Reklama

Problemy kadrowe, a spóźnienia do szkół

Rodzice dopatrują się celowego działania żnińskiego oddziału K-PTS w opóźnieniu kursu porannego autobusu do Kcyni, które miałoby skutkować pozyskaniem uczniów do żnińskich szkół średnich i zawodowych. Kłopoty z dojazdem ma 12 uczniów.

    Z trudnym do pokonania problemem borykają się mieszkańcy wsi Włodzimierzewo, Dziewierzewo i Żurawia, którym przed dwoma laty zmieniono godzinę rannego autobusu, co utrudnia dojazd uczniów z tego terenu do szkół ponadgimnazjalnych w Kcyni.
     Rodzice uczniów wystąpili w czerwcu do burmistrza Kcyni Marka Szarugi z prośbą o mediację z K-PTS Żnin w tej sprawie. Ryszard Hanioszyn, mający w swych obowiązkach m.in. transport uczniów do szkół z ramienia kcyńskiego ratusza, niezwłocznie podjął kolejne próby przywrócenia wcześniejszej godziny porannego połączenia liniowego K-PTS na trasie Żnin - Dziewierzewo - Włodzimierzewo - Żurawia - Kcynia. Sugerował, że mieszkańcy domagają się przywrócenia godziny połączenia, jak to miało miejsce przed laty, by we Włodzimierzewie autobus jadący do Kcyni był o 7.35, a młodzież ucząca się w kcyńskich szkołach średnich i szkole zawodowej mogła dojechać do placówek na 8.00. Podkreślał, że rodzice deklarują wykup biletów miesięcznych u przewoźnika. Z opóźnienia godziny przyjazdu nie są zadowoleni również mieszkańcy, zwłaszcza ci dojeżdżający do lekarza, czy chcący kontynuować podróż w kierunku Wielkopolski.
     Na początku sierpnia, na wniosek kierownika K-PTS Żnin Błażeja Gaczkowskiego, Ryszard Hanioszyn w uzupełnieniu wysłał wykaz uczniów na określonej trasie, którzy z uwagi na opóźnienie godziny autobusu do szkoły docierają pod koniec pierwszej lekcji.
     Należy podkreślić, że w tej samej sprawie w K-PTS interweniowały dyrekcje Zespołu Szkół Technicznych i Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Kcyni. - Kiedyś ta współpraca układała się wzorowo, to nawet sam kierownik K-PTS Żnin zaproponował niegdyś, że ten kurs przyśpieszy pod warunkiem, że wykupią bilety miesięczne u niego i przez kilkanaście lat to dobrze funkcjonowało. Ostatnimi czasy to się popsuło, niby kierownik robił nadzieję, chciał listę uczniów, którzy będą z tych terenów dojeżdżali, to ją przesłaliśmy, mieliśmy nadzieję. Później tłumaczenia, że ma problemy kadrowe, że nie ma kierowców, dopiero jak któryś wraca z trasy, to jedzie na trasę Dziewierzewo - Włodzimierzewo - Kcynia, a w czasie ostatniej rozmowy kierownik podsumował to słowami, że mu jest bliższy teren Żnina, Łabiszyna niż Kcyni - mówi Ryszard Hanioszyn.
     Rodzice uczniów dojeżdżających do szkół ponadpodstawowych do Kcyni uważają, że jest to celowe działanie K-PTS, pewien układ, by pozyskać uczniów do szkół średnich i zawodowych w Żninie, bo w tę stronę dojazd pasuje idealnie przez Dziewierzewo.
     Ryszard Hanioszyn przyznaje, że zaproponował nawet kierownikowi, że skoro ma problemy kadrowe, to niech teraz odwrotnie ułoży trasę - tak by do Kcyni dojeżdżali uczniowie na czas, a spóźniali się do Żnina, jednak pozostało to bez zmian. - Jest to utrudnienie dojazdu do szkół średnich w Kcyni - mówi urzędnik, który podkreśla, że w Kcyni oferta w szkołach ponadpodstawowych jest rozbudowana, zwłaszcza w tym roku znaczna część gimnazjalistów wybrała kcyńskie szkoły i komunikacja z Kcynią jest istotna.
     Jedynym rozwiązaniem w takiej sytuacji jest wejście prywatnego przewoźnika, nawet nie z autobusem, a busem. Ryszard Hanioszyn mówi, że do końca był zwodzony, praktycznie do końca sierpnia, przez kierownika, którego systematycznie prosił o zmianę godziny odjazdu połączenia do Kcyni.
     Rodzice uczniów dojeżdżających do szkół w Kcyni zapewniają, że dla nich jest to duże utrudnienie, gdyż sami muszą zapewnić młodzieży dojazd do szkoły. Bardziej niż w problemy kadrowe w K-PTS, wierzą w zmowę i celowe działanie, by pozyskać uczniów do żnińskich placówek oświatowych, dając im dogodny dojazd na 8.00. Podkreślają, że na rozkładzie jazdy w Żninie odjazd tego autobusu jest nadal o 7.10, więc - jak podkreślają - gdyby szedł zgodnie z rozkładem jazdy, nie byłoby problemu z dojazdem ich dzieci do kcyńskich szkół: - Autobus jest u nas teraz już nawet o 7.58, we wtorek 26 września nie przyjechał w ogóle. Uważamy, że jest to mało poważne i nie widzimy w tym żadnej chęci współpracy ze strony K-PTS Żnin, a wręcz przeciwnie.
     Błażej Gaczkowski zapewnił, że w związku z petycją, jaka wpłynęła od burmistrza Kcyni Marka Szarugi, umówi się z nim na spotkanie, przedstawi realia, w tym wydruki ze sprzedaży biletów, zarówno jednorazowych, jak i miesięcznych na trasie Żnin - Kcynia przez Włodzimierzewo, gdzie autobus jedzie praktycznie pusty. - Trzeba się zastanowić, czy w obecnej sytuacji, kiedy do Kcyni przyjeżdżamy pomiędzy 8.15 a 8.30, jest w ogóle sens kontynuowania tego zadania. Głównym powodem zmiany godziny jazdy są problemy kadrowe, nie mamy kierowców, nie możemy ich pozyskać, a jak wykazują badania rynku pracy w Polsce, brakuje około 100.000 kierowców. Do tego dochodzą jeszcze sytuacje losowe, ktoś zachoruje, ktoś pilnie potrzebuje urlopu i sytuacja pogarsza się na tyle, że opóźnienie jest jeszcze większe bądź autobus nie jedzie w ogóle - tłumaczy Błażej Gaczkowski.
     Kierownik żnińskiego K-PTS zapewnia, że w opóźnieniu kursu nie ma celowego działania i jeszcze w tym tygodniu planuje spotkanie z burmistrzem Markiem Szarugą w tej sprawie.

Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1337 (39/2017)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości