Reklama

Przyrost zerowy, a nawet wynik ujemny

EWD, gimnazjum, wyniki, uczniowie, oświata
      Przyrost zerowy, a nawet wynik ujemny
     Poniżej przedstawiamy wyniki Edukacyjnej Wartości Dodanej gimnazjum. EWD obrazuje przyrost wiedzy uczniów, jaki osiągnęli przychodząc do gimnazjum i opuszczając je. Tylko trzy placówki mogą pochwalić się wynikiem dodatnim: w Żninie, Szubinie i Barcinie.

      Edukacyjna Wartość Dodana (EWD) to zestaw technik statystycznych pozwalających zmierzyć wkład szkoły w wyniki nauczania. Do obliczenia potrzebne są wyniki dwóch pomiarów osiągnięć szkolnych uzyskanych na początku nauki i w chwili jej zakończenia. EWD dla gimnazjalistów dostarcza takie dane. Są nimi wyniki sprawdzianu w klasie szóstej szkoły podstawowej i wyniki egzaminu gimnazjalistów, pisanego przez nich w trzeciej klasie.

      CO TO JEST EWD
      Dla dyrektorów, nauczycieli i rodziców ważne jest to, że EWD można obliczyć dla całej szkoły, dla klasy oraz dla każdego ucznia indywidualnie. Bo edukacyjna wartość dodana, najkrócej rzecz ujmując, pokazuje, ile uczeń się nauczył. Z jednej strony mamy wynik sprawdzianu klas szóstych, a z drugiej wynik egzaminu gimnazjalnego. Jeśli uczeń na koniec gimnazjum osiąga wynik dużo lepszy niż ten, który miał trzy lata wcześniej, to może oznaczać, że przyrost jego wiedzy zdobytej w gimnazjum był duży. Zatem EWD urosło.
      Dyrektorzy w trakcie komentowania wyników sprawdzianów szóstoklasistów oraz egzaminów gimnazjalistów zwracają uwagę na to, że sam wynik nie mówi nic o pracy, jaką włożyli nauczyciele w przygotowanie uczniów. EWD pokazuje właśnie, ile nauczyciele włożyli pracy w to, by uczeń ze słabym wynikiem osiągnął na koniec gimnazjum wynik lepszy. I to można zobaczyć na wykresach.
      Pozycja szkoły prezentowana jest w układzie współrzędnych. Pozioma oś to trzyletni wynik egzaminacyjny szkoły. Oś pionowa to z kolei edukacyjna wartość dodana. Wynik szkoły pokazany jest w kształcie elipsy, gdyż jak każdy pomiar, także i ten może zawierać margines błędu.
      Wyniki i wykresy, jakie prezentujemy, zostały opublikowane w Internecie i każdy może do nich zajrzeć odszukując szkołę, która go interesuje. Każda ze szkół może znaleźć się w pięciu obszarach w układzie współrzędnych. Szkoły neutralne to takie, które znalazły się w samym środku układu współrzędnych. Gimnazja te notują poziom egzaminu zbliżony do średniej krajowej oraz przeciętną efektywność. Szkoły sukcesu to gimnazja o wysokich wynikach i wysokiej efektywności nauczania. Szkoły wspierające to gimnazja o niskich średnich egzaminacyjnych, ale wysokiej efektywności. Szkoły wymagające pomocy to placówki o niskich wynikach egzaminu oraz niskiej efektywności w procesie nauczania. Natomiast szkoły niewykorzystanych możliwości to gimnazja o wysokich wynikach, ale niskiej efektywności.
      KLASYFIKACJE SZKÓŁ
      Gimnazjum w Barcinie jest szkołą sukcesu w części humanistycznej i szkołą wspierającą w części matematyczno-przyrodniczej. Gimnazjum w Piechcinie jest szkołą po części wspierającą i po części wymagającą pomocy w części humanistycznej oraz szkołą wspierającą w części matematyczno-przyrodniczej. Gimnazjum w Chwaliszewie jest szkołą wspierającą w obu częściach. Z kolei gimnazjum w Dziewierzewie jest szkołą neutralną w obydwu częściach. Szkoła w Kowalewie w części humanistycznej jest wspierająca, ale w części matematyczno-przyrodniczej po trosze wspierająca i po trosze wymagająca pomocy. Gimnazjum w Łabiszynie jest placówką wymagającą pomocy w części humanistycznej i wspierającą w części matematyczno-przyrodniczej.

Reklama

      Szkoła w Lubostroniu jest w obu częściach wymagającą pomocy, podobnie jak gimnazjum w Rynarzewie i w Mycielewie oraz Publiczne Gimnazjum nr 1 w Żninie. Gimnazjum nr 1 w Szubinie jest szkołą neutralną, ale w części matematyczno-przyrodniczej idącą w kierunku szkoły sukcesu. Tak samo rzecz się ma z Publicznym Gimnazjum nr 3 w Żninie. Za to szkołą sukcesu w obu częściach jest Gimnazjum nr 2 w Szubinie. Zespół Szkół w Gościeszynie jest szkołą wymagającą pomocy w części humanistycznej z tendencją do placówki niewykorzystanych możliwości i szkołą sukcesu w części matematyczno-przyrodniczej. Zespół Publicznych Szkół w Gąsawie jest placówką na pograniczu szkoły wymagającej pomocy w części humanistycznej, ale jest zarazem szkołą wspierającą w części matematyczno-przyrodniczej. W zestawieniu nie uwzględniono wyników szkół niepublicznych.
      RECEPTA NA SUKCES
      W Zespole Szkół w Barcinie Edukacyjna Wartość Dodana jest wnikliwie analizowana, a dyrekcja i nauczyciele wykorzystują dane w pracy z uczniami. Dyrektor Lidia Kowal przyznała, że wynik EWD jest zadowalający i dobry, ale dodała, że nie jest idealnie.
      Dyrektor powiedziała nam, co przyczyniło się do tego, że szkoła osiągnęła dobry wynik. Przede wszystkim to praca i zaangażowanie nauczycieli oraz wprowadzanie przez nich nowych i bardziej skutecznych metod w nauczaniu. Nauczyciele większą wagę przyłożyli do rozwiązywania wraz z uczniami testów egzaminacyjnych z poprzednich lat. Zaczęli prowadzić lekcje metodą projektu. Metoda ta polega na pracy nauczyciela z grupami uczniów, a jej efekt przedstawiany jest w formie projektu np. multimedialnego.       Jak powiedziała Lidia Kowal, metoda ta uczy samodzielności i pracy w grupie. Nauczyciele poświęcają też czas na pracę indywidualną z uczniami, zarówno z tymi mniej, jak i bardziej zdolnymi. Cały czas ważne jest powtarzanie i utrwalanie materiału, szczególnie w trzeciej klasie tego, co było omawiane w klasie pierwszej. Dyrektor dodała, że ważne jest prowadzenie lekcji w taki sposób, aby były dynamiczne i nie nudziły uczniów. Trzeba też zachęcać uczniów do dodatkowej pracy na zajęciach pozalekcyjnych i wyrównawczych. W pracy wychowawczej przydzielają uczniom różne funkcje, podczas ich pełnienia młodzież uczy się odpowiedzialności.

      - Postęp robią ci, którzy próbują różnych metod - wyjaśnia Lidia Kowal. - Również pod względem technicznym nasza szkoła jest dobrze przygotowana. Posiadamy rzutniki, tablice interaktywne, zakupiliśmy program „I Vote”. Staramy się, by coś na lekcjach się działo.
      Mimo to dyrektor przyznaje, że nie jest idealnie. To nad czym trzeba popracować, to motywacja uczniów do nauki. Pokazanie im celu, do którego warto dążyć. - Jeśli uczeń nie widzi celu, to postępu nie będzie - tłumaczy Lidia Kowal i dodaje, że szkoła chce zmobilizować uczniów do pracy w domu. - Z odrabianiem zadań domowych nie można powiedzieć, że jest źle, ale jest tragicznie.
      Małgorzata Kubanek, wicedyrektor Zespołu Publicznych Szkół nr 1 w Żninie, komentując wyniki miała o tyle ułatwione zadanie, że Gimnazjum nr 3 wypadło lepiej od placówki z ul. 1 Stycznia. Wynik szkoły to efekt kilku działań. Szkoła posiada bogatą ofertę zajęć pozalekcyjnych i to nie tylko takich, które przygotowują do egzaminu. Sporo jest zajęć, które rozwijają zainteresowania uczniów. Pomocą psychologiczno-pedagogiczną są objęci uczniowie z decyzjami o pisaniu testów dostosowanych do ich możliwości. Pozytywem według wicedyrektor jest to, że niektórzy uczniowie są znani nauczycielom jeszcze ze szkoły podstawowej: - To jest duży plus, że dzieci są u nas 9 lat. Znamy ich wady i zalety. Ale wśród gimnazjalistów są dzieci, które przychodzą z innych szkół. I nie ma różnicy. To z czego się cieszymy, to z dobrej współpracy z rodzicami. Możemy na nich liczyć. Jak coś nie idzie, to robimy z nimi spotkanie i są efekty. Problemy rozwiązujemy wspólnie.
      Ponadto żnińska szkoła realizuje programy profilowane przez bardzo dobrą i zintegrowaną kadrę. - Staramy się, aby w szkole była przyjemna atmosfera, bo fajniej chodzić do przyjaznej szkoły - stwierdziła Małgorzata Kubanek.
      RECEPTA NA POPRAWĘ WYNIKU
      Wicedyrektor Publicznego Gimnazjum nr 1 w Żninie Krystyna Barc-Michna powiedziała, że analiza EWD jest cenniejsza, ponieważ pozwala ocenić wkład nauczycieli w przygotowanie uczniów poszczególnych klas, chłopców, dziewcząt oraz to, jak praca przekłada się na końcowy wynik. Wicedyrektor wyjaśniła, że szkoła dąży małymi krokami w takim kierunku, by być szkołą wspierającą. Szkoła notuje stały postęp, choć na razie jest szkołą wymagającą wsparcia. - Ważne jest to, że robimy to, co możemy - mówi wicedyrektor. Szkoła wprowadza programy naprawcze. Prowadzone są zajęcia wyrównawcze. Nauczyciele podnoszą swoje kwalifikacje. - Zastanawiamy się też nad tym, jak sprawić, by wzrosła motywacja uczniów - dodaje.
      Dyrektor Zespołu Szkół w Lubostroniu Alina Borkowska komentując wynik EWD powiedziała, że nie jest całkiem tragiczny, ale dobry też nie. Szkoła wyciągnęła wnioski płynące z wyników EWD i egzaminów. Nauczyciele doszli do wniosku, by tak kształtować umiejętność myślenia, by prowadziło do selekcji i krytycznej analizy sytuacji. Poza tym uczniowie powinni umieć korzystać z różnych źródeł informacji, interpretować informacje przedstawione w tych źródłach, rozumieć i interpretować pojęcia, wykorzystywać zdobytą wiedzę w praktyce, rozwijać umiejętność rozumienia i argumentowania swoich wyborów, planować rozwiązywanie problemów wraz z tworzeniem strategii oraz tworzyć wypowiedzi, rozwijając umiejętność opisywania sytuacji.
      - Każdy z nauczycieli do tych wniosków dostosował własny plan działania - wyjaśnia Alina Borkowska. Dyrektor widzi też problem w motywacji uczniów do nauki i osiągania lepszych wyników, dlatego zamierza jeszcze bardziej uczulić rodziców na ten problem.
      WSPÓŁPRACA Z RODZICAMI
      Również w Zespole Szkół w Rynarzewie analizowana jest Edukacyjna Wartość Dodana, z tym, że tegoroczne wyniki jeszcze nie zostały poddane dogłębnej analizie. Dyrektor Janusz Nowakowski uczyni to wraz z nauczycielami jeszcze w tym roku. Analizie poddany był wynik średni z egzaminu gimnazjalnego. Janusz Nowakowski twierdzi, iż wnioski zapewne będą się pokrywać z tymi, jakie grono pedagogiczne wysnuje analizując EWD.
      Dyrektor przyznał, że wynik oraz przyrost wiedzy w poszczególnych latach jest różny i zależy też od grupy, rocznika, z jakim przychodzi w szkole pracować. W tym roku wykres EWD pokazał, że przyrostu nie było, a nawet był ujemny. Szkoła doszła do wniosku, że na wyniki uczniów ma wpływ motywacja do nauki, a w zasadzie jej brak. Dlatego też od tego roku szkolnego placówka w Rynarzewie wprowadza rozwiązania, których celem jest rozszerzenie współpracy z rodzicami przy zwiększaniu u uczniów motywacji. - Zapraszamy rodziców na specjalne spotkania - wyjaśnia dyrektor. - Spotykam się też osobiście z rodzicami. Mówimy im o wadze egzaminu na koniec nauki w gimnazjum. Wśród uczniów, ale też wśród rodziców, panuje pogląd, że w związku z niżem demograficznym i tak się dostaną do liceum. My robimy spotkania po to, by uczulić rodziców na to, że wynik ich dziecka jest ważny, że nie jest sprawą obojętną.
      Poza tym rodzice otrzymali od wychowawców informacje o tym, na jakie przedmioty mają zwrócić uwagę podczas nauki ich dzieci w klasie trzeciej. - Poleciłem nauczycielom, by na zakończenie klasy drugiej zrobili zestawienie wyników uczniów z każdego przedmiotu. We wrześniu podczas zebrań z rodzicami przedstawiliśmy te zestawienia rodzicom. Dzięki temu wiedzą, z jakich przedmiotów ich dziecko musi się jeszcze podciągnąć, aby egzamin zdać na przyzwoitym poziomie - wyjaśnia Janusz Nowakowski.
      Kolejnym krokiem, jaki uczyniła szkoła, by poprawić wyniki uczniów, jest organizacja zajęć pozalekcyjnych, ale w taki sposób, by o zajęciach wiedzieli rodzice. Ta wiedza ma skutkować tym, aby rodzice wymagali od dzieci obecności na nich. Janusz Nowakowski powiedział, że pora odjazdu autobusów szkolnych została przesunięta o godzinę po to, by uczniowie mogli spokojnie poświęcić ten czas zajęciom pozalekcyjnych. Są to kółka zainteresowań bądź zajęcia wyrównawcze. Odbywają się we wtorki i piątki. Podjęte kroki spowodowały, że frekwencja na zajęciach pozalekcyjnych wzrosła.

Reklama

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1088 (51/2012)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości