Początkowo dyrektor Gospodarstwa Rybackiego domniemywał, że przyczyną śnięcia setek ryb w Jeziorze Dużym Żnińskim są działania kłusowników. Gdy otrzymał informację o żółtej plamie na jeziorze, zmienił zdanie.
Jedna z płoci wyciągnięta z wody jeszcze żyła, ale miała mechanicznie uszkodzone płetwy. To wskazywało na prawdopodobieństwo, że została wcześniej wyrzucona z sieci jako okaz, którym kłusownicy nie byli zainteresowani. Jednak pod uwagę brana jest również wersja szkodliwych substancji, które mogły trafić do jeziora i spowodować śnięcie ryb. fot. Karol Gapiński W piątkowe przedpołudnie (26 maja) otrzymaliśmy informację o tym, że na Dużym Jeziorze Żnińskim na plażę przy ul. Wilczkowskiej fale wyrzucają duże ilości śniętych ryb.
Na miejscu okazało się, że jest to ryba biała: leszcze, płocie itp. gatunki. Niektóre z tych ryb były już całkiem okazałych rozmiarów, a inne jeszcze dość małe. Kilka z nich wykazywało jeszcze oznaki życia, a jedna, mimo że jeszcze nie zdechła, była pozbawiona płetw.
Pracownicy gminy, którzy zaczęli sprzątać plażę ze śniętych ryb, zaczęli na tej podstawie dywagować o przyczynach tego zjawiska. Mógł to być ich zdaniem efekt zaplątania się ryb w kłusowniczej sieci, a następnie ich porzucenia.
Pracownicy gminy zajęli się sprzątaniem plaży po sygnale z policji.
Otóż dzień wcześniej policjanci zostali zawiadomieni przez jednego ze spacerowiczów, że w wodzie Dużego Jeziora unoszą się martwe ryby.
Fale na Jeziorze Dużym Żnińskim wyrzuciły w piątkowy ranek setki zdechłych ryb. fot. Karol Gapiński - Funkcjonariusze udali się na miejsce i widząc sytuację zawiadomili Urząd Miejski w Żninie, aby ten zajął się posprzątaniem plaży. Sztab kryzysowy w Urzędzie Miejskim powiadomił też Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, celem pobrania próbek z jeziora i zbadania wody, aby stwierdzić w ten sposób przyczyny śnięcia ryb - powiedziała sierż. sztab. Wioleta Burzych, oficer prasowy w Komendzie Powiatowej Policji w Żninie.
O sprawie poinformowaliśmy w piątek Henryka Sobolewskiego, prezesa Gospodarstwa Rybackiego w Łysininie.
Obserwując śnięte ryby na plaży przy ul. Wilczkowskiej, początkowo domniemywał, iż jest to efekt działań kłusowników.
Po kilku dniach jednak zmienił swój pogląd na tę sprawę.
Pracownicy gminy akurat sprzątali teren przy ul. Wilczkowskiej i zaraz zabrali się także do zbierania z plaży martwych ryb. Jak przekazał prezes Henryk Sobolewski, łącznie zebrano dziesięć worków padliny fot. Karol Gapiński - To jednak nie mogły być działania kłusowników, zwłaszcza że ryby wypłynęły na zbyt długim odcinku linii brzegowej, aby sądzić na tej podstawie, że mogły zostać wyrzucone z sieci przez złodziei, którzy ich nie potrzebowali lub których ktoś przepłoszył podczas procederu kłusowania. Przyczyna musi być jakaś inna, zwłaszcza że z Kujawsko-Pomorskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych miałem informację, że jakąś żółtą plamę na Dużym Jeziorze widziano. Nie chcę nikogo oskarżać, bo nie wiem, ale trzeba to jezioro pilnować, zwłaszcza jak wokół są prowadzone inwestycje. W każdym razie wezwany został WIOŚ i pobrali próbki. Ja ze swej strony uważam, że w okresie letnim potrzebna jest większa odwaga w gospodarowaniu zasobami wodnymi od Oćwieki aż do Żnina. Trzeba opracować plan takiego gospodarowania, by dzięki regulowaniu poziomów zapobiegać przyduchom ryb w okresach letnich. Natomiast, co do kłusowników, to w tym przypadku jednak moim zdaniem nie mieli udziału. Inna sprawa, że cały czas się z ich działaniami borykamy. W ostatnim czasie około 60 wontonów nam skradli na pałuckich jeziorach, z czego dzisiaj koło 25 w Oćwiece - opowiada Henryk Sobolewski.
Wioleta Burzych potwierdziła, że w sprawie tej kradzieży wpłynęło zgłoszenie z Gospodarstwa Rybackiego. Sprawa dotyczy 23 wontonów, a straty wynoszą łącznie 4.600 zł. Natomiast w marcu 11 wontonów wartych 3.500 zł skradziono Gospodarstwu Rybackiemu na Jeziorze Skarbienickim. Wtedy straty oszacowano na 3.500 zł, a sprawę po kilku tygodniach umorzono z uwagi na brak wykrycia sprawców. Jeśli chodzi o zeszłotygodniowe śnięcie ryb w Dużym Jeziorze, to dalsze działania organów ścigania będą uzależnione od wyników badań, które wpłyną z WIOŚP.
Film w zakładce Filmy.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1320 (22/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze