W ostatnią niedzielę wakacji Pałac Lubostroń przygotował dla publiczności ciekawe popołudnie. Było coś dla ucha i dla oka. W pierwszej części zaprezentowało się niezwykłe trio muzyków, natomiast w drugiej można było podziwiać obrazy Agnieszki Rydlewskiej.
27 sierpnia odbył się 296. Koncert Pałacowy, w którym wystąpili: Agnieszka Bartoszewicz – flet, Michał Litwa – wiolonczela i Rafał Tworek - fortepian.
Agnieszka Bartoszewicz od 2014 r. jest flecistką, solistką Orkiestry Opery Nova w Bydgoszczy, doktorantką i pedagożką Akademii Muzycznej im. F. Nowowiejskiego w Bydgoszczy. Ukończyła z wyróżnieniem jednolite studia magisterskie na warszawskim Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina w klasie fletu prof. Elżbiety Dastych-Szwarc. Jest laureatką licznych konkursów instrumentalnych, m.in. na VII Konkursie Muzyki XX i XXI Wieku Dla Młodych Wykonawców w Warszawie. Koncertuje jako solistka i kameralistka na ogólnopolskich oraz międzynarodowych festiwalach muzycznych. Współpracowała z wieloma polskimi orkiestrami, m.in. z Orkiestrą Sinfonia Varsovia, Polską Orkiestrą Radiową (obecnie: Orkiestra Polskiego Radia w Warszawie), Orkiestrą Sinfonia Viva, a od 2013 z Orkiestrą Opery Nova w Bydgoszczy, Toruńską Orkiestrą Symfoniczną, Orkiestrą Wojskową w Bydgoszczy.
Michał Litwa jest absolwentem Akademii Muzycznej im. F. Nowowiejskiego w Bydgoszczy w klasie wiolonczeli prof. Romana Sucheckiego (2002). Obecnie pracuje na stanowisku muzyka solisty w Orkiestrze Symfonicznej Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy oraz koncertuje w czterech zawodowych zespołach kameralnych: Multicamerata – kwintet smyczkowy, Barock Quartet – kwartet smyczkowy, Illo tempore – zespół muzyki dawnej oraz Prestige Quartet – kwartet smyczkowy. Równocześnie współpracuje z Operą Nova w Bydgoszczy, Płocką Orkiestrą Symfoniczną, Inowrocławską Orkiestrą Symfoniczną, Toruńską Orkiestrą Symfoniczną. Od 2002 prowadzi klasę wiolonczeli oraz zespołów kameralnych w Zespole Szkół Muzycznych im. A. Rubinsteina w Bydgoszczy. Jest laureatem wielu nagród (m.in. Nagrody Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego czy Nagrody Prezydenta Miasta Bydgoszczy).
Rafał Tworek (doktor sztuk muzycznych) to pianista, kompozytor, aranżer. Jest absolwentem Państwowej Szkoły Muzycznej II st. im. Artura Rubinsteina w Bydgoszczy w klasie fortepianu prof. Ireny Skabar Galon. Ukończył Akademię Muzyczną im. Feliksa Nowowiejskiego w Bydgoszczy na Wydziale Instrumentalnym w klasie fortepianu prof. Jerzego Sulikowskiego. Jest również absolwentem Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku w klasie fortepianu jazzowego prof. Włodzimierza Nahornego. Zatem wykonuje nie tylko muzykę klasyczną, ale również jazz i grając ten gatunek występował wspólnie z m.in. Ewą Bem, Ewą Urygą, Januszem Szromem, Olgą Bończyk, Kubą Badachem, ElJazz BigBandem. Muzyk jest współtwórcą zespołu Tango Cancion wykonującego muzykę argentyńską. Jednocześnie jest też twórcą projektu Rafał Tworek Quintet, który ujmuje motywy muzyki sakralnej w świecie improwizacji jazzowej.
Trio wykonało m.in takie utwory jak: Pavane op. 50 (arr. H. Büsser) Gabriela Fauré, Ave Maria, Escualo Astora Piazzolli, Clair de lune Clauda Debussy'ego, Desafinado i Girl from Ipanema Antônio Carlosa Jobimy, Spain Chicka Corei, fragment muzyki w filmu Wichry namiętności kompozycji Jamesa Hornera oraz utwór zespołu Coldplay - Every Teardrop Is a Waterfall. Muzycy otrzymali zasłużoną owację na stojąco.
Druga część spotkania to wystawa prac barcinianki Agnieszki Rydlewskiej pt. Nieodkryta jeszcze droga. Wprowadzenia do wystawy dokonał dyrektor Miejskiego Domu Kultury w Barcinie Artur Jakubowski. - Kiedy pasja poparta jest talentem, wówczas powstają rzeczy wielkie - mówił szef barcińskiego MDK-u. - Ta konstatacja jak rzadko kiedy odnosi się w sposób bezpośredni do twórczości Agnieszki Rydlewskiej. Artystki, której kreatywność oraz - nie boje się powiedzieć tego słowa - wybujała fantazja za pomocą farb przenoszonych na płótna tworzy jej własny intymny świat [...] To inteligentna, zarazem wrażliwa, często metafizyczna narracja, obok której nie można przejść obojętnie. Narracja, która krzyczy: "Oto cała ja".
Artystka podziękowała pracownikom, a zwłaszcza Karolinie Malak, za cieple przyjęcie, gościnę i pomoc w przygotowaniu wystawy. - Wracając w progi, gdzie naprawdę chodziłam i dreptałam te drogi za czasów dziecińska, że teraz mogłam tutaj się pokazać. Pokazać moje prace, a poniekąd o miłości, jest tu dużo tajemniczości, sile i walce, które tak naprawdę każdy z nas ją ma. Na pewno mogę o sobie powiedzieć, że jest to cały czas nieodkryta droga, dlatego, że czuję to, że to jest na pewno nie koniec. Są tutaj w tych pracach marzenia, które są przede mną i chcę je zrealizować. Nie chcę za dużo mówić, bo chciałabym, żeby one dały wam do myślenia. Nie tylko padające puste słowa, bo często szukamy czegoś, mamy niedosyt, jest wciąż mało, ale może czasami dobrze jest patrzeć tak od środka. Nie tylko na zewnątrz - powiedziała artystka.
Remigiusz Konieczka
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze