Radni Rady Miejskiej w Barcinie przyłączyli się do protestów związanych z przymiarkami do likwidacji dwóch oddziałów w żnińskim szpitalu. Podjęli apel, w którym wyrazili swój sprzeciw.
Włodarze wszystkich gmin i powiatu żnińskiego są zaniepokojeni sytuacją, która może objąć szpital w Żninie. Regularnie wspierają też placówkę dotacjami, dzięki którym dyrekcja może inwestować w nowy sprzęt. Na zdjęciu - burmistrzowie Janowca, Barcina i Żnina wraz z dyrektorem szpitala i starostą oglądają sprzęt zakupiony dzięki ich wsparciu. fot. Arkadiusz Majszak W ostatnim momencie zmienił się porządek obrad sesji Rady Miejskiej w Barcinie, jaka odbyła się 24 lutego. Dodatkowo pod obrady radnych trafił projekt uchwały w sprawie apelu dotyczącego dalszego funkcjonowania w Pałuckim Centrum Zdrowia w Żninie oddziałów chirurgii urazowo-ortopedycznej i ginekologiczno-położniczego.
- Apele podobnej treści podjęły już Rady Miejskie w Żninie, w Janowcu Wielkopolskim oraz Rada Powiatu w Żninie - mówiła przewodnicząca Rady Miejskiej w Barcinie Krystyna Bartecka. - Uważam, że Rada Miejska w Barcinie powinna również przyłączyć się do inicjatywy i wystosować do odpowiednich organów apel.
Gmina Barcin w ostatnim czasie wsparła szpital dotacją w kwocie 13.200 zł na zakup monitora funkcji życiowych CSM dla potrzeb szpitalnego oddziału ratunkowego. Burmistrz Barcina Michał Pęziak składając sprawozdanie z działalności międzysesyjnej mówił, że powstaje sieć szpitali, a w tych szpitalach, które wejdą do sieci, ma być realizowana opieka nocna i świąteczna. W związku z tym jest duże zagrożenie, że opieka nocna i świąteczna realizowana przez Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Barcinie dla mieszkańców nie będzie mogła być realizowana.
- Jeśli coś się wydarzy w nocy lub w święta, to będzie trzeba jechać do najbliższego szpitala, do Żnina, Inowrocławia lub Bydgoszczy - mówił burmistrz. - O ile szpital będzie jeszcze istniał. Jak się planuje zabrać dwa chyba najbardziej intratne oddziały, bo oddział chirurgii urazowo-ortopedycznej, gdzie pan doktor Hoffmann, jeśli chodzi o stawy biodrowe, to jest specjalistą. To jest duży wkład finansowy w cały budżet szpitala. Do tego jeszcze oddział położniczo-ginekologiczny, gdzie są usługi nielimitowane, czyli za każde urodzenie jest odpowiedni pieniądz. Tu nie ma nadwykonań To są bardzo intratne dla szpitala oddziały, które zostaną zabrane temu szpitalowi. Jest mi szczególnie przykro o tym mówić, bo zajmowałem się organizacją nowej spółki, nowego szpitala, likwidacją starego także. Siwe włosy na mojej głowie są właśnie z tego tytułu.
Gmina Barcin wystąpiła do Narodowego Funduszu Zdrowia z prośbą, aby nie zabierać barcińskiemu ośrodkowi zdrowia usług opieki nocnej i świątecznej.
W porządku obrad znalazł się apel w sprawie umożliwienia funkcjonowania w ramach I poziomu zabezpieczenia świadczeń medycznych oddziału chirurgii urazowo-ortopedycznej w Pałuckim Centrum Zdrowia w Żninie oraz weryfikacji prognozowanej dla województwa kujawsko-pomorskiego - w mapach potrzeb zdrowotnych w zakresie zapotrzebowania na placówki położnicze - liczby szpitali, w których w 2020 r. roku planowane jest funkcjonowanie oddziałów położniczych.
Barcińscy radni zaapelowali, aby nadać nowym przepisom taki kształt, który umożliwiłby dalsze funkcjonowanie oddziału chirurgii urazowo-ortopedycznej w Pałuckim Centrum Zdrowia w Żninie, w szczególności w zakresie świadczeń endoprotezoplastyki stawu biodrowego i kolanowego.
Od momentu powstania oddziału chirurgii urazowo-ortopedycznej rokrocznie zwiększa się zakres świadczonych usług zdrowotnych - czytamy w treści apelu. Zespół oddziału składający się aktualnie z 4 lekarzy tzw. etatowych, 2 lekarzy na dyżury, 2 rezydentów oraz 15 pielęgniarek i sanitariusza wykonuje m. in. zabiegi endoprotezoplastyki stawu biodrowego oraz stawu kolanowego. Według stanu na 30 września 2016 roku czas oczekiwania na zabiegi to odpowiednio około 4 i 5 lat, a w kolejce oczekujących jest ok. 900 pacjentów. (...) Warto też zaznaczyć, że leczeniu na oddziale poddają się nie tylko mieszkańcy powiatu żnińskiego, ale także mieszkańcy powiatów gnieźnieńskiego, nakielskiego, mogileńskiego, wągrowieckiego oraz Bydgoszczy i okolic. Dzieje się tak nie tylko ze względu na renomę oddziału, ale także dlatego, że czas oczekiwania na zabieg jest o wiele krótszy niż w klinikach i szpitalach wojewódzkich w Bydgoszczy i w Toruniu.
W apelu podkreślono także, że mapy potrzeb zdrowotnych dla 30 grup chorób w zakresie lecznictwa zamkniętego nie rekomendują w prognozie na 2020 rok zasadności funkcjonowania w Żninie oddziału ginekologiczno-położniczego w zakresie porodów, a na oddziale tym odbieranych jest minimum 400 porodów rocznie. Zaznaczono także, że po przekształceniu w 2004 roku Szpitala Powiatowego - SPZOZ w Żninie w spółkę prawa handlowego ze 100% udziałem powiatu żnińskiego, Pałuckie Centrum Zdrowia nie przynosi strat, sukcesywnie się rozwija, inwestuje w sprzęt, infrastrukturę oraz podnosi jakość świadczonych usług.
Radny Remigiusz Paszkiet, przewodniczący komisji zdrowia zauważył, że proponowane zmiany nie tylko hamują, ale zdecydowanie upośledzają działanie żnińskiego szpitala, a także szpitali, które zostaną tą zmianą objęte.
- Ciężko się z tym zgodzić, dlatego powinniśmy ten apel przyjąć i się pod nim podpisać - mówił radny. Burmistrz dodał, że żniński szpital będąc szpitalem publicznym miał ogromny dług, który nie wynikał z nieudolności zarządzania tym szpitalem, tylko z chorego systemu zarządzania służbą zdrowia w Polsce. Przekształcenie szpitala w niepubliczny, ale prowadzony przez powiat żniński spowodowało, że ten szpital nie zadłuża się, a wręcz inwestuje. Burmistrz przypomniał, że swego czasu kosztem innych inwestycji, chociażby drogowych, powiat spłacał ogromne zadłużenie tego szpitala.
- Zabranie temu szpitalowi tych dwóch oddziałów spowoduje, że ten szpital będzie powoli znikał, aż w końcu nie będzie sensu go utrzymywać - mówił burmistrz Michał Pęziak. - To wszystko, co żeśmy wszyscy ponieśli jako społeczeństwo tego powiatu, czyli zakupy sprzętu i dofinansowanie tego szpitala, spłatę zadłużenia, pójdzie na marne.
- Myślę, że te apele niewiele dadzą - stwierdził radny Henryk Popławski. - My go wystosujemy i będziemy mieli czyste sumienie, że to zrobiliśmy, ale efektów nie spodziewam się za wielkich.
Rada Miejska w Barcinie podjęła apel jednogłośnie. Zostanie on przekazany posłom i senatorom Rzeczypospolitej Polskiej z województwa kujawsko-pomorskiego, Ministrowi Zdrowia, wojewodzie kujawsko-pomorskiemu, marszałkowi województwa kujawsko-pomorskiego oraz dyrektorowi Kujawsko-Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w Bydgoszczy.
W gminie Barcin trwa też społeczna akcja zbierania podpisów w tej sprawie, którą zorganizowała Alicja Wiczewska, dyrektor barcińskiego SPZOZ. Do 22 lutego było już zebranych około 500 podpisów. Zbierają je wszyscy pracownicy SPZOZ.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1307 (9/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze