Reklama

Po godzinach - za kapok dopłata

Małżeństwo z Nadborowa dziwi się, że za wypożyczenie kapoków raz nie musi płacić, a innym razem musi. Pracownicy WOPR wyjaśniają, że po godzinach opłata się należy. Brak wywieszonego cennika wypożyczania sprzętu wodnego prowadzi do konfliktów na tym tle.

     Nad Małym Żnińskim Jeziorem kajaki można wypożyczać w WOPR w godzinach od 10.00 do 18.00, a rowery wodne tuż obok WOPR, w budce z lodami, prowadzonej przez Rafała Kurka.
     PŁACIĆ - NIE PŁACIĆ
     Barbara i Paweł Góreccy z Nadborowa chcieli zabrać córkę znajomych nad jezioro. Mieli spędzić ten czas pływając na rowerze wodnym na Małym Jeziorze Żnińskim. Poszli wypożyczyć rower, podeszli też odebrać kapok. Podkreślają, że wcześniej było tak, że płaciło się tylko za wypożyczenie roweru, a kapok dostawało się za darmo, dlatego zdziwili się, że pan wydający kapoki zażądał 2 zł za jeden kapok.
     - Zapłaciliśmy za te trzy kapoki, ale upewniliśmy się w wypożyczalni rowerów, że opłat za kapoki nie trzeba wnosić - mówi Paweł Górecki. - Wróciłem więc do pana od kapoków i zapytałem, czy ta opłata to napiwek, a on stwierdził, że tak jakby, bo musi po godzinach w pracy zostawać. Paweł Górecki zażądał zwrotu pieniędzy, ale mężczyzna zwrócił tylko 3 zł i z wielkimi nerwami kazał oddać kapoki. W tym momencie dziecko - widząc, że coś jest nie tak - zdenerwowało się. - Nie kłóciliśmy się, oddaliśmy kapoki i poinformowaliśmy pana, że pójdziemy do jego zwierzchnika - mówi Paweł Górecki.
     DRUGIE PODEJŚCIE
     Barbara i Paweł Góreccy z dziewczynką na rowery wodne postanowili wybrać się następnego dnia, tym razem już w godzinach, kiedy wypożyczalnia funkcjonuje.
     - Tym razem byliśmy przed 18.00, ale jak tylko pan nas zobaczył, to powiedział, że już kończy pracę i że nam nie wyda kapoków - wspomina mężczyzna z Nadborowa. W tej sytuacji poszedł on na rozmowę do szefa żnińskiego WOPR Zygmunta Nyki i tam dowiedział się, że sprawa z panem od kapoków zostanie załatwiona. Paweł Górecki wrócił po kapoki, jednak nadal ich nie otrzymał. Zażądał więc zwrotu pozostałych 3 zł, które wpłacił poprzedniego dnia.
     - Oddał te pieniądze z wielkimi nerwami i kazał mi wyjść - mówi Paweł Górecki. - Poszliśmy więc popływać bez kapoków i widzieliśmy, jak ten pan innym je wydaje. My nie dostaliśmy chyba tylko dlatego, że zwróciliśmy mu uwagę. Zastanawiamy się w tej sytuacji, jaką kwotę trzeba zapłacić, żeby czuć się bezpiecznie na jeziorze przy takiej straży, jaka jest.
     NA AMORTYZACJĘ
     Rafał Kurek wyjaśnił, że w celu zapewnienia przez WOPR bezpieczeństwa osobom pływającym na rowerach wodnych, WOPR udostępnia im bezpłatnie kapoki, ale tylko do godziny 1800. Potem pobierana jest opłata.
     Zygmunt Nyka potwierdza, że kapoki osobom wypożyczającym rowery wodne wydawane są z grzeczności. WOPR wypożycza jedynie kajaki i do nich są kapoki, a wypożyczalnię rowerów prowadzi kto inny, ale nie przeszkadza to pracownikom WOPR udostępniać swój sprzęt, żeby zadbać o bezpieczeństwo także tych, którzy korzystają z rowerów. - Wcześniej była złotówka od kapoka, teraz podniesiono do 2 zł. Ratownicy zostają po godzinach, by wypożyczyć kapoki dla bezpieczeństwa a pieniądze te nie trafiają do ich kieszeni, tylko przekazywane są na amortyzację i naprawy naszego sprzętu - zapewnił Zygmunt Nyka. Jak się dowiedzieliśmy, osoby wypożyczające kapoki nie dostają potwierdzenia wniesienia opłaty, ale każde wypożyczenie po 1800 i wpłata za to odnotowywana jest w zeszycie, gdzie prowadzona jest specjalna ewidencja. Zygmunt Nyka mówi też, że konieczne będzie spisanie umowy z wypożyczalnią rowerów wodnych, gdyż dotychczas odbywało się to w formie grzecznościowego porozumienia.
     - Jednak po godzinach bierzemy dodatkową opłatę za kapok i skoro ci ludzie przyszli po 20.00, to musieli zapłacić - mówi Zygmunt Nyka i przypomina, że wypożyczalnia funkcjonuje od 10.00 do 18.00.
     JEDNYM TAK, INNYM - NIE
     Mężczyzna wydający kapok nad sprawą nie chce się rozwodzić: - Ten pan był niegrzeczny i nie dostanie ode mnie nic - mówi i dodaje, że jak jest późna pora, to z grzeczności kapoki wypożycza, a opłata musi być, bo wcześniej ginęły. Odsyła nas do prezesa WOPR.
     - Jak ktoś jest złośliwy, to odpowiadamy tym samym - dodaje Bartosz Rochowiak z WOPR. - Nikt po godzinach za darmo nie będzie robić, a my nie będziemy siedzieć do nocy, bo komuś się pływać zachciało.
Paweł Górecki nie widzi w swoim postępowaniu ani złośliwości, ani niegrzeczności. Wyjaśnia, że chciał wiedzieć, za co płaci i na jakiej podstawie - po prostu chciał poznać reguły gry i za to został ukarany.

Magdalena Kruszka
współpraca
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1068 (31/2012)

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/06/2025 13:47
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości