Jesienią Spółdzielnia Mieszkaniowa Kujawy w Barcinie rozpoczęła realizację prac termomodernizacyjnych. Latem nie mogła tego robić ze względu na ochronę ptaków. Prace na jednym z bloków w ogóle nie ruszą, bo nie ma stosownych pozwoleń.
- Robimy prace zgodnie z harmonogramem. Tam, gdzie mieliśmy stosowne pozwolenia, prace wykonaliśmy - mówi prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Kujawy Henryk Popławski i wspomina, że wiosną nadzór budowlany nakazał przerwać roboty po donosie mieszkanki Bydgoszczy, która zwróciła uwagę na to, że remont jest wykonywany w okresie lęgowym ptaków. Okazało się, że od maja do 15 września nie można w ogóle podjąć robót termomodernizacyjnych na blokach. W połowie września ruszyły więc dopiero pierwsze prace i, jak informuje prezes spółdzielni, w ciągu miesiąca udało się ocieplić ostatni segment bloku na ul. Artylerzystów 2, jeden segment bloku na ul. Lotników 3, jeden segment bloku na ul. Lotników 15 i szczyty na ul. Wiertników 1 w Piechcinie. Ponadto jest rozstrzygnięty przetarg na ocieplenie budynku przy ul. Lotników 1 od strony klatek schodowych, przy ul. Lotników 5, także od strony klatek schodowych i szczytów budynku przy ul. Mogileńskiej 1.
Od poniedziałku ruszą prace w Piechcinie na ul. Okrężnej 2 i Okrężnej 6.
- Przetargi mamy rozstrzygnięte, ale nie wiadomo, czy zdążymy wykonać wszystkie te zaplanowane i ujęte w przetargach zadania - powiedział Henryk Popławski. - Kiedyś na wykonanie planu mieliśmy czas od wiosny do jesieni, a teraz to samo staramy się zrobić w czasie od jesieni do późnej zimy. To, czego nie uda nam się wykonać teraz, wykonamy w przyszłym roku wiosną.
Wiadomo już, że jeden z planowanych do ocieplenia bloków termomodernizowany nie będzie. Dla budynku na ul. Pakoskiej 26 nie udało się uzyskać ze Starostwa Powiatowego w Żninie pozwolenia na wykonanie robót budowlanych związanych z dociepleniem elewacji, ponieważ projekt budowlany zawierał nieprawidłowości, które nie zostały usunięte w wymaganym terminie.
- Długie lata czekaliśmy na termomodernizację - mówi jeden z mieszkańców bloku nr 26 przy ul. Pakoskiej. - Wcześniej spółdzielnia nie miała takich możliwości, ale przynajmniej od dwóch lat powinno to już być zrobione, tym bardziej, że ten blok jest jednym z lepszych, jeśli chodzi o wywiązywanie się z opłat na fundusz remontowy.
Mieszkaniec otrzymał ze Starostwa pismo o odmowie wydania pozwolenia na wykonanie robót budowlanych i zastanawia się, jakie to nieprawidłowości zawierał projekt oraz, dlaczego ich nie usunięto. Uważa, że to narażenie mieszkańców na większe opłaty z tytułu ogrzewania.
- Nie zdążyliśmy załatwić procedury eksmisyjnej dla ptaszków - wyjaśnia obrazowo Henryk Popławski i tłumaczy, że najpierw należy uzyskać ekspertyzę ornitologiczną, potem wystąpić do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Bydgoszczy o pozwolenie na zniszczenie siedlisk, a takie pozwolenie można uzyskać pod warunkiem, że zapewni się ptakom nowe siedliska.
Tego typu zezwolenie zawiera szereg warunków, które trzeba spełnić. Określają one bardzo szczegółowo, co trzeba zrobić, aby zapewnić odpowiedni komfort ptakom. W jednym z bloków w ramach kompensacji za utracone miejsca gniazdowe jerzyka należy zamontować cztery skrzynki lęgowe o wymiarach: wysokość 20 cm, szerokość 18 cm, długość 34 cm, wlot owalny 6,5 x 3,5 cm, odległość od dolnej krawędzi otworu do dna 5 cm. W ramach kompensacji za utracone miejsca gniazdowe wróbla należy zamontować dwie skrzynki lęgowe o wymiarach: wysokość 34 cm, szerokość 15 cm, głębokość 15 cm i średnica otworu wlotowego 3,3 cm. W ramach kompensacji za utracone miejsca gniazdowe kawki należy zamontować trzy skrzynki lęgowe o wymiarach: wysokość 50 cm, szerokość 23 cm, głębokość 23 cm i średnica otworu wlotowego 8,5 cm. Ponadto przed przystąpieniem do prac termomodernizacyjnych i po upewnieniu się, że nie ma tam ptaków, należy zalepić wszystkie szczeliny i otwory w elewacji wykorzystywane przez ptaki oraz potencjalne miejsca bytowania ptaków. Skrzynki lęgowe należy zawiesić na ścianach budynku wskazanych w ekspertyzie ornitologicznej i zabezpieczyć przed warunkami atmosferycznymi. Ponadto skrzynki te należy czyścić przynajmniej co dwa lata i kontrolować ich stan techniczny.
- Człowiek, który robił ekspertyzę ornitologiczną dla bloku na Pakoskiej 26 nie wyrobił się w czasie - tłumaczy prezes SM Kujawy i zapewnia, że choć teraz nie udało się tego zrobić, to na wiosnę podjęte zostaną starania, aby prace na tym budynku ruszyły. Zapewnia, że w związku z tym, że ze względów ornitologicznych prace w najbardziej sprzyjającym sezonie nie będą mogły być prowadzone, odpowiednia dokumentacja będzie gromadzona już od stycznia tak, żeby wczesną wiosną, kiedy tylko pogoda na to pozwoli, wykonać jak najwięcej zaplanowanych robót.
- To trochę staje na głowie, bloki, które budowane były dla ludzi, przestają być ich wyłączną własnością, a stają się także własnością ptaków - stwierdza Henryk Popławski. - Pozwolenia na zamieszkanie im nie wydawaliśmy, a mimo to lokale zastępcze musimy im zapewnić.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1079 (42/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze