Reklama

Pałuczanka grała w dziesiątkę, ale wyglądała lepiej. Pechowy remis i pretensje do pani sędzi (zdjęcia+film)

06/06/2026 20:34

Żninianie już w drugiej minucie meczu stracili gola, ale to ich nie podłamało. Gdyby nie druga żółta kartka już w 40 minucie dla Eryka Kowalika, Żninianie śmiało mogli myśleć o zwycięstwie. Mało tego, byli bliscy osiągnięcia tego celu nawet grając w osłabieniu.

Walcząca o byt w klasie okręgowej Pałuczanka Żnin zmierzyła się w sobotnie popołudnie 6 czerwca w roli gospodarza na boisku w Barcinie z Czarnymi Wierzchosławice. Poza pierwszymi kilkoma minutami meczu oraz samą jego końcówką Żninianie byli lepszym zespołem i mieli bardziej klarowne sytuacje, aniżeli stworzyli sobie goście. I to pomimo faktu, że od 40 minucie grali w osłabieniu po drugiej żółtej i w konsekwencji czerwonej kartce dla Eryka Kowalika, który musiał opuścić boisko.

Czarni bardzo szybko wyszli na prowadzenie w tym meczu i niektórzy kibice zastanawiali się, czy nie dojdzie do podobnego blamażu, jak tydzień wcześniej, gdy Pałuczanka poległa 1:6. Okazało się jednak, że Żninianie wytrzymali to psychicznie, szybko, bo już w 5 minucie wyrównali za sprawą Jana Czerwińskiego. Ten sam zawodnik trzynaście minut później wyprowadził Pałuczankę na prowadzenie.

Reklama

Kibice Pałuczanki w przerwie obawiali się o to, że ich ulubieńcy opadną z sił i nie tylko nie dowiozą prowadzenia, ale będzie im trudno choćby zremisować. Ambitni i waleczni piłkarze ze Żnina rzeczywiście z tych sił opadli, ale dopiero po 85 minucie. Przez większość drugiej połowy podopieczni Marcina Tarnowskiego nie tylko skutecznie bronili prowadzenia grając w dziesiątkę, ale nawet byli bliscy jego podwyższenia. Przyjezdni wyrównali dopiero w 87 minucie meczu.

Niestety, negatywną bohaterką meczu była pani sędzia. Straciła ona kontrolę nad tym spotkaniem nie traktując po równo przewinień graczy obydwu zespołów kartkami. Gra stała się momentami dość brutalna. Wydawało się, że Żninianie nie dokończą meczu nawet w dziesiątkę, bo było blisko kolejnych wykluczeń. Faule popełniane przez zawodników Czarnych Wierzchosławice nie były przez prowadzącą mecz karane tak ochoczo kartkami. To wszystko zresztą stało się także przyczyną nieprzyjemnej sytuacji po ostatnim gwizdku. Kibice gospodarzy w niewybredny sposób wykrzykiwali do sędziów swoje niezadowolenia, a jeden z fanów wdał się w ostrą pyskówkę z przedstawicielem sztabu trenerskiego Czarnych. Sytuację uspokoił jeden z działaczy Pałuczanki ostrzegając, żeby kibic nie przesadzał w swoich emocjach, zwłaszcza, że na stadionie jest obserwator K-PZN.

Reklama

Za to zdecydowanie przyjemniej było trzy kwadranse wcześniej, w przerwie meczu. Wtedy to sympatycy Pałuczanki wręczyli dwóm wiernym kibickom drużyny, które na jej mecze chodzą od blisko 50 lat jedna i ponad 20 lat druga, upominki i pamiątki z hasłem "Gramy Razem".

Pałuczanka Żnin - Czarni Wierzchosławice 2:2 (2:1) Bramki dla Pałuczanki: Jan Czerwiński 2 (5 minuta i 18 minuta). Czerwona kartka Eryk Kowalik (40 minuta, Pałuczanka).

Pałuczanka: Tomasz Kozłowski, Eryk Kowalik, Michał Marczyński, Mateusz Mikoś, Kacper Rymer, Michał Margas, Jan Czerwiński, Mikołaj Kruczyński, Sebastian Rymarkiewicz, Patryk Paluszkiewicz, Alan Pierzyński. Trener: Marcin Tarnowski; asystent trenera Marek Witucki; kierownik drużyny Maciej Jamróg.

Reklama

Karol Gapińśki

 

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 06/06/2026 23:13
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości