Reklama

Problemem nie wirus, a klasy łączone

Podczas sesji Rady Miejskiej w Barcinie dyrektorzy mieli okazję opowiedzieć, z czym borykają się w nowym roku szkolnym. Każda placówka ma swoją specyfikę. Okazuje się, że największym problemem nie jest walka z koronawirusem, a zorganizowanie zajęć w klasach łączonych w Mamliczu.

Zastępca burmistrza Barcina Hubert Łukomski poinformował, że placówki zostały przygotowane do nowego roku szkolnego, a faktyczne zalecenia i wewnętrzne procedury sprawdzane są w praktyce. Samorząd dostarczył do szkół maseczki, rękawiczki, ręczniki papierowe i płyny dezynfekujące, a do wszystkich przedszkoli i żłobków zakupione zostały odkurzacze - parownice do dezynfekcji powierzchni miękkich oraz spraye, czyli urządzenia do dezynfekcji zewnętrznych.
W klasach pierwszych w szkołach podstawowych w gminie Barcin od 1 września uczy się 125 dzieci, w tym SP w Mamliczu - 12, w SP nr 1 w Barcinie - 27, w SP w Piechcinie - 22, w SP nr 2 w Barcinie - 64. - Chciałbym dodać, że ponad 30% rodziców dzieci z obwodu Szkoły Podstawowej nr 1 i Szkoły Podstawowej w Mamliczu zapisało swoje dzieci do Zespołu Szkół - zaznaczył wiceburmistrz Hubert Łukomski. W przedszkolach w nowym roku szkolnym zajęcia rozpoczęło 488 dzieci. Do żłobka w Barcinie uczęszcza 67, a w oddziale w Piechcinie 12. W pierwszej klasie LO w Barcinie naukę rozpoczęło 17 osób.
ZESPÓŁ SZKÓŁ W BARCINIE
Marzena Wolska, dyrektorka Zespołu Szkół w Barcinie poinformowała, że dyrektorzy szkół gminy Barcin wspólnie przygotowywali się do opracowania procedury związanej z bezpieczeństwem uczniów. Jeśli chodzi o Zespół Szkół w Barcinie, to dzieci uczą się tam w dwóch budynkach. Uczniowie wchodzą do szkoły różnymi wejściami. W budynku przy ul. Artylerzystów są to trzy wejścia, a w budynku przy ul. Polnej są to cztery wejścia. Dyżury nauczycieli i pracowników obsługi są tak rozplanowane, że rano przy wejściu mogą pilnować, żeby dzieci wchodziły do szkoły w maseczkach i dezynfekowały ręce. Płyny dezynfekujące są przy wejściach i na każdym piętrze, a także w salach informatycznych, w świetlicach i przy wejściach na sale gimnastyczne. W bibliotece została opracowana procedura na czas, kiedy wydawane są książki. Uczniowie i nauczyciele na lekcjach mogą być bez maseczek, natomiast podczas przerw, w stołówce i w bibliotece obowiązują maseczki.
- Na początku roku szkolnego nie są prowadzone typowe lekcje, tylko rozmawiamy z uczniami na tematy społeczne, poruszamy problem związany z COVID-19, łączymy różne informacje tak, żeby uczniowie czuli się bezpiecznie - powiedziała dyrektorka Marzena Wolska. - Od poniedziałku realizowana jest podstawa programowa, która zacznie się od tego, że powtarzany będzie materiał realizowany od marca do czerwca.
Marzena Wolska przyznała, że obawia się problemów, które mogą pojawić się po wprowadzeniu nowych obostrzeń, typu obowiązkowe mierzenie temperatury wszystkim uczniom przy wejściach do szkół.
- Teraz takiego obowiązku nie ma - powiedziała dyrektorka Zespołu Szkół i przyznała, że gdyby taki obowiązek nastąpił, to najprostsze byłoby zakupienie bramki, ale ta kosztuje około 8.000 zł dla jednego wejścia. - To jest niemożliwe, więc pewnie będziemy musieli kupować termometry, a borykamy się też z brakiem osób, które będą mierzyły temperaturę. To nie jest taka prosta sprawa, a doświadczyliśmy tego podczas egzaminów ósmoklasisty i maturalnych.
Jeśli chodzi o posiłki, to zbierane są informacje od rodziców, ile będzie zgłoszeń. Posiłki wydawane będą podczas trzech przerw lekcyjnych. Możliwe jest rozwiązanie, że uczniowie młodsi będą spożywali posiłek podczas lekcji. Wszystko jednak zależy od tego, ilu uczniów zgłosi się jako chętni na posiłek.
SZKOŁA PODSTAWOWA W PIECHCINIE
W Szkole Podstawowej w Piechcinie uczniowie docierają do placówki dwoma wejściami. Jeśli chodzi o szatnie, to korzystają z nich klasy starsze, natomiast klasy najmłodsze z odzieżą idą do sal lekcyjnych. Tam mają wieszaki i tam zostawiają odzież. Nauczyciele w większości, oprócz nauczycieli chemii, fizyki i informatyki, idą do ucznia, czyli uczniowie przebywają cały dzień w jednej sali, nie przemieszczając się. Nie ma harmonogramów dyżurów nauczycieli, tylko nauczyciel pozostaje przy swojej klasie i dyżur pełni cały czas. Jeśli tylko pogoda na to pozwala, to uczniowie spędzają czas wolny na boisku szkolnym. W przypadku niesprzyjającej aury, rotacyjnie część klas pozostawać będzie w salach lekcyjnych, a część klas będzie w holu. Przewidywane są trzy przerwy na posiłki, ale jeżeli będzie taka potrzeba, to będą cztery przerwy.
- Temperatura będzie mierzona wyłącznie wtedy, kiedy będziemy podejrzewali, czy też zauważymy, że dziecko ma objawy chorobowe. Wtedy za zgodą rodzica tę temperaturę zmierzymy - powiedziała dyrektor Katarzyna Marciniak. - Nie wyobrażamy sobie jednak, żeby każdemu uczniowi przed wejściem mierzyć temperaturę.
SZKOŁA PODSTAWOWA NR 1 W BARCINIE
Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 1 w Barcinie do szkoły dostają się dwoma wejściami, czyli wejściem od strony rynku, którym do szkoły wchodzą uczniowie klas I-III i wejściem od strony boiska, którym wchodzą uczniowie klas IV-VIII. Szatnie są wyłączone z użytkowania, ponieważ jest tam za mało boksów, żeby można było wprowadzić odpowiedni reżim sanitarny. Przerwy międzylekcyjne odbywają się w innym czasie dla klas młodszych i w innym dla klas starszych. Sale są dezynfekowane zgodnie z harmonogramem, a plan lekcji ułożony jest tak, żeby uczniowie w jak najmniejszym stopniu opuszczali swoje sale. Dzieci przerwy spędzać będą w miarę możliwości na boisku szkolnym lub na orliku. W razie niesprzyjającej aury, niektórzy nauczyciele będą pozostawali ze swoimi uczniami częściowo w salach, a częściowo w holach.
- Zaobserwowałam, że dzieci w ograniczonej możliwości kontaktują się między sobą - powiedziała dyrektor Iwona Kausa.
Posiłki wydawane będą na trzech przerwach w świetlicy. Przerwy zaplanowane zostały w takich godzinach, żeby dzieci korzystające z dowozów nie przebywały w tym czasie w tym samym miejscu. W szkole uczy się dużo dzieci dojeżdżających, dlatego opiekują się nimi nie tylko opiekuni ze świetlicy, ale także nauczyciele wspomagający, którzy pilnują, aby zachowany został odpowiedni dystans.
O sytuacji związanej z łączonymi klasami w Szkole Podstawowej w Mamliczu czytaj w papierowym wydaniu tygodnika Pałuki, 10 września.

Magdalena Kruszka, 9 IX 2020

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości