Burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek, podsumowując skutki nawałnicy, wyjaśniał, w jaki sposób ubiegać się o odszkodowanie i kto może to zrobić. Ci, którzy uzyskali już pomoc do 6.000 zł, mogą się też ubiegać o pieniądze na dziecko.
W gminie Łabiszyn sołectwa najbardziej dotknięte nawałnicą, to Jabłowo Pałuckie i Jabłówko, ale też sołectwo Oporowo, a w nim zespół pałacowo-parkowy w Lubostroniu.
- My jesteśmy w ścisłym związku z zarządzaniem kryzysowym wojewody kujawsko-pomorskiego i powiatowego i zgodnie z pewnymi wytycznymi, które dostajemy od wojewody, sami w ramach gminnego zespołu podjęliśmy czynności, które należało zrobić - mówił burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek. - W niedzielę po nawałnicy przyjmowaliśmy zgłoszenia odnośnie szkód. W samą niedzielę było ich ponad 30, z czego 95% dotyczyło Jabłowa i Jabłówka. Pojedyncze przypadki dotyczyły Ojrzanowa i Jeżewa.
Burmistrz poinformował, że ci, którzy ponieśli straty mogą oczekiwać pomocy z dwóch źródeł. Jedna to pomoc państwa z tak zwanej rezerwy. Drugą pomoc może zapewnić gmina, choć ta ma za zadanie zabezpieczyć podstawowe zakresy egzystencji. W tym zakresie gmina dostarczyła przyczepę kempingową dla rodziny z Jabłowa Pałuckiego, gdzie inspektor nadzoru budowlanego wyłączył dom z użytkowania. W terenie pracowały trzy komisje. Wiążące decyzje będzie podejmował Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego.
- Ktoś, kto będzie się ubiegał o środki na odbudowę czy przebudowę, będzie musiał mieć rzeczoznawcę i będzie musiał ewentualną pozyskaną dotację rozliczyć fakturowo - poinformował burmistrz i wyjaśniał, że istnieją trzy poziomy możliwości uzyskania pomocy: do 6.000 zł, do 20.000 zł i do 100.000 zł. - Nasza sugestia jest taka, że w przypadku niewielkich strat, radzimy skorzystać z kwoty 6.000 zł, ponieważ tej kwoty nie trzeba rozliczać. Tą kwotą można się ratować i tu można skorzystać z pomocy sąsiedzkie, z pomocy fachowca, który wiele umie, a nie prowadzi firmy. Jeśli zaczynamy mówić o kwotach wyższych, to tu już są wymagania: szacowanie i szczegółowe rozliczenie inwestycji poprzez faktury.
Wnioski będą podlegały weryfikacji służb wojewody i nie będzie zgody na to, żeby ktoś dzięki przyznanym środkom poprawiał sobie standard. Pomoc ta ma zabezpieczyć podstawy egzystencji. - Mamy jeden taki dom, który był od długiego czasu zawalony, była to pełna ruina i teraz właściciel się zgłasza, że dom uległ zniszczeniu w wyniku nawałnicy - mówił burmistrz Kaczmarek. - Bardzo wyczulam, żeby potencjalne osoby, chcące skorzystać z pomocy, nie próbowały tego typu sytuacji.
Pomoc dotyczyć będzie jedynie budynków mieszkalnych, a nie gospodarczych i inwentarskich. W tych przypadkach można się ubiegać jedynie o odszkodowanie od ubezpieczyciela, choć referat rolnictwa w UM w Łabiszynie i M-GOPS w Łabiszynie przyjmuje także wnioski dotyczące strat w budynkach gospodarczych i uprawach. Jeśli chodzi o wnioski dotyczące budynków mieszkalnych, to do gminy wpłynęło około 60 wniosków, z czego nie wszystkie zostały zakwalifikowane do pomocy. W ubiegłym tygodniu odbywały się już pierwsze wypłaty. Do poszkodowanych trafiło 120.000 zł. W tym tygodniu od środy wypłacane są kolejne pieniądze w wysokości 102.000 zł. Ci, którzy otrzymali pomoc do 3.000 zł mogą się dodatkowo ubiegać o 500 zł zasiłku na dziecko, składając wniosek do M-GOPS w Łabiszynie, natomiast ci, którzy otrzymali powyżej 3.000 zł, mogą się ubiegać o 1.000 zł na dziecko. We wrześniu w gminie Łabiszyn przygotowywane będzie zbiorcze sprawozdanie dotyczące strat po nawałnicy z 11 sierpnia.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1332 (34/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze