- Wspomnienia tamtych czasów są na ogół pozytywne. Wiążą się ze smakami lub zapachami, które są bardzo charakterystyczne dla handlu. Co ciekawe niemal każdy towar można było wtedy kupić w kioskach RUCHu, które nazywam najmniejszymi domami towarowymi świata - rozpoczął Wojciech Przylipiak, zafascynowany PRL-em pisarz, który po raz drugi odwiedził Gminną Bibliotekę Publiczną w Rogowie.
Wojciech Przylipiak po raz pierwszy gościł w rogowskiej książnicy półtora roku temu. Pretekstem do spotkania była napisana przez niego książka Czas wolny w PRL. Pisarz, kolekcjoner i dziennikarz zabrał wówczas słuchaczy w zajmującą podróż w przeszłość, która stanowiła nie lada gratkę zwłaszcza dla tych, którzy w latach 60., 70. i 80. XX wieku przeżywali swoje dzieciństwo lub młodość. Potrafiono wtedy zrobić wszystko z niczego, latorośle od rana do wieczora beztrosko spędzały czas po podwórkach, najważniejsze spotkania odbywały się w pobliżu trzepaków, odkrywano uroki podróży autostopem, wspólnie z sąsiadami z bloku oglądano Bonanzę albo Wojnę domową, a podczas wiejskich festynów nie mogło zabraknąć wody z saturatora. To oczywiście tylko mikroskopijny wycinek tamtych czasów, które pod względem politycznym i ekonomicznym były dla społeczeństwa trudne.
Symbolem tamtego okresu były ponadto kartki i talony, a także wszechobecne i niekończące się kolejki, w których godzinami, dniami a nawet tygodniami stano w oczekiwaniu na towar. Pewex i Baltona stały się bez wątpienie niekwestionowanymi ikonami luksusu. W swojej trzeciej książce Zakupy w PRL. W kolejce po wszystko, z którą 10 maja Wojciech Przylipiak przyjechał do Rogowa, opowiedział o zakupowej rzeczywistości PRL (w 2021 roku wydał jeszcze Sex, disco i kasety video. Polska lat 90). Autor tym razem zabrał przybyłych do świata wiejskich GS-ów i przeszklonych domów handlowych, prywatnego handlu i państwowych molochów. Swój reportaż stworzył dzięki setkom rozmów, odbytych zarówno ze stojącymi w kolejkach kupującymi, jak i wyglądającymi zza lad sprzedającymi.
Zwieńczeniem spotkania, które odbyło się również dzięki współpracy biblioteki ze Stylowe PRLove, był PRL-owski poczęstunek.
Justyna Kulpińska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze