Artur Krajewski ma inne zdanie niż członkowie komisji, co nakręca medialne komentarze. - Nie jest moją intencją szkodzić szubińskiej gminie. Chcę tylko weryfikować informacje chociaż mam przekonanie, że wszystko jest jak najlepiej – mówi radny.
Zgodnie ze statutem gminy i planem pracy komisji rewizyjnej przy radzie miejskiej w Szubinie jej przewodniczący Stanisław Wypych poinformował w czerwcu członków o przeprowadzeniu kolejnej kontroli. Tym razem chodziło o wykorzystanie środków przeznaczonych na realizację gminnego programu profilaktyki i rozwiązywania problemów uzależnień na lata 2023-2025. Kontrolowanym był pełnomocnik burmistrza do tychże spraw. Do biura rady wpłynął później wniosek Artura Krajewskiego o przygotowanie wszystkich niezbędnych faktur potwierdzających poczynione przez pełnomocnika wydatki, a chodzi o 840.000 zł. Takie maile odebrali również burmistrz, kierownik referatu organizacyjnego urzędu miejskiego i członkowie komisji rewizyjnej w komplecie. Przewodniczący komisji jako osoba władna do ustosunkowania się do sprawy przyjął wniosek jako nieformalny, ale i tak postanowił go zweryfikować, a co za tym idzie skonsultować go z członkami komisji. Dosłownie nikt, łącznie z wiceprzewodniczącym Patrykiem Dzikowskim i Waldemarem Blaszakiem, nie upierał się żeby takowe dokumenty analizować tak dogłębnie. Stąd decyzja Wypycha, że nie ma podstaw do podważania rzetelności przesłanego sprawozdania, a co za tym idzie nie ma potrzeby dostarczania wszystkich faktur. Krajewski ponowił prośbę, dlatego doszło do konsultacji z radcą prawnym w temacie przygotowania opinii. Takową konsekwentny radny otrzymał.
- Członek komisji rewizyjnej rady gminy nie może samodzielnie żądać dokumentów od burmistrza lub kierowników jednostek organizacyjnych gminy. Taką kompetencję ma wyłącznie przewodniczący komisji rewizyjnej zgodnie z par. 58 ust.2 statutu gminy Szubin, uchwała z kwietnia 2022 roku. Indywidualny członek komisji nawet jeżeli jest radnym nie posiada takich kompetencji we własnym imieniu – wyjaśnia podczas czerwcowej sesji przewodniczący Wypych. Składanie takich wniosków może być rozpatrywane wewnętrznie np. na posiedzeniu. Decyzję z żądaniem dokumentów podejmuje tylko i włącznie przewodniczący. Trzeci wniosek Krajewskiego komisja również odrzuciła większością głosów 3:2. Poparł go jednak Waldemar Baszak. Komisja jeszcze dwukrotnie poprosiła Krajewskiego o sprecyzowanie jakie faktury mają być przedstawione. Nie zmieniło to sytuacji, gdyż rajca nadal chciał analizować wszystkie. Kontrola się zakończyła, konsekwentny Krajewski odmówił podpisania protokołu, o czym świadczy wpis w dokumentach. Komentarze w mediach społecznościowych sugerowały zmuszanie go do złożenia podpisu.
- Na różnych profilach pojawiały się informacje, że zmuszanie kogoś do podpisania protokołu jest niewłaściwe i niestosowne. Muszę to zdementować, bo nikt nikogo nie zmuszał, co zostało odznaczone przez protokolanta - puentuje Wypych. Jego zdaniem system wartości jest indywidualną sprawą, ale komentarze na profilu radnego Krajewskiego są obraźliwe. - Wcześniejsze wpisy dotyczące mojej osoby zignorowałem. Zaakceptowałem nazwanie mnie i innych osób szkodnikami społecznymi. Jednak nazwanie mnie bezpośrednio, z nazwiska szachrajem przekracza pewną granicę. Z encyklopedii słowo szachraj oznacza osobę nieuczciwą, oszusta, kombinatora i matacza. Słowo to ma negatywne konotacje i jest używane w stosunku do osób, które postępują w sposób niegodny zaufania. Wobec powyższego zwracam się o zaprzestanie naruszania moich dóbr osobistych w związku z publicznymi wypowiedziami zamieszczanymi na portalu Facebook, które w mojej ocenie naruszają moje dobra osobiste, w szczególności dobre imię, godność oraz reputację osoby uczciwej i społecznie zaangażowanej - kategorycznie apeluje zniesmaczony radny.
Co na to Krajewski? - Jeżeli są jakieś komentarze na profilach ogólnodostępnych to każdy może wyrazić swoją opinię. Taka opinia została wyrażona. Moim celem jest tylko i wyłącznie zapoznanie się jako członka komisji rewizyjnej z fakturami, bo uważam, że tak należy robić. Finał całej sprawy jest taki, że otrzymałem zgodę od pana burmistrza Mariusza Piotrkowskiego. Faktury i wgląd w księgi rachunkowe otrzymam. Nie jest moją intencją szkodzić szubińskiej gminie. Chce jak najlepiej weryfikować informacje chociaż mam przekonanie, że wszystko jest jak najbardziej w porządku - mówi w rozmowie z Pałukami radny.
Wystąpienia radnych Wypycha i Krajewskiego spuentował, sugerując możliwość rozwiązania problemu w inny mniej medialny sposób, burmistrz Piotrkowski. Podczas sesji zwrócił się bezpośrednio do Krajewskiego. - Na komisji powiedziałem wprost, jeszcze przed tymi wpisami, że udzielimy wydruku z rejestru naszych kont. Z tego wydruku dostanie pan wszystkie operacje. Może pan sobie wybrać elementy, które są w pańskim zainteresowaniu, aby można było wszystko zweryfikować. Nie wyobrażam sobie. żeby komisja rewizyjna kontrolując zamówienia publiczne zażądała wszystkich dokumentacji i zamówień. Nie wiem, czy biuro rady pomieściłoby te kartony. Zawsze proszę jednak o precyzyjne wnioski. Problem stworzyła wiadomość typu nie dostałem niczego proszę mi pokazać, która nie do końca jest pełna.
W efekcie Wypych żąda przerwania fali wpisów, które według niego są nieprawdziwe, co skutkuje podważaniem zaufania wśród mieszkańców. Deklaruje podjęcie kroków prawnych na drodze cywilnej bądź karnej w przypadku ich powtórzenia. Zachowa się w zależności od treści wpisów. Żąda również ich usunięcia z portali internetowych.
Cezary Kucharski
Cezary Kucharski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze