Reklama

Ministerstwo dyskwalifikuje opinię kuratora

Kurator opisał jedynie warunki nauki, wychowania i opieki oferowane uczniom w planowanej do likwidacji szkole w Rozstrzębowie. Nie zbadał i nie ocenił warunków […] oferowanych przez szkołę w Mycielewie […] co jest kluczową kwestią w tej sprawie - napisał w imieniu ministry edukacji sekretarz stanu Henryk Kiepura. - Być może zwrócimy się do Regionalnej Izby Obrachunkowej, żeby zbadała finansowanie innych szkół. To jednak ostateczność i chcemy tego uniknąć - mówi przewodnicząca Rady Rodziców Dorota Flig.

Władze kcyńskiej gminy podjęły w ubiegłym roku uchwałę intencyjną odnośnie likwidacji 31 sierpnia 2025 roku Szkoły Podstawowej im. Kazimierza Korka w Rozstrzębowie i przeniesienia uczniów do podstawówki w Mycielewie, w której
20 lat temu uczyły się dzieci z tego obwodu szkolnego. Kujawsko-pomorska kuratorka negatywnie zaopiniowała przekazany jej wniosek. Burmistrz Mateusz Stachowiak złożył zażalenie do Ministerstwa Edukacji Narodowej, które odpowiedziało na wysłane 19 listopada pismo. Decyzja jest miażdżąco negatywna dla kurator. Została uchylona w całości. Potwierdza to obowiązujący trend, o którym pisze w mediach wiceministra edukacji Katarzyna Lubnauer. Cytuję: Wnioski, które wpłynęły do kuratorów w ubiegłym roku szkolnym, złożone na podstawie art. 89 ustawy Prawo oświatowe i dotyczące likwidacji lub przekształcenia jednostek systemu oświaty zostały uznane za zasadne i pozytywnie zaopiniowano 96,16% przypadków [zatem Kcynia to jeden z nielicznych wyjątków - przyp. red.]. Niezbędne jest zaproponowanie nowych rozwiązań związanych z funkcjonowaniem szkół na poziomie podstawowym.
ZABRAKŁO RZETELNOŚCI
Grażyna Dziedzic między innymi nie wyjaśniła wszystkich okoliczności ważnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Naruszyła tym samym art. 7 i 8 Kodeksu postępowania administracyjnego. Nie wzięła pod uwagę i nie oceniła skutków zaplanowanych zmian przedstawionych kuratorium w uchwale VI/41/2024
z 26 września. Chodzi przede wszystkim o konsekwencje systematycznie zmniejszającej się liczby uczniów, nadchodzącego niżu demograficznego oraz zaproponowania dzieciom lepszych warunków nauczania po zmianie szkoły.
Ministerstwo zwróciło uwagę, że mimo spełnienia przez kcyńskich samorządowców wymogów art. 89 ust. 1 Ustawy prawo oświatowe, czyli prawidłowo ustalonego i podanego do publicznej wiadomości terminu likwidacji, zapewnienia kontynuacji nauki, zorganizowania dowozów na tym samym poziomie czasowym, dobrych warunków wychowania, kurator negatywnie zaopiniował wniosek o likwidację. Nie zwrócił uwagi na fakty, bo ich nie znał, a miał obowiązek je ustalić.
Kurator opisał jedynie [w oparciu o relacje rodziców - przyp. red.] warunki nauki, wychowania i opieki oferowane uczniom w planowanej do likwidacji szkole w Rozstrzębowie. Nie zbadał i nie ocenił warunków […] oferowanych przez szkołę w Mycielewie […] co jest kluczową kwestią w tej sprawie - pisze w imieniu ministry sekretarz stanu Henryk Kiepura.
Kurator nie przeprowadził wizji lokalnej w obu placówkach zatem nie miał właściwego oglądu stanu faktycznego. Oparł się na informacjach z doraźnej, ubiegłorocznej kontroli, która dotyczyła jedynie zaleceń wydanych po wcześniejszej wizytacji dokonanej 10 czerwca. Tak więc w opinii kuratorium zabrakło rzetelności.
Ministerstwo zwróciło uwagę na chęć przejęcia placówki w Rozstrzębowie przez inną, ale niepubliczną szkołę, co stanowiło dla kuratora istotny argument wydania negatywnej opinii. W ministerialnym uzasadnieniu czytamy: utworzenie niepublicznej szkoły […] nie jest kwestią podlegającą ocenie w przypadku likwidacji szkoły prowadzonej przez jednostkę samorządu terytorialnego pomimo tego, że w postanowieniu z dnia 8 listopada kurator obszernie odniósł się do tej kwestii. W uchwale […] jako miejsce kontynuacji nauki po zamierzonej likwidacji została wskazana szkoła w Mycielewie i to ona powinna być przedmiotem zainteresowania kuratora. Ponadto zgodnie z obowiązującymi przepisami oświatowymi, jednostka samorządu terytorialnego jest zobowiązana wskazać uczniom likwidowanej szkoły, jako miejsce kontynuacji nauki, jedynie publiczną szkołę. Zatem ewentualne założenie […] szkoły niepublicznej [prowadzonej przez Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju i Integracji Środowiska Wiejskiego Sołectwa Kosowo KMK KOS w Kosowie - przyp. red.] nie ma znaczenia.
Oto co powiedział Pałukom na temat opinii ministerstwa burmistrz Stachowiak: - Gmina wypełniła wszystkie nałożone obowiązki, aby podjąć działania reorganizacyjne dotyczące zamknięcia placówki. Ministerstwo potwierdziło naszą rzetelność, a rolą kuratora nie jest stronnicze działanie i wypowiadanie się za rodziców czy stowarzyszenie lecz sprawdzenie, czy my jako organ prowadzący szkołę nie złamaliśmy przepisów. My po prostu chcemy zamienić gorsze na lepsze i mamy niepodważalne argumenty, takie jak chociażby sala gimnastyczna z prawdziwego zdarzenia w Mycielewie jakiej nie ma w Rozstrzębowie. W kwestii dowozów, o których wspomniała pani kurator, to jedziemy wkrótce z kierownikiem referatu oświaty przedstawić jej trzy warianty. Dojazd dzieci z Rozstrzębowa do obwodu w Mycielewie będzie na poziomie 27 minut, co jest bardzo dobrym rozwiązaniem nieodbiegającym od poprzednich. Jeżeli chodzi o analizę demograficzną, to mamy opracowaną na 6 lat do przodu. To jest niepodważalny argument niedający pola do spekulacji. Więcej dzieci po prostu nie będzie. Nie można stawiać pytania, czy szkoła zostanie zamknięta, ale kiedy to się stanie. Przykładem niech będzie fakt, że od 1 września bieżącego roku w klasie pierwszej zaproponowanej do likwidacji szkoły będzie się uczyła dwójka dzieci.
PO NOWEMU
Ministerstwo planuje rozwój mniejszych szkół w gminach, ale do samorządowców jeszcze żadne informacje oficjalnie nie dotarły.
Jednak na portalach społecznościowych można przeczytać: MEN pracuje nad projektem ustawy, która skupi się na pomocy dla małych samorządów w obliczu niekorzystnych zmian demograficznych. Celem będzie przekształcenie szkół w centra kulturalno-edukacyjne, z którego będą mogły korzystać też małe dzieci i seniorzy. W ministerstwie prowadzone są też prace nad zmianami w systemie finansowania placówek niesamorządowych, w tym niepublicznych placówek wychowania przedszkolnego, szkół i placówek oświatowych. Przepisy w głównej mierze skupią się nad dotowaniem szkół publicznych i niepublicznych kształcących osoby dorosłe, modelem dotowania placówek wychowania przedszkolnego. Pojawią się też nowe regulacje dotyczące zasad udzielania, naliczania i kontrolowania wydatkowania dotacji oświatowych.
Jako że ponowną opinię Grażyna Dziedzic musi przedstawić w ciągu 30 dni, czyli jeszcze w styczniu, to w przyszłym tygodniu zapowiedziała wizytacje zarówno w Mycielewie, jak i Rozstrzębowie. Naprawia zatem popełniony wcześniej błąd zaniechania, uniemożliwiający wcześniej właściwą ocenę warunków w wymienionych placówkach. Wizytacja odpowie również na pytanie, czy gmina zapewnia wszystkim przedszkolakom warunki do nauki, co już teraz potwierdza włodarz. Czwórkę dzieci z Rozstrzębowa Mycielewo przyjmie bez problemu.
TO DOBRA SZKOŁA ALE CZAS UCIEKA
W telegraficznym skrócie przedstawię to, co w szczegółach opisaliśmy w wydaniach 42/2024 oraz 51/2024 tygodnika Pałuki. Kurator wcześniej ocenił, że szkoła w Rozstrzębowie ma bardzo dobrze utrzymane i wyposażone klasopracownie. Mała liczba uczniów pozwala na indywidualne traktowanie zgodnie z ich potrzebami. Szkoła współpracuje z lokalnym środowiskiem oraz instytucjami, co zapobiega społecznemu wykluczeniu. Pozwala natomiast na właściwy rozwój dziecka. Możliwość przejęcia placówki przez KMK KOS zapewni dzieciom ciągłość nauki w bezpiecznym dla nich miejscu. Konieczność dowozu do Mycielewa stanowi mnożenie niepotrzebnych trudności.
- Szkoła w Rozstrzębowie niczym nie różni się od innych. Ma jedynie mniej uczniów i można powiedzieć ułomności i ograniczenia budowlane, gdyż to stary, chociaż dobrze utrzymany budynek. Rozumiem stanowisko burmistrza i radnych, ale może poczekajmy na działania ministerstwa. Szkoda głównie uczniów, obojętnie ilu by ich nie było. Rozumiem także rodziców, dla których dzieci są najważniejsze. Oni przecież nic za wyjątkiem wygody dzieci nie zyskają. Moim zdaniem gmina powinna tymczasowo odpuścić, to w końcu ona musi dbać o mieszkańców, a dzieci nimi są i to chyba najważniejszymi - mówi jeden z mieszkańców gminy.
Rodzice z Rozstrzębowa nie spodziewali się takiej decyzji ministra. Nadal jednak liczą na kuratorium. - My ciągle mamy nadzieję, że pani kurator podtrzyma swoje dotychczasowe stanowisko. Na pewno chcemy rozmawiać z burmistrzem. Brak takiej dobrej komunikacji utrudnia rozwiązanie sprawy, chociaż porozumienie i późniejsze przejęcie placówki przez Stowarzyszenie KMK „Kos” zdejmie z gminy koszty utrzymania tak jak tego sobie życzy. Może warto nam pomóc? - pyta przewodnicząca Rady Rodziców Dorota Flig.
Rodzice widzą jeszcze inne opcje w tej walce o dobro swoich dzieci. Zauważyli, że ich szkoła nie jest wyjątkowo kosztochłonna. Ich zdaniem dużo większe koszty generują inne placówki.
- Jak mówiłam zrobimy wszystko, aby szkoła nie została zamknięta. Skoro gmina chce oszczędzać, niech zamknie te szkoły, na które wydaje dużo więcej pieniędzy. Być może zwrócimy się do Regionalnej Izby Obrachunkowej, żeby zbadała finansowanie innych szkół. To jednak ostateczność i chcemy tego uniknąć - kończy szefowa Rady.
Tak czy inaczej, kluczową sprawą w walce o placówkę w Rozstrzębowie jest czas. Ministerstwo miało prawo nie odsyłać opinii kuratorowi do ponownego rozpatrzenia i wydać wiążące postanowienie. Jednak nie robi tego, ponieważ doszłoby do pominięcia dwuinstancyjnego trybu podejmowania decyzji, który zapewnia bardziej merytoryczną i sprawiedliwą końcową ocenę. Kuratorium ponownie wyda opinię w ostatnim tygodniu stycznia, gdyż wtedy mija 30 dni od chwili otrzymania decyzji Ministerstwa Edukacji. Oczywiście strony mogą odwołać się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego utrzymując identyczny termin od chwili doręczenia postanowienia. Sądy mają mnóstwo spraw do rozpatrzenia, więc zanim wydadzą sprawiedliwy wyrok upłynie bliżej nieokreślony czas. Zamknięcie podstawówki w Rozstrzębowie zaplanowano na 31 sierpnia 2025 roku, ale czy czas, którym można grać, na to pozwoli?

Cezary Kucharski

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/03/2025 11:09
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości