Radny Michał Werkowski zaproponował, by zupełnie odstąpić od pobierania opłaty za psy. Ten wniosek znalazł poparcie większości radnych.
fot. Sylwia Wysocka
Janowiec, psy, opłaty, podatek, radni
Psy bez opłaty
W 2013 roku właściciele czworonogów z terenu gminy Janowiec podatku za psa nie zapłacą. Tak zdecydowała większość radnych, widząc realne ku temu przesłanki.
Radni Rady Miejskiej w Janowcu postanowili większością głosów znieść opłatę od posiadania psów na 2013 r. Wcześniej wysokość tej opłaty była ustalana corocznie. W 2012 wynosiła 24 zł od psa. Z opłaty za jednego psa ustawowo zwolnione były osoby niepełnosprawne, osoby starsze powyżej 65. roku życia prowadzące samodzielne gospodarstwo domowe bądź też rolnicy - płatnicy podatku rolnego, którzy zwolnione z opłaty mieli dwa czworonogi.
Temat na wspólnym posiedzeniu komisji Rady Miejskiej podjęła radna Teresa Rusiewicz. Proponowała, by zwłaszcza na wsiach z opłaty za jednego psa zwolnić również właścicieli zagród, którzy nie są rolnikami i nie są z automatu zwolnieni z tej opłaty. Radna tłumaczyła, że często ten pies na podwórku jest nieodzownym stróżem posesji i gwarancją bezpieczeństwa czy chociażby alarmu. Sugestię radnej wykorzystał radny Michał Werkowski, który zaproponował, by zastanowić się nad zupełnym zniesieniem tej opłaty. - Zaproponowałem, byśmy poszli dalej i wzorem innych gmin znieśli tę opłatę zupełnie. Jest to opłata fakultatywna, więc po co dodatkowo opodatkowywać mieszkańców, tym bardziej, że nie uważam posiadania psa za luksus. Uważam, że opłata od posiadania psa jest sztucznym sposobem na wyciąganie pieniędzy - powiedział Michał Werkowski.
Roczna opłata z tytułu posiadania psów rzędu 6.000 zł, jaka spływała do gminnej kasy, sugeruje, że uiszczana była za 250 czworonogów, co dowodzi jej niskiej ściągalności, a jak stwierdził radny, koszty związane z utrzymaniem psa, jego obowiązkowym szczepieniem, wyżywieniem i wieloma innymi kwestiami i tak stanowią obciążenie dla właściciela czworonoga.
Radny powiedział, że absurdalna była dla niego argumentacja, że gdy zniesiona zostanie opłata za posiadanie psa, to nikt już po psie sprzątać nie będzie. - Uważam, że fakt posprzątania po psie, kiedy nabrudzi, to jest jedynie kwestia świadomości wyprowadzającego psa i świadczy o nim samym. Tu pole do popisu ma straż miejska - uważa Michał Werkowski.
Ostatecznie za propozycją zniesienia opłaty opowiedziała się większość radnych.
W ubiegłym roku na sesji podczas ustalania opłaty za posiadanie psów głos zabrała sołtys Chrzanowa Krystyna Szymańska, która sugerowała, by z opłaty zwolnić właścicieli psów, którzy przygarnęli błąkającego się, bezdomnego psa, sugerując, że szybciej będzie dochodziło do nieoficjalnych adopcji czworonogów, kiedy na przyszłym właścicielu nie będzie ciążył obowiązek odprowadzania opłaty za przygarniętego psa. - Uważam, że trafnie wnioskowała pani Krystyna Szymańska, bo teraz, kiedy zniesiona będzie opłata od posiadania psa, bezdomny pies zamiast trafić do schroniska i obciążać budżet jego utrzymaniem w schronisku, znajdzie sobie sam nowego właściciela - prorokuje Michał Werkowski. Tłumaczy on, że przyszły właściciel psa nie będzie musiał obawiać się dodatkowego obciążenia w postaci opłaty za psa czy też narażania się na mandat od municypalnych za posiadanie psa i brak odprowadzonej za niego należności.
Na realizację powierzonej miastu Gniezno realizacji obowiązku w zakresie zapewnienia opieki bezdomnym zwierzętom w 2012 r. radni przeznaczyli kwotę do 15.000 zł ze środków budżetu gminy.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1087 (50/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze