Jan Kurant zdradził deklaracje, jakie padały z ust wicemarszałka Ostrowskiego, bo - jak mówi - społeczeństwu, które zostało ukarane, mimo że inwestycja spełnia założenia, prawda się należy fot. Sylwia Wysocka
Kcynia, gmina, spotkanie, wicemarszałek, kanalizacja, dotacja, umorzenie
O lobbowaniu i upublicznianiu informacji
- Ja uważam, że wszystkie rzeczy winny być mówione publicznie, mieszkańcom się to należy, inne gminy może nie będą zadowolone, ale my jesteśmy pokrzywdzeni, nasze pieniądze poszły i trzeba o tym mówić głośno - mówił Jan Kurant.
13 maja burmistrz Kcyni Marek Szaruga wraz z radnymi Zbigniewem Witczakiem, Dorotą Czerwińską i Janem Kurantem spotkali się z wicemarszałkiem województwa Zbigniewem Ostrowskim. Spotkanie dotyczyło umorzenia II raty zwrotu dotacji na budowę kanalizacji. Wicemarszałek potwierdził brak możliwości umorzenia drugiej raty.
Jan Kurant przypomniał na wtorkowej sesji, że wnioskował dwukrotnie, by podjąć temat umorzenia drugiej raty zwrotu dotacji i to spotkanie okazało się pomocne. - Przedstawiliśmy wicemarszałkowi Ostrowskiemu sytuację gminy, gdzie rata dla samorządu wojewódzkiego jest stosunkowo niewielką sumą, a dla nas to duża kwota. Marszałek przekonał nas, że jest to zwrot zgodny z wyrokiem sądowym, są to pieniądze tzw. znaczone, czyli unijne i musimy je zwrócić - mówił Jan Kurant.
Radny zapewnił jednak, że podczas spotkania nawiązano też do opłaty prolongacyjnej, nałożonej z uwagi na rozbicie wierzytelności na raty, i przedstawiciele gminy Kcynia zawnioskowali, by choć ona została zniesiona. Marszałek obiecał, że sprawę rozpozna i pochyli się nad możliwością zniesienia tej opłaty, a jest to blisko 97.000 zł.
- Marszałek przyznał, że samorząd wojewódzki ukarał samorząd gminny i mieszkańców, bo kanalizacja istnieje, spełnia swoje zadanie, niedoróbki zostały naprawione i inwestycja działa zgodnie z założeniem. Przyznał, że można było ukarać gminę w jakimś procencie, a tu na mocy wyroku sądowego zwrócić było trzeba całą dotację. Będzie brał pod uwagę, że gmina Kcynia straciła pieniądze i zaproponował, by wskazano te inwestycje, w których on będzie nam pewne rzeczy mógł zrekompensować - relacjonował spotkanie Jan Kurant.
Obecni na sesji mieszkańcy takie zapewnienia przyjęli z zadowoleniem i już padały wśród sołtysów pierwsze postulaty dotyczące takich inwestycji, jak budowa ronda czy przywrócenie połączeń kolejowych.
Wiceburmistrz Bogna Adamska zwróciła się do radnego Jana Kuranta, że informacje, jakie przytacza, nie powinny być upubliczniane. Dodała, że tego typu rozmowy prowadzone są od roku i też w obecności skarbnika gminy. Wiceburmistrz sugerowała, że upublicznianie informacji, że wicemarszałek chce lobbować w sprawie kcyńskich inwestycji, spowoduje niezadowolenie innych gmin.
- Ja uważam, że wszystkie rzeczy winny być mówione publicznie, mieszkańcom się to należy, inne gminy może nie będą zadowolone, ale my jesteśmy pokrzywdzeni, nasze pieniądze poszły i trzeba o tym mówić głośno - podkreślił Jan Kurant.
Bogna Adamska przypominała, że jest wyrok sądu i nie podlega to dyskusji.
Przewodniczący Rady Zbigniew Witczak tłumaczył, że Jan Kurant starał się szczegółowo przedstawić zakres rozmów z wicemarszałkiem, na co padały ze strony mieszkańców uwagi, gdzie wyraz szczegółowo zastąpiono stwierdzeniem szczerze.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1268 (22/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze