Na terenie Stowarzyszenia Pomocy Bliźniemu Judym została otwarta noclegownia. To w niej osoby bezdomne mają czekać na decyzję o umieszczeniu w schronisku.
Przedstawiciele ośrodków pomocy społecznej oglądali nową noclegownię w Kołaczkowie fot. Remigiusz Konieczka Noclegownia powstała ze względu na zmianę przepisów wprowadzonych przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Prezes Stowarzyszenia Pomocy Bliźniemu Judym Katarzyna Jaskólska wyjaśniła, że osoby bezdomne, aby zostać skierowane do schroniska, muszą mieć wydaną decyzję. Decyzje takie wydają ośrodki pomocy społecznej. Czas oczekiwania na decyzję o umieszczeniu w schronisku, osoba bezdomna może spędzić w noclegowni, a nie - jak powiedziała prezes - przed bramą ośrodka.
Noclegownia powstała w pomieszczeniach schroniska, które zostały wyremontowane. Stowarzyszenie ograniczyło ilość miejsc w schronisku na rzecz noclegowni. Ta ostatnia została przygotowana dla 30 osób. Jak podkreśla prezes, wszystko przygotowano w oparciu o zapisy rozporządzenia ministra. Ilość miejsca zgodna jest z przepisami, które mówią, że na osobę mają przypadać 3 m2, a w przypadku łóżek piętrowych 2 m2. W Kołaczkowie są łóżka piętrowe. Ponadto osoby przebywające w noclegowni będą miały do dyspozycji łaźnię z dwoma prysznicami, toaletę, pralnię. Ośrodki pomocy społecznej już mogą kierować osoby bezdomne do noclegowni w Kołaczkowie, która - dla odróżnienia od schroniska - nazywa się Judym II.
- Wyszliśmy z tą inicjatywą naprzeciw przepisom, jakie wchodzą w życie. Dzięki temu osoby bezdomne będą mogły spokojnie oczekiwać na decyzję o umieszczeniu w schronisku. Jesteśmy przygotowani - mówi Katarzyna Jaskólska.
W piątek 29 września noclegownię oglądali przedstawiciele ośrodków pomocy społecznej, którzy mogą tam kierować osoby bezdomne. Stowarzyszenie skierowało do samorządów propozycje związane z podpisaniem porozumień, na mocy których gminy, a dokładniej ośrodki pomocy społecznej, będą kierować swoich bezdomnych do noclegowni w Kołaczkowie.
Po wydaniu decyzji osoby z noclegowni będą mogły przejść do schroniska, bo w Kołaczkowie nadal będzie działało schronisko, które teraz ma 60 miejsc.
Maria Bursztyńska, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Żninie, która była w piątek w Kołaczkowie przyznała, że nowa noclegownia wywarła na niej pozytywne wrażenie, bo jest nowa, czysta, bezdomni będą mieli do dyspozycji posłane łóżka i stosowne zaplecze sanitarne. - Niektórzy nie mają tak w domu, jak jest w tej noclegowni - powiedziała. Maria Bursztyńska, która dodała, że najprawdopodobniej podpisze porozumienie ze stowarzyszaniem.
Film w zakładce Filmy.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1338 (40/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze