Reklama

Miejsce pozbawione naturalnych opiekunów

Kazimierz Klajbor (na zdjęciu z prawej) i Ryszard Lewandowski sygnalizowali Monice Krawczyk, że na terenie ich posesji znajdują się macewy

       fot. Magdalena Kruszka

Łabiszyn, pamięć, Żydzi, cmentarz, Rabin Joel Nowicki
     Miejsce pozbawione naturalnych opiekunów
    Nieliczne grono upamiętniło cmentarz żydowski znajdujący się w lesie przy obwodnicy Łabiszyna. Rabin Joel Nowicki odśpiewał modlitwę za zmarłych i psalm, natomiast Monika Krawczyk, dyrektor generalna Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego, przypomniała historię tego cmentarza.

     Uroczystości na cmentarzu żydowskim w Łabiszynie odbyły się 9 października. Na miejsce przybyła, oprócz rabina Joela Nowickiego z Warszawy i Moniki Krawczyk, także między innymi Iwona Brzozowska z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków.
     To właśnie Fundacja Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego zajęła się upamiętnieniem miejsca pochówku Żydów w Łabiszynie. Latem tego roku na cmentarzu stanęła symboliczna macewa. Stało się to z inicjatywy Marcina Dudka-Lewina pochodzącego z okolic Barcina, który początkowo planował wziąć udział w uroczystościach. Niestety nie mógł on tego dnia dotrzeć do Łabiszyna. Dotarli natomiast mieszkańcy Łabiszyna, choć w bardzo nielicznym gronie.

Rabin Joel Nowicki nie tylko odmówił modlitwę za spoczywających na łabiszyńskim cmentarzu, ale także położył kamyk na tablicy jako wyraz szacunku dla zmarłych

Reklama

         fot. Magdalena Kruszka

     - Rozumiemy, że jesteście tutaj, ponieważ z jakichś powodów to miejsce jest państwu bliskie - mówiła Monika Krawczyk i pytała o to, czy obecne są władze Łabiszyna. Na uroczystościach jednak nikogo z oficjeli nie było. Burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek stwierdził, że nikt go nie informował o tym, że tablica przy ul. 3 Maja powstaje, a dowiedział się o tym po fakcie od jednego z dziennikarzy.
     - Osobiście uważam, że podejście do tego wszystkiego wobec gminy jest troszeczkę niepoważne - zauważył burmistrz Łabiszyna. - Zostaliśmy potraktowani trochę z boku, więc niech do końca z boku będziemy.
     Uroczystość upamiętniania odbyła się w bardzo kameralnym gronie.
     - Nie do oszacowania są straty, które poniósł naród polski tracąc swój aspekt wielokulturowy, co nastąpiło w wyniku działania niemieckich nazistów w czasie II wojny światowej - mówiła Monika Krawczyk. - Trzeba przypomnieć, że to oni byli sprawcami i to oni doprowadzili do tych zniszczeń. Uważamy, że państwo niemieckie powinno wziąć na siebie jakąkolwiek odpowiedzialność za setki zniszczonych cmentarzy, których nikt nie jest w stanie właściwie otoczyć opieką, ponieważ wymordowano naturalnych opiekunów.
     - Rzeczywiście zapomina się o tych miejscach - dodała Iwona Brzozowska. - Nieliczne osoby mają jakąkolwiek wiedzę. Z uwagi na uwarunkowania historyczna tradycja zniknęła. Ludność, która uczestniczyła w tworzeniu kultury materialnej, przestała istnieć.
     Po tych uwagach rabin Joel Nowicki pogrążył się w modlitwie i upamiętnił pochowanych w tym miejscu Żydów kładąc kamyk na tablicy.
     Podczas uroczystości na łabiszyńskim cmentarzu żydowskim wiele można się było również dowiedzieć o historii społeczności żydowskiej w tym mieście. Wszelkie informacje przekazała Monika Krawczyk. Wiadomo, że początek osadnictwa Żydów w Łabiszynie sięga II połowy XVI wieku. Wówczas 20 osób płaciło pogłówne żydowskie. W tym też czasie w Łabiszynie istniała już bóżnica. W połowie XIX wieku gmina żydowska dysponowała już synagogą, domem nauki, szkołą elementarną i rzeźnią. Istniało też Stowarzyszenie Pielęgnowania Chorych i Bractwo Pogrzebowe, a potem także Stowarzyszenie Kobiet Żydowskich i Stowarzyszenie Miłośników Żydowskiej Historii i Literatury. Druga połowa XIX wieku charakteryzowała się jednak odpływem ludności żydowskiej z Łabiszyna. W 1899 roku do gminy żydowskiej należało 331 Żydów, w 1905 roku - 285, a cztery lata później już zaledwie 200 Żydów. Po 1920 roku Żydzi w większości opuścili Łabiszyn emigrując do Niemiec. W Łabiszynie urodził się i zmarł znany chirurg żydowski Samuel Rosenthal, a jego syn Elkan przewodniczył w latach osiemdziesiątych XIX wieku Radzie Miejskiej w Łabiszynie. Gmina żydowska w Łabiszynie została zlikwidowana w 1932 roku. Kiedy wybuchła wojna, w mieście pozostała najprawdopodobniej już tylko jedna rodzina żydowska, której losy są nieznane. Obecnie społeczności żydowskiej nie ma już w Łabiszynie ani w okolicy.

Reklama

Upamiętnienie cmentarza żydowskiego w Łabiszynie odbyło się w gronie kilku osób

     fot. Magdalena Kruszka

     Po oficjalnej części upamiętnienia cmentarza obecni mieszkańcy zauważyli, że nawet najstarsi łabiszynianie nie pamiętają, żeby w obecnym miejscu upamiętnienia były jakiekolwiek ślady cmentarza. Marcin Dudek-Lewin wyjaśnia, że funkcjonował on od pierwszej połowy XVII wieku. Informacje o tym pochodzą między innymi z analizy map geodezyjnych ze Starostwa Powiatowego w Żninie.
     - Pochowano tam między innymi osoby, które zginęły w czasie pogromu, który odbył się podczas „potopu szwedzkiego” - informuje Marcin Dudek-Lewin. - Cmentarz funkcjonował do przełomu XVIII-XIX wieku, kiedy to otworzono nowy cmentarz żydowski położony przy ul. Leśnej. Mimo to, sporadycznie jeszcze grzebano osoby na starym cmentarzu.
     Marcin Dudek-Lewin jako inicjator przedsięwzięcia upamiętnienia tego miejsca dodaje, że było to możliwe dzięki dobrej współpracy z Nadleśnictwem Szubin, do którego tereny starego cmentarza należą. Zaznacza, że mógł liczyć na pomoc i wsparcie tej instytucji.
     W uroczystościach wzięli udział także mieszkańcy, o których niejednokrotnie pisaliśmy. Ryszard Lewandowski i Kazimierz Klajbor znaleźli na swoich posesjach i działkach fragmenty macew. Informowali o tym już dawno Marcina Dudka-Lewina i dla niego do tej pory przechowują te ślady cmentarzy. Uroczystość upamiętnienia miejsca pochówku Żydów była dla nich okazją do nawiązania współpracy w Fundacją Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego. Wyrazili chęć przekazania tablic cmentarnych. Dodatkowo Ryszard Lewandowski na ręce Moniki Krawczyk złożył znalezione na śmietniku kserokopie dokumentów dotyczących łabiszyńskich Żydów z lat 1891-1896, pisanych w języku niemieckim.
     Monika Krawczyk poprosiła lokalną społeczność o objęcie cmentarza żydowskiego szczególną opieką.

Reklama

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1131 (42/2013)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości