"Mała Jesień na Pałukach" to fantastyczny piknik integracyjny dla społeczności Przedszkola Miejskiego nr 1 w Żninie. W tym roku dzieci witały Panią Jesień, a nawet wzięły udział w dyskotece, którą ona poprowadziła, w sobotnie przedpołudnie 26 września.
Mała Jesień na Pałukach w Przedszkolu Miejskim nr 1 im. Marii Konopnickiej w Żninie ma już dość długą tradycję. Najpierw przez kilkanaście lat dzieci, rodzice i pracownicy przedszkola spotykali się zawsze u progu jesieni w parku przy Szkole Podstawowej w Słębowie. Dzięki uprzejmości zaprzyjaźnionej placówki społeczność najstarszego żnińskiego przedszkola obchodziła w słębowskim parku święto pieczonego ziemniaka. W kolejnych latach w przedszkolu przybywało dzieci. Organizowanie wyjazdów do Słębowa było coraz bardziej skomplikowane. Dlatego impreza, mająca charakter rodzinnego festynu na powitanie jesieni, została przeniesiona na teren PM nr 1 w Żninie. Festyn, w nawiązaniu do imprezy odbywającej się na rynku w Żninie u progu jesieni, przyjął nazwę Małej Jesieni na Pałukach.
W zeszłym roku ponownie przedszkolaki z placówki przy ul. Browarowej odwiedziły Słębowo, ale teraz - konkretnie 26 września w sobotnie, słoneczne przedpołudnie, znów społeczność przedszkolna spotkała się na skwerku przedszkolnym u siebie. Oczywiście dzieci przyszły na to wydarzenie z rodzicami, pojawiło się też kilkoro osób ze szkoły w Słębowie, zatem spotkanie - jak zawsze - przybrało w pełni integracyjny charakter.
Również jak zawsze, pracownicy przedszkola na czele z dyrektorką Pauliną Chudzicką a także Rada Rodziców włożyli wiele serca i pomysłowości w przygotowanie stoisk animacyjnych. Na większości z nich zabawy animacyjne nawiązywały do motywów jesiennych. Nowością było fantastycznie zaaranżowane rzecz jasna również w motywach jesiennych, stoisko z piękną panią Jesień oraz równie pięknymi Pałuczankami. Tam można było zrobić sobie zdjęcie aparatem natychmiastowym. Te fotografie znajdą się na tablicy, która będzie umieszczona w przedszkolnej szatni.
Był też spektakl interaktywny w wykonaniu teatru dla dzieci i nie zabrakło piknikowych smakowitości. Były pyry z gzikiem, kiełbasa z grilla, owoce, ciasto i napoje. Dużą atrakcją była też możliwość zrobienia sobie zdjęcia w policyjnym radiowozie.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze