Jan Pawlak oskarżał Adama Krolla, że prowadzi on politykę zmierzającą do zagłady banku, ale na to jego członkowie nie pozwolą
fot. Sylwia Wysocka
Bank Spółdzielczy, Kcynia, sesja, gospodarność, konkurencyjność
My ten bank budowaliśmy, a ty chcesz go zniszczyć
Pełne emocji słowa Jan Pawlak kierował pod adresem Adama Krolla, który ponownie na sesji zarzucał Bankowi Spółdzielczemu w Kcyni brak gospodarności i konkurencyjności. Deklaracja, że mieszkańcy na zniszczenie banku mu nie pozwolą, spotkała się z oklaskami zebranych.
Na drugiej z rzędu sesji Rady Miejskiej w Kcyni głos w sprawie Banku Spółdzielczego w Kcyni zabrał sołtys Grocholina Adam Kroll.
Przed miesiącem mówił o niegospodarności kcyńskiego banku, braku konkurencyjności w stosunku do innych banków i o wysokich kwotach przeznaczanych na fundusz społeczno-kulturalny. Władze banku nazywał kółkiem wzajemnej adoracji. Obecni na sesji zaznaczali, że sprawa nie odnosi się do zagadnień związanych z samorządem gminy i wnioskowano do przewodniczącej o wskazanie sołtysowi regulaminowych ram czasowych.
Marek Grewling jako przedstawiciel banku i radny zapewniał, że informacje przekazywane przez Adama Krolla są nieprawdziwe i przytaczał dane świadczące o dobrej kondycji banku
fot. Sylwia Wysocka
28 lutego ponownie w sprawie braku konkurencyjności Banku Spółdzielczego w Kcyni z mównicy przemawiał Adam Kroll. - Uważam, że sprawa jest bardzo ważna. Nasz bank był zawsze bankiem konkurencyjnym, od roku stał się niekonkurencyjnym, niepokoi mnie ten fakt - mówił sołtys, na co radny Marek Grewling prosząc przewodniczącą Gabrielę Repczyńską o głos zwrócił się do Adama Krolla z informacją, że rozpoczynają się zebrania w banku i jeśli ma obiekcje co do pracy zarządu i konkurencyjności, to prosi, by powiedział to właśnie tam, a nie na sesji Rady.
Adam Kroll podkreślił, że radni są też członkami czy delegatami banku, a nic w tej sprawie nie robią.
- Ja wiem, panie Grewling, co pana uwiera, ale to powiem panu prywatnie i proszę pozwolić mi skończyć. Ta niegospodarność, jaka dzieje się w banku, jest przez niektórych tolerowana, tylko że za to płacą członkowie banku i klienci, bo jest rzeczą skandaliczną, że nasz bank ma droższe kredyty o 70, a średnio 50% od innych banków i to zasługuje na to, by mówić o tym publicznie, gdzie się tylko da, bo ja cały czas sygnalizuję do Grewlinga jako delegata, a skutek żaden. Tacy jak pan też doprowadzili do tego, że bank jest niekonkurencyjny, bo ja wielokrotnie sygnalizowałem, jakie są złe praktyki i co pan z tym zrobił - mówił do Marka Grewlinga Adam Kroll.
Radny Grewling przytoczył dane, które - jak zapewniał - świadczą o dobrej kondycji banku. W 2013 roku kredyty wzrosły w stosunku do 2012 roku o 4.611.000 zł, a depozyty o 12.237.000 zł. - To gdzie tu dowód na złą sytuację, myślę, że nie jest to miejsce na dyskusję w tym temacie - mówił Marek Grewling.
Sołtys Grocholina twierdził, że gdyby Bank Spółdzielczy w Kcyni miał kredyty zbliżone do innych banków, to przy kredytach zaciąganych przez rolników na kwotę 32.000.000 zł, w rolników kieszeni zostałoby 1.000.000 zł .
- Wy robicie oko do wyborców, zwłaszcza opozycja, walcząc o złotówkę obniżenia podatku, przez co rolnicy zaoszczędziliby 200.000 zł, a tu gdzie tylko trzeba być stanowczym i zwrócić uwagę na niegospodarność, która przejawia się w zwiększaniu funduszu socjalnego i funduszu społeczno-kulturalnego, który rocznie wynosi średnio 80.000 zł, a to szło na tych samych ludzi, radę, zarząd i pracowników. Jak można godzić się z faktem, że remont sekretariatu i gabinetu prezesa kosztował 110.000 zł, wysokie pensje zarządu, wysoki wzrost kosztów utrzymania banku, to my musimy, jako klienci, to zapłacić przy kredytach. Mówię też o niegospodarności w otwieraniu filii banku na miejscu zlikwidowanego w Białych Błotach z droższym produktem. My klienci z gminy Kcynia dokładamy i płacimy na to - mówił Adam Kroll. Przypisał sobie również fakt obniżenia odsetek na niektóre kredyty, co wg niego nastąpiło po jego wystąpieniu sprzed miesiąca.
Radny Dariusz Kurdelski pytał Adama Krolla, co jego zdaniem mogą zrobić radni, sołtysi, mieszkańcy, jeżeli byłaby taka niegospodarność. Otrzymał odpowiedź, że temat został poruszony na sesji, bo są tu sołtysi, którzy byli delegatami, a problem był im sygnalizowany.
Marek Grewling jako delegat banku przytoczył statystyki. Zapewnił, że fundusz społeczno-kulturalny nigdy nie wyniósł 100.000 zł - w 2011 było to 80.000 zł, z czego 40.000 zł przeznaczono na sfinansowanie albumu z okazji 750-lecia Kcyni, w 2012 roku - 59.151 zł, w 2013 - 60.447 zł. - Ile razy pan jako sołtys wnioskował o dofinansowanie z banku, a takich sołectw jest wiele, kilkanaście albo i kilkadziesiąt sołectw wnioskuje o dofinansowanie imprez sołeckich przez bank i nikt nie odchodzi z kwitkiem, każdy dostaje pieniądze, do tego dochodzą stowarzyszenia, kluby sportowe, szkoły, na to są przeznaczane te pieniądze. Bank jest konkurencyjny. W 2012, 2013 roku kredyty i depozyty wzrosły, co świadczy, że klienci idą do tego banku i korzystają z usług tej firmy. Koszty działalności banku w 2013 roku wzrosły o 3%, w tym jest woda, prąd, wynagrodzenia - przytaczał dane Marek Grewling. Przyznał, że nie jestem rzecznikiem banku, ale jako delegat powie, że oddział w Białych Błotach niespodziewanie już w 2013 roku przynosił zyski.
Eugeniusz Hodana stwierdził, że każdy ma prawo zmiany banku i wnioskował, by więcej głosu w temacie banku Adamowi Krollowi nie udzielać
fot. Sylwia Wysocka
Adam Kroll zapewnił, że dopóki nie poruszył sprawy, na fundusz społeczno-kulturalny i socjalny szło 120.000 zł, z czego 70% na imprezy i wyjazdy. To dzięki niemu teraz sołectwa dostają środki z funduszu kulturalnego, bo on to zakwestionował.
Z sali padła propozycja, by sołtysi wyszli, jednak burmistrz Piotr Hemmerling apelował, by sołtysi pozostali, ponieważ sesja się jeszcze nie skończyła, a przewodnicząca Rady odebrała głos sołtysowi Grocholina.
- Dążysz do zniszczenia tego banku, a nie do jego rozwoju. Te twoje złe, niesłuszne wypowiedzi wobec banku odstraszają społeczeństwo, to są finanse, a z twojej strony ciągły, niesłuszny atak. Ja 20 lat byłem w Radzie Banku i wiem. My żeśmy ten bank budowali, a ty go dziś chcesz zniszczyć. Na to nie pozwolimy - mówił Jan Pawlak, jeden z najstarszych uczestników sesji. Otrzymał oklaski od sołtysów.
Eugeniusz Hodana, sołtys Siernik, zwracając się do sołtysa Krolla podkreślił, że jest to sesja Rady Miejskiej, a nie narada w banku. - Mam do ciebie prośbę: nie poruszaj na sesji kwestii banku. Jestem członkiem tego banku, mam tam swoje konto i jeśli uznam, że bank jest nierentowny i nie spełnia moich oczekiwań, to przeniosę konto do innego. To jest wybór każdego klienta - mówił Eugeniusz Hodana.
Ryszard Bagnerowski zaznaczył, że bank działa na zasadzie prawa bankowego i spółdzielni. Tam są odpowiedzialni za niego członkowie i to co mówi się tu, powinno się mówić na zebraniach banku.
- Nie mamy nawet uprawnień, by oceniać ten bank. Za chwilę będziemy omawiać i oceniać Gminną Spółdzielnię i inne, dlatego proszę, by nie mówić więcej na ten temat w tym miejscu - apelował radny powiatowy Ryszard Bagnerowski.
Adam Kroll po raz kolejny mówił na sesji o złym zarządzaniu bankiem
fot. Sylwia Wysocka
Próbę odpowiedzi radnemu powiatowemu przez Adama Krolla przerwała Gabriela Repczyńska nie udzielając mu głosu i ogłaszając przerwę w obradach. Wcześniej podkreślała, że uważa, iż jest inny sposób rozwiązania problemów banku, a nie na sesji Rady Miejskiej, bo to nie jest odpowiednie do tego miejsce.
Po przerwie przewodniczący Rady Osiedla Piotr Makarewicz przychylając się do postulatów, by nie podejmować tematu banku zaznaczył, że bank podlega prawnym uwarunkowaniom i jeśli dochodzi do przekroczeń, to są odpowiednie organy, które mogą się tym zająć.
- Na początek taka moja refleksja wobec gości: szanowni państwo, proszę nie nabrać mylnego przekonania, bo jest mi trochę głupio i przyznam, że trochę się wstydzę, że byliście państwo świadkami takiej niecodziennej sytuacji, przepychanki słownej, tak u nas stale nie jest na szczęście, chciałem o tym zapewnić. Dyskutujemy nieraz z emocjami, merytorycznie, bo sesja jest właściwym forum do dyskusji. Myślę, że Adam Kroll nie miał złych intencji, ale niewłaściwe forum, bo też uważam, że sesja nie będzie właściwym organem, który może cokolwiek zmienić w funkcjonowaniu banku - zabrał głos burmistrz Piotr Hemmerling. Dodał, że z prezesem banku współpracuje na bieżąco dla dobra lokalnej społeczności, współpraca jest dobra, a wspomniane dofinansowanie na wydanie albumu było znacząca kwotą w czasie obchodów jubileuszu miasta. - Nie będę komentował, nie będę włączał się w oceny, jestem klientem banku i zależy mi, by bank był bezpieczny i spełniał oczekiwania solidności, byśmy nie mieli ani przez chwilę poczucia, że nasze ciężko zarobione pieniądze nie są bezpieczne. To była przesłanka, która mną kierowała, kiedy zakładałem konto, na temat banku nie będę się więcej wypowiadał - stwierdził burmistrz.
Piotr Niedbalski, prezes zarządu Banku Spółdzielczego w Kcyni zapewnił, że od kilku już lat wzrasta suma bilansowa, obligo kredytowe i liczba depozytów Banku Spółdzielczego w Kcyni, co dowodzi, że bank jest konkurencyjny. - Oprocentowanie jednych kredytów mamy wyższe, innych niższe, tak jak we wszystkich bankach - zapewnił prezes. W sprawie wysokości funduszu społeczno-kulturalnego wyjaśniał, że jego wysokość jest ustalana i zatwierdzana przez zebranie przedstawicieli i tylko oni mogą go zatwierdzić i dokonać podziału nadwyżki i ostatecznie jest on w całości skrupulatnie rozliczany. Z niego dofinansowywane są szkoły, sołectwa, jednostki OSP, ratownictwo medyczne, stowarzyszenia, Urząd Miejski i z niego też korzysta sołectwo Grocholin.
- Chcę tu też podkreślić, że pana Adama Krolla nikt z członka rady banku nie wyrzucił, po prostu nie został on cztery lata temu wybrany, a dodam, że zbliżają się kolejne wybory - powiedział Piotr Niedbalski.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1151 (10/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze