9 i 10 kwietnia 2025 r. z inicjatywy Miejskiej i Powiatowej Biblioteki w Żninie w Szkole Podstawowej nr 5 w Żninie oraz Szkole Podstawowej nr 1 w Żninie odbyły się spotkania z Moniką Borkowską-Szmit pt. Nie hejtuję – reaguję.
Dziennikarka i podkasterka ukończyła filologię polską oraz ekonomię, jest też autorką książek dla dzieci:„Stach i śmieci, Stach i smog oraz Hejt. Basia i Henio w akcji. Spotkania, które prowadzi w szkołach w całej Polsce dotyczą ważnego problemu, który dotyka młodych ludzi, a mianowicie zjawiska hejtu. Ważne jest, by wiedzieć na czym hejt polega, jak na niego reagować, a także dostrzegać zagrożenia jakie czyhają na młodych ludzi w Internecie. - Pani Monika przyjechała do nas aż z Krakowa. Ma na swoim koncie ponad 150 spotkań właśnie z dziećmi, z młodzieżą. Sama jest mamą trójki dzieci, również w waszym wieku, więc myślę, że naprawdę się świetnie dogadacie – powiedziała dyrektorka żnińskiej biblioteki Beata Czaczyk przedstawiając prelegentkę.
Spotkanie podzielone zostało na trzy panele. W pierwszym pani Monika opowiedziała o tym jak sama była ofiarą hejtu, gdy pracowała jako dziennikarka, a następnie jako prowadząca współkanał na YouTube. W drugiej części spotkania autorka przedstawiła swoją twórczość literacką oraz przeczytała fragment swojej książki, zaś w trzecim panelu opowiedziała jak to się stało, że zaczęła pisać książki dla dzieci. - Hejt, którego ja doświadczyłam, to były obrzydliwe i błędne komentarze. Ale co jeszcze może być hejtem? Bo hejt to przecież nie tylko komentarze. Słuchajcie, ja uwielbiam memy. Przyznaję się szczerze, uwielbiam memy. Ale jak zrobię zdjęcie mojej koleżance, która zrobi dziwną minę, dam do tego, moi drodzy, śmieszny komentarz i wrzucę go do Internetu, to ja jestem hejterką. I hejtem może być na przykład film. Jeżeli ja wezmę film innego twórcy, wrzucę go we fragmentach do mnie na kanał i będę go wyśmiewała, obrażała i jeszcze będę zachęcała moich odbiorców, żeby to samo robili, to też jestem hejterką – powiedziała prelegentka, która hejtu doświadczyła mając prawie 40 lat. - I dla mnie było to bardzo, bardzo ciężkie. Natomiast bardzo trudno jest, kiedy taki hejt spotyka kogoś z was – usłyszano.
Uczniowie żnińskich szkół dowiedzieli się, że hejt może zdarzyć się także w klasie, gdy młodzi ludzie wzajemnie się obrażają. - Jeżeli jesteśmy często hejtowani, zwłaszcza np. mamy grupę hejterów, którzy cały czas nas hejtują, cały czas nas obrażają, to możemy sprawę zgłosić na policję, bo hejt podchodzi teraz pod zniesławienie i znieważenie innej osoby, a za to grozi grzywna lub nawet ograniczenie wolności do jednego roku – powiedziała pani Monika i dodała, że ofiarą hejtu może zostać każdy z nas. Jednego dnia ktoś hejtuje kogoś, a już kolejnego dnia sytuacja może się odwrócić i sam będzie ten ktoś hejtowany. Komentując negatywnie czyjeś zachowania, osiągniecia, styl ubierania czy pasje, które dla kogoś wiele znaczą, można komuś zniszczyć życie pisząc takie hejterskie komentarze. Jak zaznaczyła Monika Borkowska-Szmit, korzystając codziennie z Internetu sami też musimy zadbać o własne bezpieczeństwo. - To jest bardzo ważne, jakie informacje zamieszczamy w Internecie. Z czasem zdaje nam się, że są to jakieś drobiazgi, ale takie myślenie to jest błąd. Dlatego bardzo ważne jest to, żebyśmy zastanowili się dwa razy, zanim wrzucimy coś do sieci – powiedziała pani Monika i dodała, że nigdy nie wiemy, kto w sieci jest po drugiej stronie, stąd tak istotne jest rozważne korzystanie z Internetu.
Monika Borkowska-Szmit opowiedziała też o swojej książce Hejt. Basia i Henio w akcji. To opowieść o bliźniakach, próbujących odkryć, co się dzieje z ich koleżanką z klasy, która nagle zaczyna się dziwnie zachowywać, zwalnia się z lekcji, często znika na przerwach, a kiedy wraca widać, że płakała. Okazuje się, że padła ofiarą hejtu. Główni bohaterowie książki, a więc Basia i Henio próbują odkryć kto hejtuje ich koleżankę z klasy. – Chciałam wam pokazać w jaki sposób moja książka jest napisana, bo pomimo tego, że podejmuje ona dość poważny temat, czyli temat hejtu, to jednak jest tutaj dużo humoru i zabawnych sytuacji. Dodam jeszcze, że Basia i Henio są nie tylko głównymi bohaterami, ale oni są również narratorami, czyli oni opowiadają nam całą historię – powiedziała autorka, która przeczytała fragment swojej książki.
Młodzież zadawała autorce pytania, a jedno z nich dotyczyło pisania książki widzianej z perspektywy bohaterów.- Ja nie ukrywam, że mam trójkę dzieci, więc cały czas ich obserwuję, jak oni funkcjonują, jak się zachowują. Do tego od lat prowadzimy taki otwarty dom, więc przyjaciele, znajomi moich dzieci często przychodzą do nas. Bardzo starałam się, żeby to było tak napisane właśnie z perspektywy tych szóstoklasistów – usłyszano. Autorka powiedziała, że trudno jest pisać dla młodzieży, ale namówiły ją do tego jej własne dzieci i tak powstała historia zawarta w książce Stach i śmieci, a po niej kolejne, których bohaterami są uczniowie szkoły podstawowej. Jak stwierdziła autorka, najważniejsze są pomysły, które trzeba zapisywać, by nie uciekły.
Książki Moniki Borkowskiej-Szmit można wypożyczyć w żnińskiej książnicy, w której, jak powiedziała Beata Czaczyk, jest bardzo bogaty księgozbiór dla dzieci i młodzieży. - Jeśli chodzi o komiksy i mangę, horrory i tego typu literaturę dla młodzieży, mamy w naszej bibliotece największą ilość w kujawsko-pomorskim i wielkopolskim. Kilkaset sztuk i co chwilę pojawiają się nowe – powiedziała Beata Czaczyk.
Barbara Filipiak
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze