Reklama

Płynniejszy wodny ruch turystyczny

Trwa remont stanicy żeglarskiej przy ul. Wyzwolenia w Barcinie. Kiedy się już zakończy, Klub Żeglarski Neptun będzie miał nie tylko miejsce do przechowywania swojego sprzętu, ale także świetną bazę do przyjmowania gości, którzy zatrzymają swoje jachty w Barcinie.

     Prace trwają od maja. W tej chwili za starym budynkiem stanicy wzniesiona została już nowa duża hala o powierzchni ponad 300 m2. Krzysztof Pałka, prezes Klubu Żeglarskiego Neptun, informuje, że wcześniej cały sprzęt był przechowywany w starym budynku, czyli w dotychczasowej siedzibie klubu. Niegdyś był to budynek, w którym stacjonowała straż pożarna. Od siedemnastu lat mieści się tam siedziba Klubu Żeglarskiego Neptun. Wnętrze było wykorzystywane głównie jako część hangarowa. Obecnie widać, że to miejsce zmieniło już swoje oblicze. Wnętrze jest wyremontowane, zamiast wrót zamontowane są duże okna. Wewnątrz mieści się salon do posiedzeń, zaplecze socjalne, a cały budynek będzie stanowił bosmanat. Remont został wykonany także na strychu, który wcześniej nie był wykorzystywany.
     - Tu było klepisko, bałam się tam wpuszczać harcerzy - mówi Elżbieta Pałka, drużynowa Pierwszej Wodnej Drużyny Harcerskiej w Barcinie. - Teraz będziemy mogli tu przyjmować gości. Turyści, którzy do nas zawitają, będą mogli rozłożyć tu karimaty i przenocować. Są łazienki, prysznice, kuchnia, więc baza dla turystów nam się rozwinęła.
     Stanica będzie przygotowana na przenocowanie 4-, 5-osobowej załogi. A gości nie brakuje. Barcin jest ujęty w szlaku wędrownym w pętli wielkopolskiej, więc przypływają ludzie nawet z zagranicy. Goście będą mogli nie tylko skorzystać z noclegu i zaplecza sanitarnego, ale też dokonać drobnych napraw, naładować akumulatory.
     - Naszym zadaniem jest zapewnienie ruchu turystycznego - mówi Krzysztof Pałka. - W ostatnich latach obserwujemy, że ten ruch na rzece się nasilił. Teraz będziemy mogli turystów ugościć nie tylko przy ognisku, ale możemy im zaoferować więcej.
     Elżbieta Pałka cieczy się także, że będzie miała miejsce na organizowanie spotkań ze swoimi harcerzami, bo do tej pory był z  tym problem. Przyznaje, że wyremontowana stanica to świetny prezent dla Pierwszej Wodnej Drużyny Harcerskiej, która powstała w 1916 roku i niedługo będzie obchodzić stulecie.
     W nowym hangarze są łazienki, prysznice i zmywalnia naczyń dla gości, ale przede wszystkim będzie tam pomieszczenie warsztatowe i żaglownia. Główne pomieszczenie to hangar do magazynowania jachtów, kajaków i rowerów wodnych. W tej chwili część sprzętu przechowywana jest na zewnątrz, a część u różnych ludzi.
     - Jesteśmy wdzięczni państwu Wieczorkom ze starego miasta, że udostępnili swoją stodołę, ale także panu Pawłowi Grobelnemu z osiedla, który cały swój garaż poświęcił na przechowalnię naszego sprzętu, a także mojemu ojcu - mówi Elżbieta Pałka.
     A jest co przechowywać. Klub Żeglarski Neptun dysponuje pięcioma kajakami, trzema jachtami kabinowymi typu orion, czterema jachtami typu omega, motorówką i sprzętem dla dzieci, takim jak cadet i optymist. Wraz z rozwojem bazy klub zyska także nowy sprzęt. Rozstrzygnięty został już przetarg na jego dostawę. Stanica wzbogaci się o sześć kajaków i cztery rowery wodne.
     Obecnie prace prowadzone są przy utwardzaniu zejścia do rzeki zakończonego slipem. W planach jest także utworzenie przy rzece zatoczki, w której mogłyby cumować jachty. Marzeniem Elżbiety i Krzysztofa Pałków jest jednak basen jachtowy, w którym można stacjonować cały sezon. Na razie jednak jest to zbyt droga inwestycja.
Mimo spartańskich warunków w tym sezonie, klub cały czas prowadzi biwaki dla harcerzy. Na najbliższy przypłynie drużyna z Łabiszyna, która stacjonować będzie w Ostrówcach.
- Bierzemy też udział w regatach - podkreśla Krzysztof Pałka. - W Kruszwicy nasz klub zajął trzy tygodnie temu drugie miejsce, a dwa tygodnie temu ta sama załoga zdobyła trzecie miejsce w Pieczyskach. Sternikiem był Tomasz Chełminiak a załogantem Rafał Safijan.
     Pierwszy pomysł przebudowy i pierwszy projekt wykonany przez Artura Skrzypczyka powstał już w 1997 roku. Od tego czasu nie udało się tak wielkich zmian przeprowadzić. Elżbieta i Krzysztof Pałkowie podkreślają, że wszystko to, co dzieje się w stanicy, możliwe jest dzięki obecnym władzom, które jako pierwsze sprzyjają żeglarzom.
     Koniec robót planowany jest na październik tego roku, jednak pracownicy zapowiadają, że być może przedsięwzięcie uda się zakończyć wcześniej, a Elżbieta Pałka liczy, że już we wrześniu w tym miejscu uda się rozpocząć rok harcerski. Cała inwestycja kosztować będzie gminę około 1.720.000 zł.

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1067 (30/2012)

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/06/2025 10:21
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości