Szubin, Zamość, biblioteka, filia, budżet, 2017
Nie zostawiajcie mnie z tym budżetem
Zdecydowana większość radnych opowiedziała się za utworzeniem w Zamościu filii szubińskiej Rejonowej Biblioteki Publicznej. Dyrektor apelował, by za dodatkową filią poszły dodatkowe pieniądze. Został z ustną obietnicą wygospodarowania odpowiedniej kwoty w budżecie na 2017 rok.
Dwoje radnych z Zamościa w sprawie filii bibliotecznej głosowało odmiennie. Teresa Stachowiak była przeciw, a Robert Rynarzewski za. fot. Remigiusz Konieczka Na temat nadania Rejonowej Bibliotece Publicznej w Szubinie nowego statutu szeroko pisaliśmy w poprzednim numerze. Przypomnijmy tylko, że nowy statut likwiduje filię biblioteczną w szubińskim szpitalu, powołuje nową w Zamościu i umożliwia bibliotece handel pamiątkami, gadżetami gminnymi i dziełami twórców ludowych. Jednak najwięcej dyskusji ,i przy okazji emocji, wzbudziła sprawa uruchomienia filii w Zamościu. Zdaniem dyrektora biblioteki wiązałoby się to z dodatkowym etatem i dodatkowymi pieniędzmi. Dyrektor Mirosław Rzeszowski powiedział, że w obecnej sytuacji kadrowej (zmniejszenie liczby pracowników) nie jest w stanie oddelegować pracownika do filii w Zamościu. Apelował o to, by za zgodą na utworzenie filii poszły pieniądze na pół etatu. W uzasadnieniu uchwały napisano, że koszty rzeczowe i osobowe związane z utrzymaniem filii wyniosą 21.497 zł, a koszt samego tylko zatrudnienia pracownika na pół etatu - 20.256 zł.
Dlatego też Wioletta Borys-Stachowiak, przewodnicząca komisji oświaty, kultury i sportu powiedziała, że jej komisja pozytywnie zaopiniowała uchwałę. Zaproponowała też, by z uzasadnienia wykreślić podane wyżej kwoty. Dodała, że dyrektor zgodził się, by zapewnić funkcjonowanie filii w ramach budżetu otrzymanego z gminy Szubin na 2017 r. - Chodzi o to, byśmy nie dołożyli tej kwoty z naszego budżetu - uzasadniła radna.
- Mój mózg księgowej mówi co innego - stwierdziła przewodnicząca komisji rewizyjnej Hanna Adamczewska. - Jeśli w statucie ujęte jest słowo filia, to zobowiązuje to nas i burmistrza do finansowania filii. Jest to sprzeczne z zasadami finansów publicznych. Wpisując słowo filia godzimy się na jej dofinansowanie. Dlatego ja proponuję, aby w statucie zastąpić każdym innym słowem: oddział, punkt biblioteczny, bo z takiego sformułowania wynika samofinansowanie przez Rejonową Bibliotekę Publiczną w ramach posiadanych środków. Słowo filia jest niebezpieczne, jeżeli chodzi o finanse publiczne.
Zgłosiła wniosek o zmianę słowa filia na każde inne, by gminnej kasy nie wydawać na bibliotekę, która dysponuje i tak już ośmiuset tysiącami w skali roku.
Dyrektor Mirosław Rzeszowski przyznał na sesji, że na prośbę mieszkańców Zamościa sam napisał do burmistrza wniosek o utworzenie filii w Zamościu, ale pod warunkiem zapewnienia przez gminę jej finansowania. - Ja powiem tak po chłopsku: nie ma pieniędzy - nie ma biblioteki, dla mnie jako dyrektora. Proszę państwa radnych, żebyście nie wprowadzali mnie w tak trudną sytuację, że uchwalacie mi państwo nowy twór - czy się to będzie nazywać filia czy pałac kultury - nieważne. Trzeba to będzie finansować. Kto będzie to finansował i z jakich pieniędzy? Zgadzam się, żeby nie było zapisu, ale liczę, że przy uchwalaniu budżetu na 2017 rok uwzględnicie państwo większe koszty - stwierdził Mirosław Rzeszowski.
Mirosław Rzeszowski zastrzegł, że z utworzeniem filii nie będzie wiązał się jedyny wzrost kosztów, jakie czekają bibliotekę w nowym roku. Stwierdził, że rozważy, czy filię w Zamościu będzie obsługiwał bibliotekarz na pół czy inną część etatu. Przestrzegł, że przy niskim budżecie otwarcie filii w miejscu A może doprowadzić do zamknięcia innej w punkcie B. Niski budżet wymusi cięcia.
Radca prawny Piotr Kozłowski wyjaśnił, że tak naprawdę to nie ma znaczenia, czy w uzasadnieniu będzie podana kwota na utrzymanie filii bibliotecznej, ponieważ filia czy punkt należy do struktury organizacyjnej biblioteki, i to ta instytucja taki punkt czy filię utrzymuje, w ramach swojego budżetu.
- Gdybym miał dziś zapewnienie Rady Miejskiej, że poważnie rozważy podniesienie budżetu biblioteki na 2017 rok, to ja jestem gotów przychylić się do tych zmian proponowanych przez przewodniczącą - dodał dyrektor książnicy. - Nie róbcie tak, że zostawicie mnie w styczniu z tym samym budżetem co teraz.
Wioletta Borys-Stachowiak przypomniała, że dyrektor może przecież tak poukładać pracę zespołu, by wygospodarować na obsługę filii część etatu, w ramach przyznanego budżetu i w ramach tych pracowników, którzy są z tego budżetu opłacani.
Radny Robert Rynarzewski odczytał petycję mieszkańców Zamościa, w której prosili o utworzenie filii. Dodał, że ta chęć została wyrażona po konsultacjach społecznych, a sama petycja została podpisana przez prawie 200 osób. Dodatkowo 5.000 zł na utworzenie filii zostało zapisane w funduszu sołeckim. Mieszkańcy w petycji argumentowali, że filie są w dużo mniej licznych miejscowościach gminy Szubin, a w Zamościu nie. Pół etatu bibliotekarza usprawni również pracę świetlicy.
Przewodniczący Rady Miejskiej Remigiusz Kasprzak powiedział, że kwoty w uzasadnieniu uchwały nie obligują ani burmistrza, ani Rady Miejskiej do przeznaczania tych pieniędzy na filię. Te pieniądze winny się znaleźć podczas prac nad budżetem na 2017 rok. - Poza tym są to nasi wyborcy, jest petycja i trzeba się do ich woli przychylić.
Radny Dawid Rzeski stwierdził, że kwoty w uzasadnieniu są niepotrzebne, bo w rzeczywistości mogą być mniejsze. Wniosek radnej Hanny Adamczewskiej został przyjęty i podane w uzasadnieniu sumy zostały wykreślone. Nowy statut radni przyjęli i tym samym filia w Zamościu została utworzona, a dyrektor został z nadzieją, że Rada Miejska zwiększy budżet biblioteki na następny rok.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1286 (40/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze