Postępowanie w sprawie narażenia zdrowia i życia
Nietrzeźwa żaglówka na Jeziorze Czaplim
W Wielką Sobotę przed wieczorem na Jeziorze Czaplim przewróciła się żaglówka. W wodzie znalazło się pięciu żeglarzy.
Wypadek jednostki żaglowej na Jeziorze Czaplim miał miejsce między cyplem a dużą wyspą, około 20 metrów od niej. Żaglówka przewróciła się na wodzie około 18:00 w ostatnią sobotę. Pięcioro żeglarzy, w tym 12-letnia Aleksandra i 17-letni Jakub, znalazło się w wodzie.
- Jedna z osób zdołała dopłynąć do brzegu i poinformować Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe oraz policję. Ci z kolei poinformowali nas i wysłaliśmy na miejsce zdarzenia samochody z łodzią do ratowania ludzi w wodzie. Jak się okazało po przyjeździe, koledzy z WOPR już płynęli swą łodzią do osób, które wpadły do wody i wydostali poszkodowanych na powierzchnię - przedstawia zdarzenia aspirant Marek Krygier z Państwowej Straży Pożarnej w Żninie.
Zygmunt Nyka ze żnińskiego WOPR-u powiedział nam, że dziewczynę, która odpłynęła od tonącej żaglówki, usłyszał jakiś rowerzysta i to on zaalarmował ratowników. Trójka WOPR-owców: Bartosz Rochowiak, Jacek Maciąg i Michał Pawłowski popłynęli na ratunek łodzią motorową. Żeglarze utrzymali się na wodzie dzięki boi, która tam się znajdowała. Łódka tonęła. Przewróciła się najprawdopodobniej wskutek silnego podmuchu wiatru.
Żadnemu z uczestników pechowego rejsu nic się nie stało. Jak przekazał nadkomisarz Krzysztof Jaźwiński, oficer prasowy w Komendzie Powiatowej Policji w Żninie, odpowiedzialni za rejs byli dwaj mężczyźni, którzy mają patenty sterników. Na pokładzie oprócz nich i nastolatków była jeszcze dorosła kobieta. Jak się okazało, mężczyźni byli w stanie nietrzeźwości. Obydwaj to żninianie. Zygmunt F. miał 0,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu, a Sławomir M. 1,4 promila.
Policja wszczęła postępowanie z artykułu 160 kodeksu karnego o narażeniu na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia, za co grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat. Przedmiotem dochodzenia, jak mówi nadkomisarz, jest też próba ustalenia kto i w jakiej części odpowiadał za bezpieczeństwo rejsu. Ponadto sternicy mogą też usłyszeć zarzut kierowania pod wpływem alkoholu po drodze publicznej. W tej chwili śledczy ustalają, czy prawnie akwen Jeziora Czaple można określić mianem szlaku wodnego. Jeśli tak, to wówczas sternik odpowiada jak nietrzeźwy kierowca, bo artykuł 178 kodeksu karnego zakazuje osobom nietrzeźwym prowadzenia pojazdów na drogach lądowych, powietrznych i wodnych, za co grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1002 (17/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze