Wprawdzie 7 kwietnia ma nastąpić w ratuszu otwarcie ofert na modernizację stadionu w Żninie, ale wiele wskazuje na to, że przynajmniej rozpoczynająca się teraz runda wiosenna zostanie rozegrana jeszcze na boisku przy ul. Gnieźnieńskiej. Trwają też rozmowy działaczy w sprawie zabezpieczenia lokalizacji spotkań rozgrywkowych i treningów wszystkich zespołów w momencie wyłączenia stadionu miejskiego z użytkowania.
Przypomnijmy, że gmina Żnin planuje kompleksową modernizacje Stadionu Miejskiego im. Michała Joachimowskiego przy ulicy Gnieźnieńskiej. Zgodnie z wykonanym kosztorysem koszt prac budowlanych to kwota około 22.000.000 zł. Będzie to najkosztowniejsza inwestycja samorządu gminy Żnin w ostatnich latach. Tak dużego przedsięwzięcia gmina Żnin w ostatnich latach nie realizowała. Wciąż trwa montaż finansowy tej inwestycji. Do tej pory gminie udało się wywalczyć dofinansowanie do tego zadania w wysokości łącznie prawie 9.600.000 zł z Polskiego Ładu, czyli ze środków rządowych oraz ze środków europejskich w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych. W ramach ZIT miałaby zostać wykonana bieżnia wraz z wyposażeniem, oświetlenie boiska głównego i wymiana ogrodzenia wokół boiska i bieżni. W ramach Polskiego Ładu ma zostać zrealizowane nawodnienie boiska głównego, przebudowa boiska bocznego trawiastego na boisko ze sztuczną murawą, przebudowa istniejących trybun, wykonanie powierzchni biologicznie czynnej wraz z nawodnieniem i doświetleniem.
Przetarg na wyłonienie wykonawcy tego zadania wciąż trwa. Termin był już przesuwany. Teraz, jeśli wszytko potoczy się zgodnie z planem, to 7 kwietnia nastąpi otwarcie ofert w tym przetargu. Zatem teoretycznie trzeba zakładać, że nawet pod koniec właśnie rozpoczętej rundy wiosennej Pałuczanka Żnin musiałaby rozgrywać swoje mecze domowe w innej lokalizacji, niż stadion przy ul. Gnieźnieńskiej. Wyłoniony niedługo wykonawca może chcieć go już wyłączyć z użytkowania w związku z pracami budowlanymi.
W praktyce jednak należy zakładać jako bardziej prawdopodobny ten scenariusz, że cała rundę wiosenną w roli gospodarza Pałuczanka Żnin będzie mogła rozgrywać na własnym obiekcie. Zanim bowiem minie okres na wnoszenie ewentualnych zażaleń co do wyniku przetargu i zanim zostanie zawarta oficjalna umowa z wykonawcą, z pewnością minie kilka dobrych tygodni.
Tak zakłada również Adam Białożyński, prezes Pałuczanki Żnin. Niemniej jednak, działacze już teraz przygotowują alternatywne rozwiązania dla klubowych zespołów. Trzeba bowiem mieć na uwadze, że Pałuczanka to nie tylko pierwszy zespół seniorów, który gra w V lidze. To także zespoły młodzieżowe.
W przypadku młodzieżowych drużyn właśnie w grę wchodzi możliwość przygotowania boiska, którym dysponuje Szkoła Podstawowa nr 5 w Żninie. Należy tam wykonać kosmetyczne poprawki, dostarczyć bramki. To wszystko Miejski Ośrodek Sportu w Żninie może zrealizować. Wszystko po to, aby boisko mogło zostać zatwierdzone przez K-PZPN do rozgrywek. Wprawdzie MOS przejął ostatnio pod zarząd boisko w Podgórzynie, ale tam posiana została nowa trawa. Płyta tego boiska powinna być przez pewien czas oszczędzana. Stąd opcja skorzystania z boiska przy piątce wydaje się bardziej zasadna. Dyrektor szkoły Krzysztof Kaczmarek powiedział nam, że prowadził rozmowy z dyrektorem MOS Jerzym Śniadeckim. Co do meczów rozgrywkowych drużyny młodzików Pałuczanki, to sprawa jest rozwojowa i rozmowy wciąż trwają, ale nie jest to też coś, co trzeba już w tej chwili zabezpieczyć. Prawdopodobnie w trakcie rundy wiosennej obiekt przy ul. Gnieźnieńskiej będzie wciąż dostępny dla futbolistów. Do jesieni trawa na boisku w Podgórzynie też już może być w takim stanie, że będzie można i tam rozgrywać spotkania ligowe. Natomiast pewne jest na ten moment, że boisko przy SP5 popołudniami w środy i piątki będzie służyło młodym piłkarzom Pałuczanki i ich trenerom do przeprowadzania treningów. Bramki już zostały przez MOS na to boisko przywiezione.
Jerzy Śniadecki potwierdził, że przygotowanie boiska gdziekolwiek, pod kątem rozgrywkowym i opiekowanie się nim to kwestia umów i ponoszenia kosztów. MOS jest jednostką budżetową gminy. Jeśli ośrodek sportu otrzyma dyspozycje i środki finansowe z konkretnym wskazaniem obiektu, który należy przygotować, i terminu, w którym trzeba się nim opiekować, to zadanie wykona.
Jeśli chodzi o seniorów, to Adam Białożyński rozmawiał już z prezesem Barcińskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji Marcinem Rucińskim. Zresztą współpraca Pałuczanki Żnin ze spółką zarządzającą stadionem w Barcinie trwa już od dawna i w okresach przygotowawczych w zimowych przerwach rozgrywkowych piłkarze z grodu Śniadeckich rozgrywają czasami mecze kontrolne w Barcinie, na sztucznej nawierzchni. BOSiR jest też otwarty na możliwość wynajęcia swego obiektu na mecze ligowe. Jak mówi Adam Białożyński, ze względu na stały charakter współpracy, BOSiR jest gotowy zaoferować Pałuczance korzystne warunki wynajęcia swego obiektu. W jednej rundzie Pałuczanka jako gospodarz rozgrywa 7 spotkań ligowych. Jakkolwiek K-PZPN nie będzie patrzył ustalając kalendarz rozgrywek na to, że z tego samego boiska w jeden weekend mogą korzystać dwa zespoły: Dąb Barcin i Pałuczanka Żnin, to jednak jest możliwe nawet w jednej kolejce zorganizowanie na tym samym obiekcie dwóch spotkań. Zaznaczmy przy tym, że Dąb i Pałuczanka grają w innych klasach rozgrywkowych.
Prezes BOSiR Marcin Ruciński potwierdził w rozmowie z nami, że traktuje Pałuczankę Żnin jako stałego partnera, który już od lat korzysta z wynajmu bazy sportowej w Barcinie w okresach przygotowawczych i ta współpraca układa się bardzo dobrze, więc z pewnością będzie podobnie w razie konieczności udostępnienia stadionu w trakcie sezonu rozgrywkowego.
Na ten moment to opcja rozgrywania meczów w Barcinie, w trakcie prac modernizacyjnych na stadionie w Żninie, jest więc najbardziej prawdopodobna. Biorąc jednak pod uwagę, że boisko w Barcinie ma sztuczną nawierzchnię, a wielu zawodników i trenerów preferuje grę na naturalnej murawie, Pałuczanka złożyła też zapytanie o możliwość wynajmowania obiektu w Damasławku. Odległość ze Żnina do Barcina, czy do Damasławka jest podobna. Do tej pory jednak Adam Białożyński nie otrzymał odpowiedzi w tej sprawie z Damasławka.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze