Reklama

Ma 12 lat. Lubi czołgi, historię i modele. „Najbardziej lubię II wojnę światową”. (wideo + zdjęcia)

Antoniego Szymanowskiego spotkaliśmy na łabiszyńskiej wyspie, gdy na stoisku odpytywał dorosłego mężczyznę ze znajomości sprzętu pancernego z czasów II wojny światowej. Podczas Dnia Dziecka prezentował mieszkańcom swoją bogatą kolekcję modeli czołgów. O każdym z nich potrafił ciekawie opowiedzieć i przytoczyć jego dane techniczne.

Antoni Szymanowski uczęszcza do łabiszyńskiej podstawówki. Mieszka z rodzicami w Ojrzanowie. Tata Antka - Leszek Szymanowski pracuje w wojsku. Jego przygoda z mundurem zaczęła się dość wcześnie, bo zaraz po ukończeniu szkoły średniej. Uczęszczał do szkoły chorążych w Zegrzu (łączność). Później był Lidzbark Warmiński - 25. Brygada Kawalerii Powietrznej, a teraz Inowrocław i 56. Baza Lotnicza w strukturach 1. Brygady Lotnictwa Lądowego. Służył na misjach w Iraku i Afganistanie. Mama Antka - Jolanta Szymanowska jest zawodowym żołnierzem od ośmiu lat. W 56. Bazie Lotniczej w Inowrocławia od roku dowodzi drużyną ochrony. Rodzice wychowują syna w duchu patriotyzmu, a jego zainteresowania wzięły się najprawdopodobniej z racji miejsca ich pracy. Dwunastolatek wykonuje modele m.in. czołgów i samolotów z klocków Cobi. Pokazywał je na różnych wystawach lub imprezach plenerowych w Łabiszynie, a ostatnio podczas festynu promującego służbę wojskową w Kruszwicy.

Remigiusz Konieczka: - Kiedy zaczęła się twoja pasja do składania modeli czołgów?

Reklama

Antoni Szymanowski: - Zaczęło się w 2014 roku, kiedy byliśmy z tatą w galerii. Zobaczyliśmy sklep z czołgami. Tata pomyślał, żeby mi taki czołg kupić. O poprzednich zabawkach już dużo się nauczyłem i tata pomyślał, że o tych też będę się uczyć.

- A jakie to były te poprzednie zabawki?

- Lego i inne podobne zabawki.

- A ile miałeś wtedy lat?

- Cztery. Od tamtego czasu zacząłem się fascynować wojną. Aż w końcu zacząłem poznawać historię wojny od dziadka. Coraz więcej wiedziałem, a jak się nauczyłem czytać w pierwszej klasie, to sam zacząłem czytać, by więcej dowiedzieć się o czołgach, akcjach i operacjach z ich udziałem. Jak dostawałem czołg, to potem dowiadywałem się w jakich operacjach brał udział. W 2019 roku zacząłem chodzić do czwartej klasy i poznałem moją nauczycielkę historii Ewę Leżoń, która zachęciła mnie jeszcze bardziej do poznawania historii. Od tamtej pory ja opowiadałem pani historie, o których ona nie wiedziała, a ona mi te, o których ja nie wiedziałem.

Reklama

- A było coś czego nie wiedziałeś?

- Czasami jakieś szczegóły, nazwiska generałów, ale teraz już wszystko wiem. Dzięki pani zacząłem brać udział w konkursach i coraz bardziej zagłębiałem się w historii. Pod koniec 2021 roku na You Tube założyłem swój kanał o klockach. Tam pokazuję różne scenki w różnych bitew.

- Jaki był twój pierwszy model?

- To był czołg M24 Chaffiee, amerykański czołg lekki. Powiedziałem sobie, że skoro jest już czołg, to można jakieś wojny inscenizować i tak się zaczęło. Później dostałem niemiecki czołg. A jak zobaczyłem na filmach, że na wojnie było dużo czołgów, to zacząłem wszystkie zbierać i udoskonalać armie państw z czasów II wojny światowej. Skończyło się na czterdziestu modelach z różnych armii.

Reklama

- Czy już wtedy wiedziałeś, że to jest to co chcesz robić?

- Po pierwszym modelu wiedziałem, że to będzie moja pasja. Na początku była to zabawa, a potem coraz bardziej zacząłem się tym interesować.

- Jaki jest twój ulubiony czołg?

- Fajnie mi się składało T-34-85 RUDY. Go się składało super. Jeździ też super. Ma też super wygląd i super wieżę. A z samolotów, mój ulubiony to Junkers Ju-52, legendarny samolot niemiecki. Z samochodów, to Ford GP. To są trzy główne rzeczy z Cobi. Może w przyszłości będę zbierać statki. Najbardziej podoba mi się U-boot. Nie mam go jeszcze. Może za świadectwo będę go miał.

Reklama
Antoni Szymanowski z rodzicami - Leszkiem i Jolantą fot. Remigiusz Konieczka

- Czy w następnych latach będziesz chciał sklejać modele i tworzyć dioramy, ale już nie z klocków?

- Już powoli zaczynam modelarstwo. Jeden model skleiłem, ale zgubiłem kadłub. Niedawno byliśmy w sklepie modelarskim i kupiłem farby do następnego modelu, który zamierzam skleić w wakacje.

- Jaki to będzie model?

- Panzer 38(t). Ten sam model mam wykonany z klocków i zapowiada się ciekawie. Zdaję sobie sprawę, że do modelarstwa potrzeba cierpliwości, ale do klocków też.

- Z ilu elementów składa się przeciętny model z klocków Cobi?

Reklama

- Przeciętny 250 klocków, a rekordowy 2.000, ale go nie mam.

- Jaki to model?

- To amerykańska łódź patrolowa. Taka sama, którą pływał przyszły amerykański prezydent John Kennedy.

- A jaki czołg był twoim zdaniem najlepszy w czasie II wojny światowej?

- Myślę, że mógłby być Panzer IV lub Tygrys. Panzer IV miał super działo i po 2-3 strzałach mógł zniszczyć typowy radziecki czołg. I mobilność miał dobrą. Najlepsze działo miał Maus, ale on jechał 20 km/h i to nie było praktyczne, a Panzer IV miał lepszą mobilność, około 35 km/h. To była lepsza prędkość niż te duże powolne czołgi.

Reklama
Podczas imprezy plenerowej na łabiszyńskiej wyspie Antoni Szymanowski swoją kolekcję pokazał mieszkańcom Łabiszyna fot. Remigiusz Konieczka

- A co myślisz na temat Pantery?

- To był dobry czołg, ale tylko do niektórych celów. Pantera była użyta dobrze tylko raz w całej wojnie.

- Gdzie?

- Nie pamiętam dokładnie gdzie, ale Niemcy przygotowali zasadzkę przy drodze leśnej, przy której mieli jechać Rosjanie. Było tam kilka Panter i Tygrysów. Jak przyjechały radzieckie czołgi, to Pantery zaczęły strzelać w gąsienice i zanim tamte czołgi połapały się w sytuacji, to Tygrysy strzelały w czułe punkty. I wtedy dobrze była użyta Pantera, bo do tego się głównie nadawała. Żeby z ukrycia mogła atakować.

Reklama

- A jak czytałeś książki historyczne, to zafascynowała cię jakaś bitwa?

- Bitwa pod Wizną. Zafascynowało mnie to jak Polacy się bronili przed dużo silniejszym przeciwnikiem. Niemcy posiadali ponad 40.000 żołnierzy, a Polacy kilkaset. Przeciwnik miał też bardzo dużo samolotów i czołgów. Polski dowódca pod koniec wysadził się granatem.

- A jakie historie opowiadał ci dziadek?

- Opowiadał o pradziadku, jak on przeżył wojnę i przekazał wiedzę z programów telewizyjnych TVP Historia. O operacji Barbarossa i akcjach oraz generałach.

Reklama

- Jaką książkę historyczną czytasz, a jaką zamierzasz przeczytać?

- Zamierzam przeczytać książkę, w której jest opisana biografia Adolfa Hitlera. Chciałbym dowiedzieć się o jego młodości i dlaczego stał się złym człowiekiem.

- A czy są jakieś historyczne miejsca związane z wydarzeniami lub z bitwami, które chciałbyś zobaczyć?

- Na pewno muzeum Auschwitz. Chciałbym zobaczyć jakie tam panowały warunki. W innych muzeach widziałem bardzo dużo czołgów, mundury historyczne. Byłem w Muzeum Powstania Warszawskiego, Muzeum Wojsk Lądowych w Bydgoszczy, Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu, w twierdzy Modlin. W tym ostatnim byłem na wystawie Cobi. Mama zrobiła zdjęcia mojej wystawy w Łabiszynie i wysłała do firmy Cobi, a ja dostałem w nagrodę bilety VIP ze specjalnym zwiedzaniem twierdzy. Tam mi firma Cobi podziękowała. Dostałem modele, koszulkę i możliwość zwiedzania.

Reklama

- A które z tych muzeów zrobiło na tobie największe wrażenie?

- Na pewno Muzeum Powstania Warszawskiego. Najbardziej podobały mi się rekonstrukcje kanałów. Czułem się jakbym był w Warszawie w 1944 roku. Można się było przejść po kanale i zaułkach. Była nawet atrapa klapy, a oprócz tego mundury i broń.

- A miałeś okazję jeździć prawdziwym czołgiem lub samolotem?

- Jeszcze nie, ale siedziałem w kilku czołgach i w śmigłowcach. Chciałbym kiedyś przejechać się czołgiem. Chociaż to nowoczesne maszyny.

- Historyczne lepsze?

Reklama

- Zdecydowanie. Na Łabiszyńskich Spotkaniach z Historią siedziałem w Jeepie Willisie, na czołgu Stuart i SdKfz 251 jechaliśmy.

- Są jeszcze jakieś historyczne miejsca, które chciałbyś odwiedzić albo muzea?

- Chciałbym pojechać do Tank Muzeum w Bovington w Anglii. Jeszcze do wsi Studzianki, bo tam to miejsce legendarnej bitwy. Choć nie wiem czy tam coś zostało.

- Czy są filmy wojenne, które wywarły na tobie największe wrażenie?

- Na pewno „Czterej pancerni i pies", „Szeregowiec Ryan”, widziałem też jeden odcinek „Kompanii braci”.

- Jaki jest twój ulubiony przedmiot szkolny? Historia?

- Tak, ale teraz omawialiśmy średniowiecze.

- Nie lubisz średniowiecza? Lepsza jest II wojna światowa?

- Mitologia była ciekawa. Średniowiecze mniej mnie interesuje. Ciekawią mnie królowie Polski, ale na drugim miejscu mam I wojnę światową, a najbardziej lubię II wojnę światową. Lubie też język polski, bo pani od historii mówi, że aby lubić historię, trzeba umieć czytać i opowiadać o historii.

Twoja przeglądarka nie obsługuje odtwarzacza filmów.
Antoni Szymanowski opowiada o swoim pierwszym modelu, Remigiusz Konieczka

- Jak długo prowadzisz swój kanał na You Tube?

- Od grudnia. Zgromadziłem 53 subskrybentów. 93% oglądających nie subskrybuje mnie, ale mam stałych fanów.

- Co tam można zobaczyć?

- Są tam makiety z czołgami i żołnierzami. Wykonanie filmu zajmuje mi trzy godziny. 45 minut, to myślenie co to będzie. Potem rozpoczęcie, a następna godzina to budowanie makiety. Później, po godzinie, zaczyna mi świtać i idę jak burza. Kolejne 30 minut to robienie zdjęć, wrzucenie i montaż. Dużo czasu mi zajmuje dobór muzyki, żeby się nie powtarzała. Musi być dobrana do makiety.

- A jak widzisz swoja przyszłość? Też w wojsku jak rodzice?

- Tak.

- Pewnie chciałbyś zostać czołgistą?

- Jeszcze się zastanawiam. Lotnikiem, czołgistą, a kiedyś chciałem zostać snajperem. Brałem udział w różnych zawodach strzeleckich, na których udawało mi się uzyskać bardzo dobre wyniki. Na zawodach 1 maja w kategorii juniorów pokonałem całą konkurencję i nawet kilku seniorów. Dostałem puchar za zdobycie trzeciego miejsca wśród seniorów.

- A chciałbyś zostać w przyszłości rekonstruktorem?

- Myślę że tak, choć jeszcze nie wiem jakiej formacji. Amerykańskiej, polskiej, a może niemieckiej?

- Jak rodzice reagują na twoje zainteresowania?

- Różnie. Jak mama robi obiad, to potrafię jej opowiedzieć całą historię czołgu, a mama podsumowuje: „Czy ja ci coś mówię o robieniu obiadu?”.

- Dziękuję za rozmowę.

(rk), 4 VII 2022

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości