Reklama

Prosi o zrozumienie dla niosących zagrożenie

Anonimowa skarga wpłynęła na włodarza Janowca, zarzut jest mocny, bo narażenie zdrowia i życia mieszkańców. Burmistrz zapewnia, że jeśli jest takie odczucie społeczne, to oczekuje nie anonimowej skargi do Rady Miejskiej, a złożenia zawiadomienia do organów ścigania, gdyż czyn ten podlega pod konkretne paragrafy.

W związku z wprowadzeniem czerwonej strefy na terenie powiatu burmistrz Janowca Wielkopolskiego Leszek Grzeczka opublikował tabelkę przesłaną przez starostwo z wytycznymi, jakie dotyczą żółtej i czerwonej strefy. Opublikował ją m.in. na gminnym portalu społecznościowym, dodając osobisty komentarz do sprawy. Podkreślił w nim, że nie zostanie w Janowcu zamknięte targowisko miejskie, bo nie ma takiego wymogu, a jedynie rekomendacja do zamknięcia ze strony dyrektora żnińskiego sanepidu. W związku z tym myślę, że lepiej zostawić tę strefę już i tak mocno ograniczonej wolności. Bardzo proszę o wzajemny szacunek i zrozumienie w tej „czerwonej strefie”, w której nas umieszczono. Proszę o ten szacunek i zrozumienie zarówno dla osób przestrzegających „czerwonych” reguł, jak i dla osób ceniących sobie wolność i uważających wprowadzanie tego typu wymagań za nadmierną i nieuprawnioną ingerencję w nasze prawa obywatelskie, a nawet za coś w rodzaju tresury, co dotyczy zwłaszcza wymogu zasłaniania ust i nosa. Mam też nadzieję, że osoby bez maseczek, które jak mówił swego czasu Minister Zdrowia, nic nie dają, nie będą karane przez Policję. Mam też nadzieję, że w tym całym koronawirusowo-medialnym szaleństwie zachowamy spokój i zdrowy rozsądek. Codziennie wiele ludzi chorowało, umierało, choruje, umiera i chorować i umierać będzie na inne przypadłości, ale o tym co „5 minut” w mediach się nie mówi i nie tworzy nastroju zagrożenia - napisał burmistrz. Zachęcił też do lektury książki Georga Orwella Rok 1984 oraz wysłuchania utworu Kultu Po co wolność oraz Dezertera - Szwindel.
Stanowisko burmistrza spotkało się z poparciem mieszkańców, którzy w komentarzach nawoływali do zaprzestania "otumaniania społeczeństwa pseudopandemią".
Na wpis burmistrza wpłynęła skarga do przewodniczącej Rady Miejskiej w Janowcu Wielkopolskim w związku z narażaniem na utratę zdrowia i życia mieszkańców. Skarga została podpisana przez mieszkańca powiatu żnińskiego, jednak bez danych personalnych. Z uwagi na to, że anonimy w gminy Janowiec Wielkopolski uznawane są za pisma, które nabierają obrotu urzędowego, skarga została skierowana do komisji skarg i wniosków Rady Miejskiej.
W skardze czytamy, że burmistrz narażenia zdrowia i życia mieszkańców dokonał poprzez publikowanie na profilu społecznościowym informacji podważających zasadność stosowania się do obostrzeń przyjętych w formie Rozporządzenia Rady Ministrów oraz nakłaniania organów ścigania, w tym policji, do pobłażliwości w egzekwowaniu przestrzegania prawa przez mieszkańców. Zdaniem skarżącego, podważając zasadność stosowania się do obostrzeń, burmistrz bagatelizuje zagrożenie koronawirusem, relatywizuje konieczność przestrzegania prawa, a wręcz sugeruje i nakłania policję do bierności, wpływając tym samym na zwiększenie zagrożenia mieszkańców Janowca Wielkopolskiego. Dalej anonimowy skarżący cytuje słowa starosty odnośnie największego ogniska zakażenia, które jest właśnie w gminie Janowiec i podkreśla, że to właśnie od burmistrza Janowca należałoby szczególnie oczekiwać dbania o bezpieczeństwo obywateli, a nie podważania sensu stosowania środków bezpieczeństwa. Każdy zgon na koronawirusa, jaki przydarzy się osobie zamieszkującej Janowiec Wielkopolski, wskutek braku ostrożności i stosowania się do obostrzeń obciąży politycznie burmistrza Leszka Grzeczkę. Burmistrz Janowca Wielkopolskiego pan Leszek Grzeczka jest osobą obdarzoną dużą popularnością i autorytetem, co widać w komentarzach do wpisu na "Facebooku" i tym bardziej powinien zadbać o odpowiedzialne wypowiedzi na oficjalnym profilu (poglądy wyrażane na jego prywatnym profilu nie są przedmiotem skargi). Obowiązkiem burmistrza wynikającym z ustawy o samorządzie gminnym jest przede wszystkim dbanie o przestrzeganie prawa, a nie nakłanianie do jego łamania czy naginania - czytamy w skardze skierowanej do Aleksandry Walendowskiej.
Burmistrz Leszek Grzeczka uważa, że nieprawdą jest to, iż naraża mieszkańców Janowca Wielkopolskiego i całego powiatu żnińskiego na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia poprzez publikowanie w portalu społecznościowym informacji podważających zasadność stosowania się do obostrzeń przyjętych w formie rozporządzenia Rady Ministrów oraz nakłanianie organów ścigania, w tym policji, do pobłażliwości w egzekwowaniu przestrzegania prawa przez mieszkańców.
- Żaden fragment cytowanego w skardze wpisu w mojej ocenie nie wyczerpuje znamion zarzucanych mi przez anonimowego skarżącego czynów. Co więcej, na grafice pod postem podaję tzw. obostrzenia związane z „czerwoną strefą”, do której powiat żniński niestety został zaliczony od północy z 2 na 3 października 2020 roku, mimo że dokładnie w tym samym czasie w głównym ognisku zakażeń w powiecie, czyli w DPS Tonowo, gdzie stwierdzono ponad 90 zakażeń, wszyscy objęci kwarantanną schodzili z niej. Odwołuję się też w zaskarżonym wpisie do takich pozytywnych i szlachetnych zachowań ludzkich, jak wzajemny szacunek i zrozumienie, zachowanie spokoju i zdrowego rozsądku. Jestem pewien, że takie postawy i cechy powinny być szczególnie pożądane w „czerwonej strefie” na froncie walki z koronawirusem. Jestem też pewien, że wyrażenie nadziei (także bardzo pozytywnej w tych ciężkich czasach cechy), że mieszkańcy nie będą karani przez policję, nie jest nawoływaniem tej jakże ważnej formacji państwowej do pobłażliwości w egzekwowaniu przestrzegania prawa. Jestem też pewien, że policjanci zachowują się w swojej pracy zgodnie z prawem, etyką i z duchem misji społeczeństwu i niczyje namowy, nawet jeśli by miały miejsca, nie są w stanie odwieść ich od pełnienia swojej zaszczytnej służby - mówił włodarz gminy Janowiec Wielkopolski.
Podkreślił, że co do przydatności, a właściwie jej braku, maseczek powołał się na słowa byłego Ministra Zdrowia, a więc niewątpliwie autorytetu w sprawie.
Zauważył, że jak pisze sam skarżący, obostrzenia zostały przyjęte w formie rozporządzenia Rady Ministrów. Tymczasem w art. 31 ustępy 1-3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z 2 kwietnia 1997 roku mówi, że wolności człowieka podlegają ochronie prawnej. - Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje. Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw - czytamy w Konstytucji RP.
Leszek Grzeczka przytacza jeszcze jeden zapis z Konstytucji - art. 22 o treści: Ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny, czy wreszcie art. 30 o treści: Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych.
Skarżący powołuje się też na słowa starosty żnińskiego Zbigniewa Jaszczuka, że największa liczba zakażeń spośród wszystkich gmin powiatu ma miejsce właśnie w gminie Janowiec Wielkopolski. - Szkoda tylko, że nie dodano, że zdecydowana większość tych stwierdzonych zakażeń (ponad 90) miała miejsce w DPS Tonowo. Przywołam fragment tekstu zamieszczonego 1 października 2020 roku, a więc przed moim zaskarżonym wpisem, na portalu palukitv.pl o treści: „Należy pamiętać, że rozporządzenie w sprawie wpisania powiatu żnińskiego do strefy czerwonej wydano 30 września. Tymczasem, jak wskazuje starosta, w głównym ognisku zakażeń w powiecie, czyli w DPS Tonowo, gdzie stwierdzono ponad 90 zakażeń, wszyscy objęci kwarantanną schodzą z niej już dzisiaj (1 października) o północy. Starosta uspokaja, że sytuacja nie jest więc tak zła.” Czytając te słowa doświadczonego samorządowca, jakim niewątpliwie jest pan starosta, uznałem, że apel o wzajemny szacunek, zrozumienie oraz zachowanie spokoju i zdrowego rozsądku, jest jak najbardziej wskazany i na miejscu - powiedział Leszek Grzeczka.
Odniósł się też do sformułowania autora skargi, że każdy zgon na koronawirusa, który przydarzy się osobie zamieszkującej Janowiec Wielkopolski wskutek braku ostrożności i stosowania się do obostrzeń, obciąży politycznie właśnie burmistrza. Uznał, iż jest to żenujące i poniżej wszelkiej krytyki. Natomiast odnosząc się do tego, że obowiązkiem burmistrza wynikającym z ustawy o samorządzie gminnym jest przede wszystkim dbanie o przestrzeganie prawa, a nie nakłanianie, choćby poprzez sugestię, do jego łamania lub naginania, to zapewnia, że nie nakłaniał do takiego postępowania. Oświadczył, że w swojej pracy stara się dochować wierności tekstowi przysięgi (choć uważa, że w naszym państwie czasem nie jest łatwo pogodzić wierność prawu i pomyślność mieszkańców).
- Na końcu swojej skargi skarżący uzasadnił jej anonimowość tym, że pracuje w instytucji publicznej i możliwe są represje wobec niego z tytułu wniesienia tej skargi. Jak można się domyślać, skarżący pracuje w instytucji publicznej podległej gminie Janowiec Wielkopolski i obawia się represji z mojej strony. Oświadczam publicznie, że żadnych represji z tego tytułu skarżący mieć nie będzie, a nawet szczerze pogratuluję mu obywatelskiej postawy w zgodzie ze swoimi przekonaniami. W związku z tym proszę przewodniczącą Rady Miejskiej, by zwrotnie na adres e-mailowy, z którego przysłano skargę, wystosować prośbę o podpisanie skargi swoim imieniem i nazwiskiem. Jeszcze raz zapewniam, że żadne represje tej osoby z mojej strony nie spotkają. Skoro osoba ta pracuje w instytucji publicznej, to całkiem możliwe, że mamy ze sobą styczność. Poznanie personaliów tej osoby pozwoli też na to, żeby w jej bliskiej obecności zasłaniać usta i nos, chociażby z szacunku dla poglądów tej osoby. Jeśli ktoś z mieszkańców powiatu żnińskiego poczuł się moim wpisem narażony na utratę życia lub zdrowia, to serdecznie go za to przepraszam i wyjaśniam, że nie to było moim celem oraz jednocześnie raz jeszcze apeluję o wzajemny szacunek, zrozumienie, spokój i rozsądek, a ze swojego zaskarżonego wpisu internetowego z 2 października 2020 roku nie wycofuję ani słowa - zapewnia Leszek Grzeczka.
Skargą na burmistrza zajmą się radni zasiadający w komisji skarg, wniosków i petycji. Jest to kolejny anonim, jaki trafił pod obrady radnych Rady Miejskiej w Janowcu Wielkopolskim.

Sylwia Wysocka, 7 X 2020

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości