Michał Woźniak, dyrektor Muzeum Ziemi Pałuckiej, zamierza doprowadzić do sprowadzenia w marcu do Żnina Niemców. Wolontariusze z kraju nad Renem i Łabą wyremontują mostek przez Gąsawkę, dzięki czemu ŻKP będzie mogła w przyszłości zabierać pasażerów ze stacji przy ul. Licealnej.
fot. Karol Gapiński
Żnińska Kolej Powiatowa, zmiany, ciuchcia, zlot, miłośnik
Niemiecka para w żnińską ciuchcię
W przyszłym roku - najpierw okazjonalnie, a w kolejnych latach na stałe - do ul. Licealnej w Żninie ma być wydłużony kurs pasażerski ŻKP. Od przyszłego roku w Wenecji odbywać się będą zloty ogólnopolskie i ogólnoniemieckie miłośników kolei. Traktowane są one jako przetarcie przed zlotem o zasięgu europejskim, który w Wenecji odbędzie się w 2017 r.
Żnińska Kolej Powiatowa od lat współpracuje - także dzięki kontaktom poprzez Towarzystwo Miłośników Kolei w Białośliwiu - z Peterem Erkiem. Ten niemiecki pasjonat kolejnictwa z Ilmenau prowadzi kolejkę parkową w Berlinie. Ma ona ten sam rozstaw torów, co wąska kolej na Pałukach, czyli 600 mm. Peter Erk jest też jednym z największych na świecie kolekcjonerów lokomotyw. Posiada około 160 takich maszyn spalinowych i parowozów. Około 3/4 tego taboru jest sprawne.
Kontakty niemieckich pasjonatów kolejnictwa z kolegami z Polski sięgają blisko 40 lat. Niemcy próbowali cały czas nawiązać też bliższe kontakty ze Żnińską Koleją Powiatową.
Planowane zloty w Wenecji
- W ostatnich 5 latach niemieccy pasjonaci próbowali sformalizować nasze kontakty. Teraz się to udaje. Postanowiliśmy skorzystać z szansy. Od wiosny odbyliśmy kilka spotkań. Był też u nas gościnnie parowóz Las i Oreinstein und Koppel z taboru Petera Erka i Hermanna Schmidttendorfa. Z punktu widzenia kolegów z Niemiec żnińska kolej nabrała ostatnio dodatkowego znaczenia. Otóż w tym roku ograniczono funkcjonowanie parowozowni w Wolsztynie, w tym zlikwidowane zostały wszystkie kursy pasażerskie. Dlatego teraz nasza kolej jest położona najbliżej od granicy z Niemcami. To będzie powodowało, według szacunków naszych sąsiadów, dalszy wzrost zainteresowania nami - mówi Michał Woźniak, dyrektor Muzeum Ziemi Pałuckiej, pod które podlega organizacyjnie ŻKP.
Imprezy, w których wzięli udział kolejarze niemieccy (m.in. jubileusz 120-lecia kolei na Pałukach), okazały się udane. Dzięki temu Niemcy chcą uczestniczyć w kolejnych projektach związanych z pałucką koleją.
Już w weekend 1-3 maja przyszłego roku w Wenecji planowany jest I Ogólnopolski Zlot Miłośników Kolei Wąskotorowej. To będzie przetarcie przed planowanym na 2016 r. zlotem ogólnoniemieckim takich miłośników, również w podżnińskiej Wenecji. Wreszcie w 2017 r. odbędzie się tutaj największa na naszym kontynencie impreza tego typu, czyli Europejski Zlot Miłośników Kolei Wąskotorowej. W ten sposób Wenecja znajdzie się w bardzo elitarnym gronie. Dość powiedzieć, że w br. taki zlot europejski miał miejsce w Paryżu we Francji, a w przyszłym roku planowany jest w Rydze. W związku z planowanymi imprezami do Wenecji może zjechać od kilkunastu do kilkudziesięciu maszyn, m.in. z Niemiec, Francji, Holandii, Wielkiej Brytanii, Czech i Węgier.
Marzy się zakup, który zmniejszy zużycie paliwa
- Otrzymaliśmy też deklarację, że koledzy z Niemiec na swoim terenie szeroko reklamują naszą kolej. Już zresztą otrzymaliśmy sygnały, iż jest zainteresowanie wynajęciem miejsc noclegowych w nowym budynku muzeum w Wenecji. W planach jest tam zorganizowanie 49 miejsc noclegowych. Teraz czeka nas wyposażanie pomieszczeń. Już w tej chwili, bazując na współpracy ze stroną niemiecką, dostaliśmy możliwość testowania lokomotywy V.10.C. Jest to maszyna spalinowa, która przyjechała do nas, do Żnina, 2 tygodnie temu. Od początku przyszłego roku będziemy prowadzili testy, czy można ten sprzęt wykorzystywać w naszym liniowym ruchu. Jest to o tyle istotne, że te pojazdy, które teraz wykorzystujemy, spalają 100 litrów paliwa na 100 km, a w pojeździe niemieckim jest to spalanie 15 do 20 litrów na 100 km. To znacznie zmniejszyłoby koszty obsługi naszej linii. Obecnie w sezonie nasze składy miesięcznie pokonują około 3.360 km, co oznacza, że na samą ropę wydajemy rocznie około 120.000 zł, a ściślej to 16.800 zł na miesiąc. Trzeba to przemnożyć przez 6 miesięcy, bo tyle trwa sezon. Przy takich lokomotywach, które proponują Niemcy, koszt paliwa wynosiłby nie 120.000 zł a 24.000 zł. Pojazd kosztuje 40.000 euro, co oznacza, że jego zakup zwróciłby się w półtora sezonu. Dodatkowo w cenie zakupu mielibyśmy 5-letnią gwarancję z serwisem. Mimo iż pojazdy te są jeszcze z czasów NRD, to są w bardzo dobrym stanie, po remoncie i praktycznie nieużywane - mówi Michał Woźniak.
Na nowy sezon
Planując przyszły sezon turystyczny dyrektor zamierza wprowadzić weekendowe kursy liniowe składów ciągniętych przez parowóz. W dni powszednie wagony będzie nadal ciągnęła lokomotywa spalinowa. Weekendowe kursy wymagają jeszcze ułożenia odpowiedniego grafiku. Związane to jest z tym, że dla obsługi parowozu trzeba około 5 godzin roboczych więcej niż w lokomotywie spalinowej. Związane jest to z uruchamianiem i wygaszaniem kotła.
Regularne kursy liniowe mają ruszyć w ŻKP w 2015 r. już 11 kwietnia. Aż do końca kwietnia będą to tylko kursy weekendowe. Od 1 maja do 31 sierpnia będą to już kursy codzienne. Potem we wrześniu ponownie weekendowe, a w czasie festynu archeologicznego codzienne. Po nim aż do 15 października kontynuowane będą kursy weekendowe.
Od przyszłego sezonu zmieni się też system zwiedzania Muzeum Kolejki Wąskotorowej w Wenecji. Już teraz wejście do muzeum z parkingu wiedzie przez nowy budynek. Będzie tam przeniesiony peron. Poza tym Michał Woźniak planuje połączenie do wiosny torowiska muzealnego z czynnym torowiskiem, co pozwoli przetaczać zabytkowe wagony do remontu. Takowe odbywają się na terenie ŻKP w Żninie. Tak samo na teren muzeum będą mogły dzięki temu wjeżdżać składy specjalne w ramach organizowanych imprez.
Niemcy wyremontują mostek i torowisko
- Teraz też prowadzimy rozmowy z Peterem Erkiem i jest duża szansa na to, że w końcu marca przyjedzie do Żnina kilkunastoosobowa grupa niemieckich miłośników kolei. Będą to wolontariusze, którzy chcą dla własnej satysfakcji pomóc w oczyszczeniu, odchwaszczeniu torowiska na terenie parku w Żninie. Trzeba przy tym wymienić około połowę podkładów, gdyż są one z lat pięćdziesiątych, o czym świadczą użyte gwoździe z wyrytymi datami. Wymianie muszą też zostać poddane mostownice mostu, czyli najdłuższe belki podtrzymujące torowisko nad Gąsawką. Otrzymaliśmy już nowe mostownice od sponsora. Czekają na odbiór w Bydgoszczy. Praktycznie, gdy to zostanie skończone, to będziemy mogli uruchomić najpierw okazjonalne kursy przez miasto. Do pełni szczęścia potrzeba nam jednak będzie wybudować mijankę, co pozwoli przepiąć lokomotywę z jednego na drugi koniec składu. Ta inwestycja jest jednak bardziej skomplikowana, a to dlatego, że najpierw trzeba będzie to wpisać do planu miejscowego zagospodarowania przestrzennego. Początkowo peron kolejki w centrum miasta miał się znajdować na tyłach stacji „Orlen”. Teraz jednak zamiary są takie, aby stacja była przy ul. Licealnej. Uważam, że to będzie korzystniej, bo dojście z autobusu z parkingu lub z kolejki na autobus będzie się wiązało z przejściem przez stare miasto. A chodzi o to, żeby turystów zatrzymać w Żninie na dłużej niż tylko na czas ulokowania się w wagoniku kolejki do Wenecji i Biskupina. Niestety nie będzie możliwości przejazdu bezpośrednio ze stacji przy liceum do torowiska w kierunku Wenecji. Składy będą musiały jeździć przez stację na ul. Dworcowej. To wszystko zepnie się nam ładną klamrą także ze względu na symbolikę. W 1893 r. tory na Pałukach wybudował Berliński Regiment Kolejowy. Rok później kolej ruszyła. Teraz także Niemcy pomogą nam przywrócić ruch pasażerski na terenie miasta Żnina - powiedział Michał Woźniak.
Dodajmy, że Peter Erk o swoich planach rozmawiał w ostatnią sobotę także z burmistrzem Robertem Luchowskim i przewodniczącym Rady Miejskiej Grzegorzem Koziełkiem. Miłośnik kolejnictwa z Niemiec zaproponował pośrednictwo w nawiązaniu współpracy z którymś z niemieckich miasteczek, gdzie też jeździ wąskotorówka. Niewykluczone byłoby podpisanie nawet umowy o partnerstwie Żnina z takim miastem za naszą zachodnią granicą.
Film w zakładce Filmy.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1192 (51/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze