać zatrudnienie o jakieś 50%, czyli nawet do 75 miejsc pracy. Teraz mamy po temu warunki, ale ponieważ również przy wykorzystaniu środków europejskich cały czas się rozwijamy, to planowaliśmy zmianę siedziby jeszcze zanim pojawiła się oferta syndyka upadłościowego. Już nawet mieliśmy pozwolenie budowlane na budowę nowego zakładu na ul. Fabrycznej, ale skoro pojawiła się oferta w Jaroszewie, to postanowiliśmy z niej skorzystać - powiedział Henryk Szczeciński.
Właściciele Mech-Masz podkreślają, że coraz trudniej jest o spełniających oczekiwania pracowników. Dlatego firma stara się dawać im dodatkowe szanse na rozwój, poprzez skierowania na szkolenia oraz na wymianę zawodową w firmach zagranicznych. Mech-Masz prowadzi bowiem kooperację z różnymi partnerami biznesowymi.
Zakres przewidywanych naborów do pracy będzie uzależniony od wsparcia ze strony władz samorządowych Żnina. Otóż firma chciałaby skorzystać z regionalnej pomocy inwestycyjnej, czyli programu, który samorząd stworzył pod kątem firm planujących rozbudowę i tworzenie nowych miejsc pracy na terenie gminy Żnin. Przypomnijmy, że pierwszym beneficjentem tego programu jest firma Arche, która nabyła cukrownię w Żninie.
W budynku po Ferconie firma Mech-Masz ma do wykorzystania 5.000 m2 powierzchni produkcyjnej i około 500 m2 zaplecza administracyjno-sanitarnego. Ze wsparciem funduszy europejskich udało się zakupić 1/3 sprzętu maszynowego, a reszta urządzeń do produkcji będzie przeniesiona z poprzedniego zakładu.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1281 (35/2016)
Inne teksty na ten temat:
Wypłaty dla byłych pracowników Ferconu w ciągu miesiąca
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze